Oceń 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek [12]
Loading...

Wylinka u ptaszników



Wylinka u ptaszników

Wszystkie stawonogi, więc również pająki mają ciało pokryte mocnym pancerzem, którego stwardniałe płytki połączone są elastycznymi błonami umożliwiającymi zwierzęciu ruchy. U ptaszników tylko odwłok-pokryty elastycznym, choć dość wytrzymałym oskórkiem, ma możliwość znacznego zwiększania swej objętości. Jest on bowiem częścią ciała gdzie pajęczaki gromadzą materiały zapasowe umożliwiające im przetrwanie długiego okresu bez przyjmowania pokarmu. Mieści oprócz tego wiele ważnych dla życia zwierzęcia narządów. Chitynowa powłoka, choć doskonale zabezpiecza ciało przed urazami i utratą wody, jest jednak przeszkodą przy swobodnym wzroście organizmu. Dlatego u wszystkich stawonogów obserwujemy proces nazywany linieniem – w artykule tym omówiony na przykładzie ptaszników.

Przygotowania do linienia u ptaszników

Zrzucenie starego oskórka i zastąpienie go nowym jest skomplikowanym procesem kontrolowanym przez układ hormonalny. W czasie okresu przygotowawczego-trwającego od kilku dni do kilku tygodni, w ciele zachodzą poważne zmiany. Pod starym pancerzem tworzy się nowy. Zwierze ciemnieje, staje się mniej ruchliwe i nie przyjmuje pokarmu. Przygotowując się do linienia pająk najczęściej chowa się w przygotowanej wcześniej norce, której wejście zamyka pajęczyną i wykopanym z głębi swego ukrycia podłożem. Niektóre – szczególnie duże ptaszniki nie kopią nor i wylinkę przechodzą na powierzchni. U gatunków nadrzewnych oprzęd jest szczelnie zamykany, tworząc komorę do której z zewnątrz nie ma dostępu. Widząc takie przygotowania nie należy niepokoić pająka i niszczyć jego kryjówki, gdyż i tak będzie ją odbudowywał, a nasze działania powodują tylko niepotrzebny stres zwierzęcia.

Częstotliwość linienia u ptaszników

Młode pająki linieją często. Jest to uzależnione od gatunku, temperatury otoczenia i ilości podawanego pokarmu. Można przyjąć że przy dobrym karmieniu i temperaturze ok. 26-28°C w dzień, a 22-24°C w nocy, w kilku pierwszych stadiach rozwojowych proces ten zachodzi co 3-6 tygodni. Potem czas ten wydłuża się systematycznie do 2-5 miesięcy. Niższe temperatury powodują przedłużenie tego okresu. W takiej sytuacji nawet małe egzemplarze mogą nie linieć 4-6 miesięcy, a „podrostki” jeszcze dłużej. Do osiągnięcia dorosłości zazwyczaj potrzeba 8-11 wylinek u samców i 10-14 u samic. Dojrzałe osobniki męskie nie linieją już do końca życia. Zdarzające się wyjątkowo wylinki dorosłych samców kończą się prawie zawsze śmiercią, i są związane z zaburzeniami hormonalnymi. Natomiast samice linieją przez całe życie, najczęściej raz na 10-16 miesięcy.

Cele linienia u ptaszników

Głównym i podstawowym jest oczywiście umożliwienie wzrostu i dalszego rozwoju organizmu. Oprócz tego jednak jest to proces który przynosi zwierzęciu wiele innych korzyści. W trakcie codziennej aktywności okrywy ciała ulegają naturalnemu zużyciu. Szczecinki czuciowe i drobne włoski na wewnętrznych powierzchniach stóp ulegają wytarciu i połamaniu. Zmniejsza to sprawność pająka w wykrywaniu i lokalizowaniu zdobyczy i potencjalnych zagrożeń, jak również utrudnia poruszanie po gładkich i pionowych powierzchniach. Uszkodzeniom i utracie podlegają również kończyny i ich części. Wylinka umożliwia gojenie ran i regeneracje ubytków. U młodych osobników następuje to w ciągu 2-3 linień, u dorosłych samic nogi odrastają wolniej, i nie zawsze osiągają normalne rozmiary. U gatunków posiadających szczecinki drażniące następuje ich całkowite odnowienie, co przywraca pająkowi zdolności obronne. W trakcie wylinki dochodzi też do stopniowego rozwoju narządów płciowych ptaszników. U samic rozwija się stopniowo, i w końcu uzyskuje ostateczną formę spermateka. Dorastające samce w trakcie ostatniej wylinki zmieniają proporcje i budowę zewnętrzną ciała, przystosowując je do funkcji rozrodczych – powstają haki na goleniach (nie u wszystkich gatunków), wydłużają się nogi, na nogogłaszczkach tworzą się narządy kopulacyjne – bulbusy.

