Artykuł w kategoriach: Początkujący, Straszyki – Artykuły

Straszyki, patyczaki, liśćce – początki hodowli


Oceń 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek [13]
Loading...

Phasmatodea – straszyki – początki hodowli

Phasmatodea to rząd owadów obejmujący w tej chwili około 3 tys. gatunków, a liczba nowoodkrytych co roku rośnie! Nazwa rzędu pochodzi od łacińskigo phasma – znaczącego “widno, zjawa, duch”. Wynika to z ich nocnego, skrytego trybu życia jaki prowadzą. Zwierzęta te zamieszkują tropikalne i subtropikalne strefy klimatyczne całęgo świata. Największa ich różnorodność występuje w południowo-wschodniej Azji i Ameryce południowej. W Europie jedynie kilka gatunków patyczaków występuje na południu kontynentu. Swoim wyglądem i zachowaniem zwierzęta te upodabniają się do otoczenia, niemalże zlewając się z nim. Potrafią do złudzenia przypominać patyk, gałązkę, kawałek kory, świeży zielony lub nawet zeschły liść.

Wygląd

Ciało straszykowatych składa się z typowych dla owadów elementów: głowy, tułowia, odwłoku i 3 par kończyn. Głowa zawiera: czułki, parę oczu złożonych i aparat gębowy typu gryzącego. Tułów to trzy połączone segmenty. Z każdego z nich wychodzi para odnóży, a z drugiego i trzeciego segmentu u osobników imago zaraz po ostatniej wylince rozwijają się skrzydła. Pełnią one różne funkcje zależnie od gatunku:

  • lokomocyjną, samcom wielu gatunków pozwalają na aktywny lotw w poszukiwaniu samic w koronach drzew.
  • odstraszającą – np. kolorowe skrzydełka straszyka diabelskiego (Perupchasma schultei) i patyczaka czerwonoskrzydłego (Phaenopharos khaoyaiensis) nagle rozłożone wyglądają jak wielkie oczy. Natomiast skrzydełka straszyka olbrzymiego (Heteropteryx dilatata) potrafia wydawać odstraszający szeleszczący dzwięk
  • ochronną – skrzydełka samic liśćcow upodabniają owada do użyłkowanego liścia rośliny na której żyją

Niektóre straszyki jednak wtórnie utraciły skrzydełka, co ułatwia im naziemny tryb życia.

Odnóża kroczne składają się kolejno z: biodra, kretażą, uda, goleni i stopy zakończonej pazurkami, dzięki którym mogą swobodnie wisieć skierowane głową w dół. Kolejne odcinki ulegają jednak przeróżnym przekształceniom. U patyczaków są one cienkie i wydłużone nadając im „patyczakowy” kształt, u straszyków grube i masywne, zaopatrzone często w kolce, a u liśćców spłaszczone, przypominające fragmenty liścia.

Odwłok buduje kilku segmentów. To w nim znajduje się większość narządów min. układ rozrodczy, produkujący jajeczka. Na brzusznej stronie znajdują się symetrycznie rozmieszczone przetchlinki – otwory będące zakończeniem układu oddechowego i służące do wymiany gazowej. Spiczasto zakończony odwłok oprócz końcowej części przewodu pokarmowego, zawiera ujście narządów rozrodczych i sam aparat kopulacyjny męski lub żeński.

Barwa ciała jest zwykle gatunkowo zależna. Czasem jednak występuje kilka odmian barwnych w obrębie gatunku, jak np. U Phyllium bioculatum – liśćca dwuokiego.

Kolor zwykle zależy od metody obronnej jaką przyjmuje dany gatunek. Albo zgodnie z założeniami mimetyzmu upodabnia się on do materii nieożywionej, pnia,kory, podłożą, liści, albo wręcz odwrotnie, jak to ma miejsce przy mimikrze, jest on jaskrawy i przypomina innych drapieżników mówiąc „ nie jedz mnie, jestem duży, jestem trujący”

Terrarium

Przy wyborze terrariumdla tych owadów należy uwzględnić kilka istotnych dla ich rozwoju parametrów: wilgotność, temperaturę, wentylację, oraz ilość, wiek i wielkość posiadanych osobników. Przed zakupem warto już wcześniej przygotować odpowiedni dla nich zbiornik tak, by świeżo zakupione osobniki jak najszybciej trafiły do odpowiednich warunków.

