Artykuł w kategoriach: Artykuły, Początkujący, Węże – Artykuły

Węże – początki hodowli


Oceń 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek [15]
Loading...

Węże są w obecnej chwili jednymi z najpopularniejszych zwierząt, które zamieszkują w terrariach. Nie ma większych problemów z dostępnością najbardziej popularnych gatunków, a ich hodowla jest stosunkowo prosta. Na świecie istnieje ponad 2700 gatunków węży, zróżnicowanych pod względem kolorystycznym jak i rozmiarowym. Chcąc rozpocząć swą przygodę z wężami, trzeba przede wszystkim zadać sobie pytanie: „co chcę hodować?”, a następnie przyswoić wiedzę na temat wybranego gatunku. Warto zacząć od prostego opisu gatunkowego, który znaleźć można w większości poradników terrarystycznych, bądź poszukać bardziej wyspecjalizowanych informacji, korzystając np. z portalu Terrarium.com.pl. Oferuje on wiele aktualnych i sprawdzonych informacji na temat różnych gatunków hodowanych w polskich terrariach i nie tylko. Jeżeli po takiej lekturze posiada się wątpliwości, warto poszukać informacji na forum Terrarium.pl, gdzie można skorzystać z rad i doświadczenia wielu znakomitych hodowców.


Wybierając gatunek dla siebie, trzeba wziąć pod uwagę wymagania środowiskowe, cechy szczególne, takie jak zachowanie, łagodność czy chociażby rozmiary jakie osiągnie nasz wąż. Na pewno na początek swojej przygody, nie doradzałbym brać węży agresywnych (większość gatunków nadrzewnych), dużych i gatunków bardziej wymagających, gdzie odwzorowanie ich naturalnego środowiska może sprawić problem. Dlatego ten poradnik przybierze formę rozpoczęcia hodowli na podstawie węży z rodziny połozowatych, a konkretnie węża zbożowego Pantherophis guttatus, potocznie zwany zbożówką. Jednak postaram się zachować na tyle ogólny wydźwięk, aby nadawał się dla całej rodziny Colubridae.

Jak zacząć hodowlę węży

Po tym jak już zdecydujemy się na konkretny gatunek, trzeba zadbać o zbiornik odpowiedniej wielkości. Terrarium można zbudować samemu, jak również kupić gotowe. Może być ono szklane, z płyty meblowej, płyty OSB czy z PCV. Nie ma to większego znaczenia. Ważne, aby było odpowiednio zabezpieczone przed wilgocią, i posiadało odpowiednią wentylację.

Na forum jest sporo fotorelacji z budowy zbiorników, także śmiało można korzystać. Zachęcam również do tworzenia własnej fotorelacji z takiej budowy.

Każdy wąż potrzebuje kryjówek, dzięki, którym będzie się czuł bezpiecznie. Najczęściej wybierają ciasne kryjówki, gdzie ledwo się mieszczą. Minimum to dwie, jedna umieszczona w ciepłej strefie, a druga w zimnej. Można wykorzystać do tego wszelkiego rodzaju kory, korzenie, kokosy, doniczki. Należy jednak robić je w taki sposób, aby mieć możliwość sprawdzenia czy wąż się tam znajduje. Dodatkowo przydatny jest wilgotny pojemnik np. z gąbkami, mchem, gdzie wąż będzie przygotowywał się do zrzucenia wylinki. W ten sposób dajemy mu wybór, kiedy potrzebuje w niej przebywać. Należy pamiętać, że im więcej kryjówek, tym lepiej. Kolejną niezbędną rzeczą basen odpowiedniej wielkości. Najczęściej jest to miska z wodą, którą wąż pije. Powinna być ona takich rozmiarów, że jeżeli zajdzie taka potrzeba wąż będzie mógł cały się w niej zanurzyć. Wodę wymieniamy często, najlepiej co 2 dni, a już na pewno jeśli znajdują się w niej jakieś zanieczyszczenia.

