Artykuł w kategoriach: Ptaszniki – Opisy, Theraphosa

Theraphosa blondi – ptasznik goliat


Oceń 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek [9]
Loading...

Theraphosa blondi – ptasznik goliat

Gatunek sklasyfikowany w 1804 roku przez Latreille’a.


Warunki hodowli
Wilgotność 80-85%
Temperatura w dzień: 26°C
Temperatura w nocy: 23°C
Terrarium 40/25/30(dł./wys./szer)

 

Nazewnictwo

Nazwa polska: Ptasznik goliat

Nazwa angielska: Goliath birdeater

Inna nieprawidłowa nazwa to Theraphosa leblondi nadana przez Simona w 1892 roku przekonanego o odkryciu nowego gatunku z rodzaju Theraphosa, już nieużywana – ostatni raz tak podpisany pojemnik widziałem w 2006 roku na giełdzie w Ostravie.

Systematyka

Domena: eukarionty (Eucaryota)
Królestwo: zwierzęta (Animalia)
Typ: stawonogi (Arthropoda)
Podtyp: szczękoczułkowce (Chelicerata)
Gromada: pajęczaki (Arachnida)
Rząd: Pająki (Araneae)
Podrząd: Opisthothelae
Infrarząd: Mygalomorphae
Rodzina: Theraphosidae
Podrodzina: Theraphosinae
Rodzaj: Theraphosa
Gatunek: Theraphosa blondi

 

Występowanie

Tropikalne lasy deszczowe północnej Brazylii, Gujany Francuskiej, Surinamu i Wenezueli, niestety podanie dokładniejszej lokalizacji jest bardzo trudne z powodu błędnej identyfikacji gatunku (mylenie blondi z kilkoma bardzo podobnymi Pamphobeteus i Theraphosa stirmi).

Biotop

W naturze zamieszkuje puste lub wykopane przez siebie norki pod pniami i korzeniami drzew. Jako że rejon występowania to lasy deszczowe strefy równikowej, temperatura średnio utrzymuje się na poziomie 25-28°C z kilkustopniowymi spadkami w nocy, a wilgotność jest bardzo wysoka.

Długość życia

Samice dojrzałość płciową osiągają najwcześniej po 3 latach, przy 8 cm ciała można już starać się o kokon. Zaobserwowałem, że w hodowlach najczęściej padają po 7-9 latach, być może na długość życia samicy wpływa liczba zrobionych kokonów, na pewno w jakiś sposób ją to wycieńcza. Samce mogą dożywać nawet 1,5 roku po ostatniej wylince, czyli w sumie 3,5-4,5 lat. Warto dodać, że Theraphosa blondi czasami pada bez widocznej przyczyny.

Wygląd

Młode są w odcieniach koloru szarego, stopa i przedstopie (tarsus i metatarsus) są nieco jaśniejsze, ale nie kremowe jak u Theraphosa apophysis i Theraphosa stirmi, z każdą wylinką robią się coraz bardziej brązowe. Dorosłe samce i samice są koloru brązowego o różnych odcieniach, przed linieniem nieco płowieją, a zaraz po wylince są ciemne. Karapaks okrągły, brak „łezek”, co pomaga odróżnieniu go od niektórych ptaszników z rodzaju Pamphobeteus, odwłok jest kulisty; w przeciwieństwie do Theraphosa stirmi, blondi ma gęste sety na rzepkach (patella).


W hodowlach samice osiągają najczęściej 10-11 cm ciała, największa samica, jaką miałem przyjemność oglądać, miała 13 cm ciała, była imponująco wielka, wystawiona jako atrakcja na wrześniowej giełdzie w Hamm w 2008 roku.

Terrarium

Pojemnik o minimalnych wymiarach 40/25/30(dł./wys./szer.) z grubą 10-centymetrową warstwą podłoża – ja używam włókna kokosowego. Do pojemnika warto wstawić połówkę donicy lub duży korzeń. Tam pająk zrobi sobie kryjówkę. Jeżeli ma możliwość, to bardzo często robi drugie wyjście z norki. Wytwarza niewiele sieci/pajęczyny. Jeżeli chodzi o rośliny, to czasem może je „przesadzić”.

Wilgotność

Wilgotność utrzymujemy na poziomie 80-85%.