Wielkość zbiornika i wystrój: trudno jest podać uniwersalne wymiary ze względu na to, że różne gatunki maja inne wymiary jako dorosłe osobniki. Skrajni rekordziści to patyczak olbrzymi (Phobaeticus serratipes) mierzący ponad 50 cm a z drugiej strony straszyki mierzące 3-4 cm jak Epidares nolimetangere czy Pylamenes guangxiensis. Ważna jest też obsada, czyli liczba sztuk trzymanych w jednym terrarium, która często ulega zmianie. Pewne zasady są jednak stałe. Wysokość terrarium powinna wynosić kilka (min 3-4x) długości ciała największego osobnika. Ma to na celu zapewnienie odpowiedniej przestrzeni do wspinania oraz co najważniejsze, miejsca do linienia. Podobnie głębokość i szerokość powinny być równe kilku długościom ciała naszych podopiecznych. Wymiary te możemy dowolnie zwiększać dopasowując odpowiednio do wielkości stada hodowlanego.

Wystrój: podstawowy element wystroju stanowią liście pokarmu. Gałęzie, łodygi i korę umieszczamy tak, aby maksymalnie wykorzystać przestrzeń w terrarium.

Wentylacja i wilgotność to dwa kluczowe dla straszykowatych parametry. Warto więc sprawdzić jakie warunki środowiska panują na terenie występowania danego gatunku w naturze. Wentylacje projektujemy tak, by uzyskać przepływ powietrza od dołu do góry pojemnika. Najłatwiej taki efekt uzyskać przy pomocy otworów umieszczonych nisko w bocznych i tylnych ściankach, oraz siatki (np. moskitiery) w górnej części terrarium. Siatka górna dodatkowo zwiększy powierzchnię do poruszania się naszych owadów i da dobre i bezpieczne miejsce do linienia. Wilgotność utrzymujemy poprzez częste zraszanie oraz wilgotne podłoże, z którego woda będzie parować.Jako podłoże można stosować ziemię, torf, substrat kokosowy lub ręczniki papierowe.

Popularne gatunki patyczaków mogą również mieszkać w dużych akwariach przykrytych siatką od góry. I świetnie się w nich czują!

Temperatura powinna być dostosowana do gatunku. Każdy gatunek ma swój zakres optymalnej temperatury, którą staramy się utrzymać. Wiekszość gatunków znosi dobrze temperatury pokojowe (18-25°C). Jednak dla niektorych ciepłolubnych gatunków może być potrzebne dogrzewanie całego pokoju lub samego terrarium. Np. kabel grzewczy o małej mocy umieszczony pod terrarium.

Tak urządzone terrarium z owadami codziennie kontrolujemy i zraszamy wodą. A średnio raz na tydzień sprzątamy: wymieniamy pędy zjedzonych roślin na świeże i usuwamy odchody oraz wybieramy jajeczka.

Żywienie

Większość gatunków, od pokoleń rozmnażanych w hodowli żywi się jeżyną, maliną, różą. Inne rośliny stosowane u niektórych gatunków to : dąb, morwa, leszczyna, bluszcz, rododendron, eukaliptus, truskawka, poziomka, dziurawiec.

Straszyki z rodziny Pseudophasmatidae – straszyki „plujące” przyjmują ligustr, bez lilak i babkę.
Są też gatunki bardzo wybredne jeśli chodzi o pokarm, jak np. Patyczaki peruwiańskie (Oreophoetes peruana) jedzące jedynie paproć, czy piękne straszyki z rodziny Megacrania gryzące tylko Pandanusa.

Warto więc przed zakupem danego gatunku zastanowić się, czy jestem w stanie wyżywić ten gatunek, także w zimie. Zima jest ciężkim okresem dla hodowcy. Trzeba się postarać żeby zdobyć pokarm dla naszych podopiecznych. Na szczęście niektóre gatunki jeżyny i ligustru nie zrzucają liści na zimę, i jeśli nie dosięgnie je duży mróz i wiatr to możemy z nich czerpać do kolejnej wiosny. Warto więć pospacerować jesienią po okolicznych parkach i lasach w poszukiwaniu miejsc z taką jeżyną.