Istnieją różne sposoby ogrzewania zbiornika, jedni są zwolennikami mat czy kabli grzewczych (preferowane ogrzewanie u węży, pomijając gatunki np. nadrzewne) inni wolą grzać żarówkami. Wszystkie typy ogrzewania mają cechy wspólne, muszą być podłączone do termoregulatora oraz zabezpieczone przed bezpośrednim kontaktem, aby wąż nie mógł się poparzyć.

Kolejną, choć ciągle sporną kwestią jest podłoże, jedni są zwolennikami ręczników papierowych i gazet, mają oni swoją racje. Jest to czyste, sterylne, łatwe i szybkie do posprzątania, aczkolwiek minusem jest wygląd. Takie podłoża stosują najczęściej osoby posiadające większą ilość węży, ponieważ ułatwia hodowlę. Inni są zwolennikami wiórów kokosowych, torfu, które dobrze trzymają wilgoć, lecz niestety przy słabej wentylacji pojawia się pleśń. Dobrym rozwiązaniem są odpylone trociny, które wyglądają lepiej niż papier i bardzo dobrze chłoną. Przy wyborze podłoża powinniśmy się kierować zasadą:

Podłoże powinno być albo nie do zjedzenia albo w przypadku połknięcia łatwe do wydalenia”.

Dlatego drewienka bukowe i chips kokosowy, tak często polecany w sklepach zoologicznych, powinien nie być stosowany w waszych terrariach, ze względów bezpieczeństwa. Zjedzenie takiego podłoża może skutkować np. zaczopowaniem, a nawet doprowadzić do śmierci węża. Nie zaleca się też stosowania piasku.

Posiadając już potrzebny zbiornik oraz wszystkie potrzebne do hodowli akcesoria, zaopatrzeni w wiedzę na temat wybranego gatunku, możecie zacząć szukać odpowiedniego dla siebie okazu, warto zadać sobie pytania: młody czy dorosły? Gdzie kupić? Jak poznać czy wąż jest zdrowy?


Młody czy dorosły wąż na początek?

Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami, w większej mierze to rzecz gustu. Kupując małego węża najważniejszą rzeczą jest by był dobrze rozkarmiony, wtedy jeśli zapewnimy odpowiednie warunki, nie powinno być żadnych problemów. Młode węże najlepiej trzymać w tymczasowym pojemniku, np. jakieś plastikowe, które się dobrze zamyka i zrobić w nim wentylację. Oczywiście maluch może zamieszkać od razu w docelowym terrarium, jednak może to spowodować następujące problemy:

  • większa szansa na ucieczkę (młode węże zbożowe potrafią się przecisną np. przez szparę między przesuwanymi szybami w szklanym terrarium lub w takie otwory, gdzie się tego nie spodziewaliśmy),
  • długie poszukiwanie jedzenia,
  • wydłużona aklimatyzacja,
  • odmawianie przyjęcia pokarmu,
  • obserwacja węża.

Jeżeli obawiacie się ugryzienie to polecam młodego osobnika przy którym nauczycie się „obsługi” węża a ryzyko i konsekwencje ugryzienie będą małe i bezbolesne.

Dorosłe osobniki możemy trzymać od razu w docelowym terrarium i nie powinny sprawiać problemów przy karmieniu. Różnica jest w częstotliwości karmienia, młode karmi się częściej, przy zbożówce jest to raz na 5 dni, dorosłego wystarczy raz na 1-2 tygodnie. Oczywiście, jeśli podajemy odpowiedniej wielkości posiłek. Bezpieczna zasada jest taka, że posiłek powinien być tej wielkości, co wąż w najgrubszym miejscu, przy czym jak wiemy, że waż trawi je bez problemu i szybko, można podawać np. 2-3 posiłki na raz. Ważne jest, aby notować sobie posiłki, a raz na jakiś czas zważyć węża i zanotować sobie jego wagę. Dzięki czemu możemy monitorować czy waga rośnie, utrzymuje się lub maleje i jeżeli byłoby coś nie tak, wprowadzić zmiany. Generalnie osobom, które chcą węża w celach obserwacyjnych, a nieposiadających za dużo wolnego czasu, poleciłbym dorosłego. Mniej przy nim roboty, z młodymi jest troszkę więcej sprzątania, trzeba wszystkiego pilnować. Największym mankamentem młodych węży jest skorość do ucieczek, trzeba być czujnym i kilka razy wszystko dokładnie sprawdzać, szpary między szybami najlepiej zabezpieczyć gazetą lub zwiniętym listkiem ręcznika papierowego.

