Artykuł w kategoriach: Płazy – Opisy, Płazy ogoniaste

Cynops ensicauda – traszka riukiańska


Oceń 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek [9]
Loading...

Cynops ensicauda – traszka riukiańska

Traszki riukiańskie to średniej wielkości płazy ogoniaste – samce dorastają do 12-14 cm, gdy samice osiągają około 16 cm, zaś osobniki rekordowych rozmiarów sięgają 18 centymetrów długości. Zamieszkują należący do Japonii archipelag Riukiu (Ryu-Kyu), znajdujący się w strefie subtropikalnej.


 

Nazewnictwo

Nazwa polska: Traszka riukiańska
Nazwa angielska: The Sword-tail newt, Riu Kiu newt
Nazwa niemiecka: Der Schwertschwanzmolch

 

Podgatunki

Do gatunku Cynops ensicauda (Hallowell, 1860) należą dwa dosyć wyraźnie różniące się podgatunki:

  1. Cynops ensicauda ensicauda (zamieszkuje wyspy Amami-Ooshima, Kakeroma, Tokuno, Uke oraz Yoro)
  2. Cynops ensicauda popei (zamieszkuje wyspy Okinawa, Sesoko, Hamahiga, Tonaki, Tokashiki, Zamami, Geruma oraz Aka)

Pierwszy z podgatunków jest nieco skromniej ubarwiony (pojawiają się złociste plamki, ale są znacznie drobniejsze i zwykle jest ich o wiele mniej) i rzadziej spotykany w hodowlach, charakterystyczną cechą jest występowanie srebrno-błękitnej smugi na ogonie samca w czasie godów, tak zwanego lusterka. U Cynops ensicauda popei lusterko nie występuje, jednak większość osobników posiada na całej wierzchniej powierzchni ciała bardzo jaskrawe, nieregularne plamy w kolorze określanym jako złoty, choć zależy to od osobnika – niektóre z nich niemal tych plamistości nie posiadają i są dość trudne do odróżnienia od przedstawicieli podgatunku nominatywnego, podczas gdy inne są prawie całkiem pokryte tymi plamami, co z kolei czyni je bardziej wartościowymi i podbija ich cenę.

U obu gatunków dymorfizm płciowy wygląda podobnie – samice są większe, grubsze (szczególnie w okresie rozrodczym, kiedy to ich brzuch zwęża się tuż za przednimi kończynami, by mocno rozszerzać się w kierunku tylnych kończyn) i mają proporcjonalnie znacznie dłuższe ogony (dłuższe niż reszta ciała), zaś samce mają większe i szersze kloaki. W okresie dorastania, gdy traszki mają 8-9 centymetrów, próby określania płci mogą dawać złudne wyniki, w moim na przykład przypadku z dwóch osobników jeden rósł szybciej, miał długi ogon i był bardziej żarłoczny, jednak ostatecznie okazał się być samcem.

W hodowlach częściej spotykany jest właśnie podgatunek Cynops ensicauda popei, ale oba są rozmnażane w niewoli w Europie i Stanach. W Polsce ten gatunek jest dostępny bardzo rzadko.

 