Temperatura

W dzień 24-26°C, w nocy może być 2-3°C niższa.

Zachowanie

W moim odczuciu ptasznik średnio agresywny, nie za szybki, zaniepokojony lubi straszyć i wyczesywać parzące włoski (typ III), natomiast rzadko kąsa. Często wydaje syczące dźwięki za pomocą narządów strydulacyjnych. Zdarzają się też bardzo łagodne osobniki, sam mam takie 2 w hodowli. Jad – jak u wszystkich przedstawicieli Theraphosinae – jest słaby.

Ciekawostki

Jeszcze w 2007 roku młode blondi można było kupić za 40-60 zł, a dorosłe samice za 250–300 zł. Nagły wzrost ceny jest spowodowany ciężkim rozrodem w sztucznych warunkach i brakiem importu nowych osobników. Przez długi czas jako Theraphosa blondi sprzedawano Theraphosa sp. Burgundy (obecnie po rewizji T. stirmi), mimo że handlarze dobrze zdawali sobie sprawę, ze nie jest to ta sama blondi sprzedawana przed laty. Tu trzeba zwrócić uwagę na profesjonalizm polskich sprzedawców, którzy w przeciwieństwie do wielu swych niemieckich i czeskich kolegów kładli ogromny nacisk na rozróżnienie tych 2 gatunków w swoich ofertach.


Rozmnażanie

Każdy chciałby mieć przepis na udany kokon Theraphosa blondi niestety zapewnienie optymalnych warunków jest tajemnicą, istnieje wiele teorii na temat – czemu tak ciężko je rozmnożyć. Jedną z bardziej prawdopodobnych jest ta, że trzeba skompletować parę z tego samego rejonu, w którym były odławiana. Jednak moim zdaniem nie do końca ma to sens. Co roku w całej Europie zdarza się kilka udanych rozmnożeń. W Polsce jak na razie były tylko 3 (2011). W mojej pajęczarskiej karierze udało się to 2 razy.

Z moich obserwacji wynika, że samice najlepiej dopuszczać w listopadzie i grudniu, wszystkie kokony, jakie miałem, składane były w marcu i kwietniu, a dopuszczanie ich wiosną lub latem kończyło się wylinką, oczywiście są to tylko moje spostrzeżenia i nie musi tak być.

Dorosłe nakarmione samice chętnie kopulują i rzadko zjadają samca po kopulacji. Samce nie mają „haczyków” na pierwszej parze odnóży. Kokony składają po 3,5-4,5 miesiącach w ogromnym oprzędzie, w którym potem siedzą, warto wtedy obniżyć wilgotność do 70%, żeby kokon nie zgnił. Kokon jest regularnie obracany przez mamę, ma kształt placka o średnicy 7-9 cm, jest luźny i dodatkowo pokryty parzącymi włoskami. Moim zdaniem zabieranie samicy kokonu zaraz po złożeniu jest równe wywaleniu go do kosza. Często zdarza się, że samice zjadają kokon, choć u mnie na 8 miało to miejsce tylko raz. Liczba jaj oscyluje w granicach 150, choć do rzadkości nie należą kokony liczące grubo ponad 200 jaj, nimfy pierwszego stadium wylęgają się po 35-40 dniach w temp. 23-25°C, niestety najczęściej jest ich mało, po kolejnych 3-4 dniach przechodzą pierwszą wylinkę, pajączkami stają się po kolejnych 2 miesiącach. Młode w stadium L1 (po drugiej wylince) mierzą około 2 cm samego ciała, a rozpiętość odnóży sięga nawet 4,5 cm.

Z karmieniem nie ma problemów, pająki tego gatunku po prostu lubią jeść, można karmić wszelkimi owadami dopasowanymi do wielkości pająka.

Wbrew obiegowej opinii są to pajączki dość wytrzymałe na wahania temperatury i wilgotności, przy zapewnieniu pożywienia bardzo rzadko padają.

 

Opracowanie i źródła informacji

Mikołaj Sarnecki

Opracowano na podstawie własnych doświadczeń oraz:
„The World Spider Catalog” wg. Platnicka
„Svet Sklipkanu” 2006 rok

 

Raporty rozmnożeniowe

  1. Theraphosa blondi – raport rozmnożeniowy

 

Dodaj swoje przemyślenie na temat artykułu