Niestety taki urok, a węże są sprytniejsze niż myślicie, nie raz się o tym przekonałem.

Wybór miejsca zakupu węża

Na to pytanie jest wiele różnych odpowiedzi, zatem przybliżmy pokrótce.

Jedno jest pewne w większości powinno się omijać z dala wszelkiej maści ogólne sklepy zoologiczne. Choć zdarzają się takie, które naprawdę wiedzą wiele na temat egzotycznych gatunków oraz sposobie ich hodowli to niestety w większości jest tak, że właściciele i sprzedawcy niewiele wiedzą lub nie wiedzą nic i choć zapewniają, że zwierzęta są w dobrych rękach to rzeczywistość temu przeczy. Zwierzęta są zazwyczaj w złej kondycji i żyją w złych warunkach.


Choć sklepy typowo nastawione na terrarystyki i egzotyczne zwierzęta zazwyczaj są prowadzone przez ludzi ze środowiska, gdzie zwierzęta są trzymane w bardzo dobrych warunkach. Właściciele i sprzedawcy czasem wiedzą więcej niż niejeden weterynarz to czasem mają duży narzut cenowy, i cena zwierzęcia jest przesadnie zawyżana.

Ogólne sklepy internetowe (zoologiczne) to to samo, co zoologiczne stacjonarne, a czasem gorzej. Sklepy internetowe tematyczne o profilu terrarystycznym, trochę lepiej, lecz nigdy nie mamy pewności, w jakich warunkach żyją zwierzęta u ludzi nastawionych głównie na zysk i takie też radziłbym omijać.

Najlepiej kupić u dobrego, renomowanego hodowcy, który po prostu wie jak się opiekować, hodować i porządnie rozkarmić węża, aby ten w przyszłości nie stwarzał problemów.

Przed zakupem powinniśmy zadać hodowcy parę pytań w celu weryfikacji, tj:

  • kiedy była ostatnia wylinka,
  • czy zeszła w całości czy były jakieś problemy?
  • kiedy był ostatnio karmiony, czym i jak często?.

 

Jak powinien wyglądać zdrowy wąż?

Powinien mieć zdrowy kolor skóry, skóra bez ubytków czy śladów po ugryzieniach. Powinien być ruchliwy na rękach, jeżeli jest to młodziak to być wręcz spłoszony i chcieć uciekać. Jeżeli chodzi o kwestie, co wybrać, samca czy samice to jest to wybór tylko i wyłącznie wasz i w waszym przyszłym interesie. U niektórych gatunków samice są np. znacznie większe niż samce. Zdarza się też, że samice, które nie były łączone z samcami składają niezapłodnione jajka. Często w takich przypadkach zdarza się zaczopowanie, które może prowadzić do śmierci węża, więc osobą nieplanującym rozmnażania, polecam samce.