Przebieg linienia u ptaszników

Gdy organizm ptasznika jest już przygotowany do przejścia tego skomplikowanego procesu możemy zaobserwować nagły wzrost aktywności. Gatunki naziemne i podziemne rozpoczynają tkanie gęstej pajęczynowej „maty”. Często jest ona wykładana szczecinkami drażniącymi. W tym czasie zwierze często przerywa prace i odpoczywa. Cały proces trwa od kilkunastu minut do nawet kilkunastu godzin( u dużych osobników). Kiedy podłoże jest już odpowiednio wyłożone pajęczyną, pająk odwraca się na niej „na plecy” i nieruchomieje. Gatunki nadrzewne często zaczepiają się nogami w górnej części swego oprzędu, tak by grawitacja pomogła im w trakcie wychodzenia ze starego oskórka. Znieruchomiałego ptasznika nie należy pod żadnym pozorem niepokoić! W tym czasie w jego ciele zachodzą liczne zmiany. Pomiędzy stary i nowy pancerz zostaje wprowadzony specjalny płyn umożliwiający łatwy przebieg wylinki. Połączenia nerwowe biegnące do włosków czuciowych i narządów zmysłów zostają „przyłączone „do nowych organów. To samo dzieje się z mięśniami i punktami ich przyczepu na szkielecie zewnętrznym. Faza znieruchomienia trwa od około 30 minut u najmłodszych,do nawet 12 godzin u starszych samic. Pompując limfę z odwłoka do głowotułowia pająk zwiększa znacznie ciśnienie w jego wnętrzu. W pewnym momencie następuje pęknięcie oskórka na „szwie” karapaksu. Często pękają też nieco boki odwłoka. Przez powstały otwór ptasznik wydostaje się powoli na zewnątrz, za pomocą nóg zsuwając z siebie starą powłokę ciała.Może mu to zająć od kilku minut do paru godzin – zależnie od wielkości zwierzęcia. Gdy wylinka jest już zrzucona, serce tłoczy limfę do kończyn i innych części ciała, by nadać im nową wielkość. Pająk w tym czasie porusza intensywnie odnóżami, rytmicznie zginając je i prostując. Nadaje im to właściwy kształt i ostatecznie je formuje. Nim kutikula zacznie twardnieć, ciało ma już nowe rozmiary. Po dłuższym czasie ptasznik odwraca się z powrotem na nogi i jest już zdolny do niewprawnego poruszania się. Jego jasne,miękkie ciało nadal jest bardzo podatne na uszkodzenia. Należy mu zapewnić spokój i nie dotykać go.Przestrach i gwałtowna ucieczka często doprowadzają do uszkodzeń kończyn. Z wyjęciem wylinki (np. w celu sprawdzenia płci) warto zaczekać przynajmniej kilka godzin, by zwierzę nieco stwardniało i poruszało się bardziej sprawnie. Wtedy można już to zrobić -jednak delikatnie i z wyczuciem, by nie stresować naszego pupila.

Po procesie linienia u ptaszników

Miękki i nieporadny ptasznik pozostaje w swym ukryciu przez czas potrzebny do utwardzenia nowego pancerza i chelicerów. W tym czasie najczęściej nie przyjmuje pokarmu, a zbyt wczesne jego podanie może spowodować złamanie zębów jadowych i poważne konsekwencje. Pająki po linieniu powinny mieć dostęp do wody, gdyż w tym okresie chętnie piją,uzupełniając płyny utracone w trakcie wylinki i wytwarzając dodatkowe ilości limfy potrzebne w nowym, większym ciele. Karmienie rozpoczynamy po 4-7 dniach u młodych osobników, wydłużając ten czas u starszych do 2 tygodni. Dorosłe samice czasami zaczynają polować po jeszcze dłuższym czasie – nawet po miesiącu. Gdy jednak „okres polowania” już się rozpocznie, duży apetyt ptaszników pozwala na szybkie odbudowanie zapasów energetycznych organizmu.