Zachowanie

Patyczaki, straszyki i liśćce są najaktywniejsze w nocy i o wczesnych godzinach porannych. Są to godziny w których potencjalny drapieżnik nie widzi, że gałązka się rusza, kawałek kory ma nogi a liść jednak liściem nie jest. Obudzone, kołyszącym ruchem poruszają się szukając pożywienia, miejsca do linienia oraz partnera do rozrodu. W ciągu dnia natomiast zastygają na wiele godzin w totalnym bezruchu, katalepsji. Czasem jednak również w dzień zaobserwujemy aktywność niektórych osobników. Można ją także sprowokować delikatnie dmuchając na owada, a ten momentalnie zacznie „tańczyć”. Bo przecież na wietrze liść i gałązka ruszać się musi!

Wyciągając owady z terrarium, czy to przy sprzątaniu czy aby mu się przyjrzeć, należy być bardzo ostrożnym i delikatnym. Najlepiej podsunąć rękę od przodu a drugą szturchnąć lekko owada od tyłu, tak by sam idąc w przód wszedł nam na dłoń.

Wzrost

Straszykowate należą do owadów o przeobrażeniu niezupełnym. Tzn. że postać larwalna jest podobna do postaci dorosłej (czyli imago). Osobniki dorosłe różnią się jedynie rozwiniętymi skrzydłami (o ile nie są zredukowane u danego gatunku) oraz w pełni rozwiniętym i aktywnym układem rozrodczym. Ich wzrost jest skokowy, polegający na kilkakrotnym zrzucaniu starego, „za ciasnego” pancerza. Samice linieją 7-8 razy, zależnie od gatunku. Samce zawsze przechodzą o jedną wylinkę mniej niż samice, przez co zwykle szybciej dojrzewają a przy tym krócej żyją. W naturze jest to sposób zapobiegający krzyżowaniu się spokrewnionych osobników. W hodowli jednak nie zawsze mamy dostęp do osobników z innych linii, więc staramy się obejść ten mechanizm spowalniając wzrost samców a przyśpieszając wzrost samic.

Linienie, czyli moment zrzucania starego oskórka, jest zawsze newralgicznym momentem w życiu owada. W trakcie tego procesu nasz sześcionogi podopieczny jest całkowicie bezbronny, a każda nieprawidłowość w przebiegu tego procesu zaowocuje nieodwracalnymi, często śmiertelnym deformacjami.

Tuż przed wylinką owad z wyglądu jest grubszy, co da się zauważyć na tułowiu i odwłoku. Następną oznaką są pogrubione i odstające zawiązki skrzydełek, widoczne u starszych osobników. Owad na kilka dni przed wylinką przestaje jeść, oczyszcza całkowicie przewód pokarmowy, jest ruchliwy, spacerując po terrarium szuka bezpiecznego miejsca, zwykle w górnych częściach terrarium. Bardzo ważna rolę podczas linienia odgrywa wilgotność. Przy za niskiej owad zwykle utyka w wylince, ponieważ świeży oskórek za szybko twardnieje.

Na kilkadziesiąt minut przed wylinką owad w dotyku staje się bardzo miękki, jest to znak że nie należy już go niepokoić! Podwiesza się on wtedy na górnej siatce lub gałęzi i poprzez pękniecie na tułowiu wysuwa kolejno: tułów, głowę, przednie, środkowe i tylne odnóża a na końcu odwłok. Często przez jakiś czas końcówka odwłoka zostaje w wylince a owad wisi głową w dół. Nie należy wtedy ingerować, jest to normalne zachowanie, w tym czasie nowy oskórek twardnieje a owad nabiera sił. Po uwolnieniu się ze starej skóry owady często zjadają wylinkę, więc rano możemy zastać „o rozmiar” większego owada bez śladów po przechodzeniu wylinki.

Wylinka zwykle ma miejsce w godzinach wczesna porannych, ale nie jest to regułą, i czasem także w dzień uda nam się zaobserwować ten cieszący oko hodowcy proces.