Utrzymanie węży w dłuższej perspektywie

Jest pierwszy wąż, żyje, rośnie ładnie, je aż miło patrzeć. Powoli przychodzi pora na drugą bestie. Teraz najważniejsza sprawa, węże trzymamy pojedynczo! Nie słuchajcie osób, które piszą, że trzymają węże razem. Oczywiście nie jest to nie wykonalne, ale najlepszą opcją jest trzymanie każdego węża w osobnym pojemniku. To nie są zwierzęta stadne! Teraz możecie zastanowić się ile minęło od momentu przyniesienie pierwszego węża do domu? Czy macie miejsce na kolejne terrarium? Jeżeli tak to znów stoicie przed poważną decyzją, czy chcę węża innego gatunku (jeżeli tak to zaczynamy od początku), jeżeli nie to sprawa jest trudniejsza, bo trzeba sobie zadać pytanie czy będę chciał rozmnażać, czy chcę mieć po prostu dwa(a może i więcej). Jeżeli nie chcecie rozmnażać to sprawa jest prosta, działacie tak jak w przypadku pierwszego egzemplarza. Jeżeli natomiast chcecie w przyszłości je dopuścić, to wymaga to trochę więcej przemyśleń. Oczywiście trzeba kupić płeć przeciwną do posiadanej, ale warto też zastanowić się nad odmianą barwną, aby trochę urozmaicić rynek. Tu i tak sprawa zależy od was, ale warto podszkolić się trochę z genetyki i odmian barwnych danego gatunku. Powinniście wybrać taką odmianę, która wam się podoba. Jeśli chcecie robić to dla pieniędzy to gdzieś zatraca się cała przyjemność, a polski rynek jest na tyle słaby, że jeżeli myślicie, że jest to dobry biznes to grubo się mylicie.

Rozmnażanie

Od czego zacząć? Musicie znaleźć informację dla konkretnego gatunku. Kiedy w danym gatunku przypada okres godowy, jak wygląda i jak przebiega. Czy konieczne jest zimowanie do rozmnażania – zazwyczaj tak, pomaga zachęcić obie płcie do kopulacji, a sperma samców jest bardziej wydajna.

U węży zbożowych okres godowy przypada na miesiące od marca do maja, choć niektórzy dopuszczają „po amerykańsku” na walentynki. Gatunek ten, nie stwarza zbytnich problemów przy rozmnażaniu i chętnie kopuluje. Jeśli już wiemy, kiedy dopuścić, jak przezimować, zabieramy się za inkubator. Tutaj jest różnie, można tak jak z terrarium, kupić gotowy, bądź zrobić samemu. Opcja numer dwa jest sporo tańsza, ale przy nieodpowiedniej konstrukcji albo nic się nie wykluje, albo zwiększy to szanse na wyklucie węży z garbami lub innymi wadami.

Z czego skonstruować, najlepiej i najpewniej z niepotrzebnej lub zepsutej lodówki. Gorzej sprawdzają się konstrukcje ze „styroboxów” przy wysokiej temperaturze otoczenia temperatura wewnątrz jest nie do upilnowania, chyba, że na ten cel posiada się dobrą i chłodną piwnicę, wszelkie plastikowe konstrukcje sprawdzają się tak jak styroboxy.

Przy inkubacji najważniejszym czynnikiem jest temperatura, winna być stała, bez gwałtownych skoków i różnic, dodatkowym ważnym elementem jest wysoka wilgotność, na forum jest mnóstwo informacji jak zbudować własny inkubator – zapraszamy.

Temperatura oraz czas inkubacji jest zależna od gatunku, który się rozmnaża.

Gdy czas inkubacji dobiega końca, lub gdy pierwszy wąż się wykluje, warto naciąć pozostałe jajka, aby ułatwić innym wyjście z jaj. Jest wiele instrukcji i poradników jak to zrobić. Najprościej po prostu naciąć delikatnie jajko. Oczywiście w pełni zdrowe węże wyjdą same bez problemu, a metoda nacinania ma wielu przeciwników, którzy uważają, że przez to klują się również słabsze osobniki.                 

Opieka nad młodymi wężami

Tak więc po długim czasie inkubacji, mamy własne młode węże, trzeba je rozkarmić!

Tak aby u przyszłych właścicieli, jadły i nie wybrzydzały.