Niebezpieczeństwa i środki zaradcze podczas linienia

Linienie będąc koniecznym wydarzeniem w życiu każdego stawonoga, jest również okresem niebezpiecznym. Zagrożenia związane są zarówno z procesami zachodzącymi w samym zwierzęciu, jak i z czynnikami zewnętrznymi. O ile na te pierwsze niewiele możemy poradzić, tym drugim można czasem zapobiec przez prawidłowe przygotowanie terrarium i baczną obserwacje samego procesu. Przede wszystkim należy zadbać o odpowiednią wilgotność w terrarium.Gdy jest ona zbyt niska płyn znajdujący się między nowym i starym naskórkiem szybko wyparuje, co może spowodować zablokowanie odnóży, a nawet ich oderwanie. Czasem możemy pomóc pająkowi ściągnąć wylinkę, nawilżając kończyny i delikatnie „zsuwając” z nich stary oskórek.W ostateczności należy dokonać amputacji, delikatnie odrywając nogę w stawie najbliższym głowotułowiowi. Niestety,jeśli utracone jest więcej niż 2-3 nogi, zwierzę często pada z powodu utraty limfy i ogólnego stresu. Dlatego lepiej zapobiec tego typu sytuacjom podnosząc nieco wilgotność w terrarium. Pająk powinien również mieć dostęp do wody – w tym celu najlepiej umieścić w terrarium małą miseczkę. Odpowiedni zapas płynów w ciele jest konieczny do bezproblemowego przejścia wylinki. Innym zagrożeniem są zwierzęta karmowe. Mogą one uszkodzić ptasznika w czasie linienia i doprowadzić do śmierci. Szczególnie groźne są świerszcze, ale i mączniki czy drewnojady też stanowią zagrożenie. Przed spodziewaną wylinką powinno się, zatem dokładnie sprawdzić terrarium i usunąć cały niezjedzony pokarm. Czasami pająk przystępuje do wylinki w niewłaściwej pozycji, lub w miejscu gdzie nie ma odpowiedniej przestrzeni do prawidłowego jej przejścia. Może to doprowadzić do zniekształcenia kończyn, a nawet ich urwania. W razie zauważenia widocznych kłopotów przy wychodzeniu ze starego pancerza można delikatnie przywrócić ptasznikowi właściwą pozycje. Nie decydujmy się na to jednak zbyt pochopnie, gdyż niekiedy można bardziej zaszkodzić niż pomóc! Czasem jednak takie działanie może uratować naszego podopiecznego. Niestety, zdarza się ze mimo odpowiednich warunków wylinka nie przebiegnie prawidłowo. Jeśli urwanych zostało zbyt wiele nóg, czy co gorsza ptasznik utkwił cały w starej skórce i nie ma szans na jej zdjęcie, należy zastanowić się nad skróceniem jego cierpień w możliwie humanitarny sposób. Najlepszą metodą jest moim zdaniem umieszczenie go w zamrażarce. Decyzja o tym nie powinna być jednak pochopna, jest to ostateczność i warto dobrze się wcześniej zastanowić.

Wylinka jest procesem ciekawym i interesującym dla terrarysty, obserwacja tego wydarzenia przynosi zawsze dużo radości i satysfakcji. Zagrożenia z nią związane są jedną z częstszych przyczyn utraty naszych podopiecznych. Jeśli jednak zapewnimy odpowiednie warunki, wszystko powinno przebiec pomyślnie, a ptasznik – już większy i z nowym, intensywnym ubarwieniem – nadal będzie nas fascynował i cieszył.

 
Opracowanie i źródła informacji
Robert P. na podstawie własnych doświadczeń.

Powiązane tematy

Dodaj swoje przemyślenie na temat artykułu