Rozmnażanie

Postać imago, czyli owada dorosłego, jest osiągana po kilku do kilkunastu miesiącach. Jak już było wspomniane samce przechodzą jedną wylinkę mniej i szybciej stają się dorosłe. Warto o tym pamiętać kupując pierwszą parę rozrodową. Najlepiej jeśli samiec jest trochę młodszy od samicy. Jeśli są w tym samym wieku możemy wzrost samca lekko opóźnić, umieszczając go w terrarium o temperaturze niższej o kilka stopni. Problem ten znika w przypadku gatunków rozmnażających się wyłącznie partenogenetycznie jak np. Liściec olbrzymi (Phyllium giganteum). Partenogeneza to sposób rozmnażania występujący u wielu patyczaków i straszyków, także tych u których samce są obecne. Pozwala on niezapłodnionym samicom składać jajeczka, z których wykluje się kolejne pokolenie identycznych pod względem genotypu samic. Jest to korzystny proces jeśli chodzi o przetrwanie gatunku w naturze, jednak brak zmienności genetycznej jest niekorzystny z ewolucyjnego punktu widzenia.

Nam jednak w trakcie hodowli często bardzo ułatwia życie i pozwala utrzymać gatunek pomimo braku samca. Jaja od niezapłodnionych samic zwykle inkubują się o 1-3 miesiące dłużej niż gdy są zapłodnione.

Osobniki imago są gotowe do kopulacji po 2-4 tygodniach od wylinki imaginalnej. Samce dzięki długim, zaopatrzonym w receptory węchu czułkom lokalizują dojrzałe samice swojego gatunku. W trakcie kopulacji samiec przekazuje samicy spermatofor z nasieniem, pozwalającym na zapłodnienie pewnej części jaj. Musimy więc starać się przez całe dorosłe życie samic utrzymywać przynajmniej jednego samca w terrarium. Jeden samiec może przypadać na kilka samic (z wyjątkiem gatunków monogamicznych, trwale łączących się w pary jak np. Anisomorpha spp.). Przez swoje całe dorosłe życie będzie on kopulował z samicami. Warto jednak mieć kilka samców w terrarium, tak by mieć pewność, że wszystkie samice zostaną zapłodnione.

Jaja i inkubacja

Po kolejnych 2-3 tygodniach dorosła samica zacznie składać jajeczka. Każda samica może złożyć zależnie od gatunku od 50 do 500 jaj. Regułą jest, że im większe jaja tym samica mniej ich złoży w ciągu swojego życia. Wielkość i kształt jaj też jest gatunkowo określona. Samica imago składa je przez 3-5 miesięcy, bo tyle średnio trwa życie dorosłego osobnika.

Jajeczka są gwałtownym ruchem odwłoka rozrzucane po terrarium lub przy pomocy pokladełka umieszczane w podłożu lub przyklejane do ściany terrarium. Przy sprzątaniu należy je wybrać, oddzielić od odchodów i umieścić w inkubatorze.

Rozwój zarodka w jaju trwa od 3 do 15 miesięcy (jest to gatunkowo zależne, a jaja partenogenetyczne klują się dłużej). Przez inkubator rozumiemy odpowiedni pojemnik, który zapewnia wszystkie niezbędne do rozwoju zarodków parametry, czyli: temperaturę i wilgotność. Najprostszy i najskuteczniejszy inkubator wykonujemy z plastikowego, przezroczystego pojemnika, który w połowie wypełniamy wilgotnym torfem (ziemią, substratem kokosowym). W bocznych ściankach i wieczku pojemnika wykonujemy szereg otworów, pozwalającyhc na cyrkulacje powietrza. Wilgotne podłoże, oraz zraszanie jaj co kilka dni pozwoli na utrzymanie odpowiedniej wilgotności. Temperatura pokojowa (tj. >20°C) jest optymalna dla większości gatunków. Wyższa temperatura przyśpieszy wylęg, niższa natomiast opóźni go. Inkubator opisujemy gatunkiem, czasem złożenia jaj, i kontrolujemy co kilka dni. Zwracamy szczególną uwagę na pleśń i inne pasożyty mogące uszkodzić jaja.