Nie powinno się sprzedawać/oddawać węży z którymi są problemy, wąż nie jedzący to spory problem. Rozkarmianie powinniśmy zacząć od oddzielenia węży do osobnych pojemników, zostawienia ich na parę dni i podania mysiego oseska, ja podaję od razu mrożone (rozmrożone i podgrzane), nie przejmować się osobnikami które nie rzucą się na jedzenie od razu, zostawić je z oseskiem na noc. Jeżeli rankiem osesek będzie nadal nie ruszony, to trzeba dać kilka dni spokoju i spróbować podać żywego i tu większość niejadków powinna zaskoczyć i zjeść, jeżeli zostają jakieś nie jedzące to trzeba dalej próbować, i teraz sposobów jest mnóstwo, sam mam dość wybredny egzemplarz, otóż samica zjada tylko i wyłącznie mastomysy, zwykłych myszy czy szczurów nie ruszy w żadnej postaci, dlatego warto spróbować podać oseska innego gryzonia, byle by wielkościowo były jak te mysie. Niektórzy odnoszą sukcesy po nakłuciu czaszki oseska (mrożonego) i podaniu ale u mnie się to nie sprawdza. Ratunkiem z takich sytuacji jest karmienie przymusowe, polega to na nakarmieniu węża na siłę, aczkolwiek radziłbym abyście przy pierwszych próbach poprosili doświadczonego weterynarza lub hodowcę o pomoc w takowym, karmienie przymusowe polega na delikatnym rozwarciu szczęk węża i delikatnym wepchnięciu głową do przodu oseska, i do tych celów im mniejszy tym lepszy, w ekstremalnych przypadkach oseski można spróbować zastąpić mysim ogonkiem. Karmienie przymusowe stosujemy tylko w ostateczności i tylko jeżeli wszystkie inne sposoby zawiodły. Młode które zjadły minimum 5 posiłków samodzielnie pod rząd – nadają się na sprzedaż.

Warto też znaleźć kogoś kto nauczy nas tzw. Wyciskania czyli sprawdzania płci węża na podstawie wyciśnięcia narządów, wyciskamy je poprzez delikatny odpowiedni masaż nasady ogona (w kierunku od końca ku ujściu kloaki) można doprowadzić do wysunięcia się hemipenisów i w ten sposób sprawdzić płeć (u samic dojdzie wtedy do wyeksponowania maleńkich czerwonych brodawek – hemiclitoris). Jest to w zasadzie możliwe jedynie u osobników młodych, najlepiej „seksować” w ten sposób węże niezwłocznie po wykluciu.

Innym sposobem na sprawdzenie płci jest sondowanie, a to winno się wykonywać na dorosłym wężu. Oba sposoby powinny być wykonywane przez doświadczonego hodowcę lub dobrego weterynarza.

Komu sprzedajmy węże

Ceny węży są zależne od gatunku, odmiany i predyspozycji gada. Komu sprzedać, komu nie?

Ta decyzja jest jak inne tylko i wyłącznie zależna od was, ja przyjąłem zasadę że nie sprzedaję młodzieży po niżej 16 roku życia choć i niektórym dorosłym odmawiam, wszystko zależy od indywidualnego podejścia kupującego, jeżeli osoba naprawdę odrobiła lekcje i ma wszystko co potrzebne do dalszej hodowli, to nawet nie ma co się zastanawiać i ze spokojem można oddać węża w dobre ręce. Jeżeli jednak kupujący, nie ma pojęcia na temat gatunku, nic do jego dalszej hodowli nie posiada a węża chce kupić bo ma taki kaprys to ja zwyczajowo odmawiam takim osobą, bo los węża w większości takich przypadków jest przesądzony i niemiło się kończy. Najlepiej sprzedawać osobiście, choć i ja oferowałem humanitarną przesyłkę. Z przesyłką może być różnie, ze wszystkich znanych mi przewoźników tylko poczta polska ma opcje wysyłki zwierząt, aczkolwiek nie jest to przesył węży a ptaków egzotycznych i nie zawsze pani w okienku chce przyjąć paczkę. Przesyłka PKP/PKS za zgodą konduktora/kierowcy też się dobrze sprawdza, wręcz rewelacyjnie.

Jak zapakować przesyłkę – bezpiecznie i na tyle stabilnie aby zminimalizować wstrząsy.

 

Opracowanie i źródła informacji
Opracowanie na podstawie własnych doświadczeń i przedstawienie w sposób ogólnikowy, odnoszący się do całości hodowli węży. Adam Kraka i Rafał Barcik.

Post Comment