Każde jajo zaopatrzone jest w widoczne wieczko. Gdy larwa jest w pełni rozwinięta wypycha to wieczko i przez niewielki otwór opuszcza jajeczko. Dzieje się to zwykle w godzinach nocnych, lub wczesnym rankiem. Od tej chwili kolejne pokolenie rozpoczyna swój rozwój.

Takie małe larwy przenosimy do niedużego pojemnika, zachowując w nim wszystkie wymagania tj. temperaturę, wentylacje i wilgotność, opisane przy okazji budowy terrarium. Szczególnie ważna jest tu wilgotność. Pojemnik zraszamy kilka razy dziennie, maluchy przez kilka pierwszych dni mogą jedynie pić wodę a dopiero po kilku dniach zaczynają gryźć liście.

Zwykle pewien procent świeżo wyklutych larw pada bez przyczyny. Dbając jednak o świeży pokarm, temperaturę, wentylację i wilgotność dopasowaną do potrzeb danego gatunku, możemy te liczby sprowadzić do minimum. Wraz z kolejnymi wylinkami starsze osobniki stają się już bardziej odporne i procent upadków maleje nawet do 0. Takie starsze osobniki przenosimy do proporcjonalnie większych pojemników, a prawie dorosłe sztuki do terrarium docelowego.

Zakup

Zapoznawszy się z podstawami hodowli możemy wreszcie zacząć myśleć o zakupie pierwszych osobników. Gdzie kupić? Najlepiej bezpośrednio od innego hodowcy. Mamy wtedy pewność, że owady są ze znanego nam źródła, nie są zmęczone wielokrotnymi zmianami warunków, możemy też dowiedzieć się w jakich warunkach były trzymane, czym karmione. Te informacje ułatwią aklimatyzacje naszym podopiecznym w nowych warunkach, oraz zwiększą prawdopodobieństwo przeżycia owadów i wydania potomstwa w niedalekiej przyszłości. Kontakt do hodowców można uzyskać przez internet lub spotkać ich osobiście na różnych wystawach i giełdach terrarystycznych i entomologicznych. Jeśli natomiast decydujemy się na zakup w sklepie zoologicznym, upewnijmy się wcześniej, że właściciel ma pojęcie na ich temat i należycie dbał o owady. Tylko w ten sposób owady, które przeżyły długą drogę hodowca-sprzedawca-nasz dom, mają szanse przeżyć.

A od jakiego gatunku zacząć? Najlepiej od takiego który nam się podoba, i z którym powinniśmy dać sobie radę, znająć uprzednio jego wymagania. Warto też zaczynająć hodowle wybierać pośród gatunków łatwiejsze w utrzymaniu, wśród takich które zniosą pewne niedociągnięcia początkującego hodowcy.

Oto po dwa przykład patyczaków, straszyków i liśćców łatwych w hodowli a przy tym bardzo atrakcyjnych:

Zaczynając, na pewno należy uzbroić się w cierpliwość i liczyć z możliwością drobnych niepowodzeń. Warto na start kupić kilka lub nawet kilkanaście sztuk, na wypadek upadków w pierwszych dniach. Gdy stracimy wszystkie sztuki od razu łatwo się zrazić i zarzucić pomysł hodowli. Mając natomiast większe stado, mamy możliwość szybko zareagować, znaleźć błąd i uratować pozostałe sztuki. Gdy już nabierzemy trochę doświadczenia, pozyskiwanie kolejnych sztuk i gatunków będzie dużo łatwiejsze. Możemy nawet pokusić się o wymianę jajeczek z innymi hodowcami. Jest to najłatwiejszy i najprzyjemniejszy sposób pozyskania nowego materiału hodowlanego nawet listownie z innych krajów!

Powyższy materiał został opracowany na podstawie własnych, kilkuletnich doświadczeniach z hodowli tych pięknych owadów. Mam nadzieję, że pomoże on nie jednej osobie rozpocząć przygodę z nimi.
Powodzenia!
Opracowanie i źródła informacji
Piotr Pawlikowski (PiotrekP)

Jedno przemyślenie na temat Straszyki, patyczaki, liśćce – początki hodowli

Dodaj swoje przemyślenie na temat artykułu