 Akwarium

 W naturze te traszki spędzają w wodzie jedynie sezon godowy, jednak w niewoli wszyscy hodowcy bez uszczerbku na zdrowiu hodują je cały rok pod wodą, pozostawiając jedynie niewielką część lądową, gdyż traszki riukiańskie lubią od czasu do czasu odpocząć poza wodą, głównie w nocy, najczęściej zdarza im się opuszczać wodę latem, gdy jest bardzo ciepło. Dla jednej lub dwóch traszek minimalne wymiary akwarium to 60x30x30 cm, dla czterech – 80x35x35 cm. Część lądowa nie musi być duża, najlepiej w tej roli sprawdza się owinięty mchem jawajskim styropian lub kawałek kory korkowej. Pod wodą zaś sadzimy, zależnie od warunków świetlnych zbiornika oraz żyzności podłoża, różne gatunki roślin wodnych, najmniej wymagające są moczarki, Sagittaria subulata, Echinodorus amazonicus, rogatek sztywny, Najas guadelupensis, mikrozorium i mech jawajski. Światło w akwarium powinno latem świecić około 10-12 godzin, a zimą 6-8. Temperatura, w której traszki czują się komfortowo to zakres 18-24°C, dlatego żadne grzałki nie są potrzebne, niezbędny jest za to filtr, wewnętrzny (turbinowy lub gąbkowy napędzany napowietrzaczem) lub zewnętrzny-kanistrowy (filtr kaskadowy się nie nadaje, gdyż musi wisieć na szybie akwarium, a to musi być zabezpieczone przez ucieczką płazów). Jako podłoża używamy przepłukanego piasku lub żwirku na tyle drobnego, że pokarm nie będzie wpadał między jego ziarna i utrudniał zjedzenia przez płazy. Z traszkami można hodować krewetki karłowate (np. popularne Neocaridina heteropoda var. Red) oraz różne gatunki ślimaków, nie powinny być hodowane z żadnymi rybami, które je stresują, podobnie jak z innymi gatunkami płazów. Woda w zbiorniku powinna być podmieniana raz w miesiącu na świeżą, podmieniamy około 20% objętości akwarium na odstaną 24 godziny kranówkę.


 

Żywienie

Traszki riukiańskie są stuprocentowymi drapieżnikami i karmimy je adekwatnie do ich rozmiarów. Chętnie zjadają żywą ochotkę, dżdżownice, wodzień, prosionki, podawane z pęsety krewetki, małe rybki, świerszcze czy larwy moli woskowych. Traszki chętnie też jedzą mrożoną ochotkę, wodzienie, artemię czy kryl. Młode osobniki karmimy codziennie lub co drugi dzień, zaś dorosłe 1-2 razy w tygodniu. Nie można jednoznacznie określić „ILE PODAWAĆ POKARMU” – każdy musi sam wyrobić sobie wyczucie w podawaniu jedzenia swoim płazom. Okazjonalnie można podawać traszkom zgniecione ślimaki wodne średniej wielkości (na przykład zatoczki rogowe) a także surowe mięso w niewielkich kawałkach.

 

Rozmnażanie

Chcąc rozmnożyć te traszki, konieczne jest sezonowy, znaczny spadek temperatury, który stymuluje je do rozpoczęcia rozrodu. Nie ma potrzeby stosowania opisywanego w książkach zimowania w osobnym pojemniku, jednak akwarium powinno znajdować się w odpowiednio chłodnym miejscu, by temperatura wody zimą mogła spaść nawet do 12-14°C. Wtedy też u samców zaczyna wykształcać się szata godowa – u obu podgatunków jest to nabrzmiała kloaka z wystającymi włosopodobnymi tworami zwanymi „papillae”, u Cynops ensicauda ensicauda pojawia się też dodatkowo wcześniej opisane „lusterko” na ogonie. Samce zaczynają zalecać się do samic, wykonując charakterystyczny taniec godowy polegający na ustawianiu się przed samicą prostopadle do jej pyska i zaginając ogon w kierunku jej głowy, a następnie bardzo szybkim falowaniu nim w celu napędzenia do jej nozdrzy wody zawierającej feromony i inne substancje pobudzające wydzielane przez samca.

Zainteresowana samica podąża za samcem, który w takiej sytuacji zwija ogon w ciasne „S” i unosi go do góry, cały czas powoli go skręcając, po czym odwraca się do niej tyłem i powoli odchodzi, zaś samica podąża za nim. Samiec składa po chwili na podłożu spermatofor, czyli pakiet plemników, który samica podejmuje swoją kloaką i trafia on wkrótce do specjalnej kieszonki nasiennej przy ujściu jej nasieniowodów. Później, podczas składania jaj, każda komórka jajowa przesuwająca się przez jajowód zostaje zapłodniona przez plemniki ze spermatoforu znajdującego się w kieszonce nasiennej.

Jeśli zaś samica nie jest zainteresowana, odpływa w przeciwnym kierunku, jednak w czasie godów samce są bardzo natarczywe i potrafią nieustannie zalecać się do samic. Intensywne karmienie dżdżownicami zwykle poprawia „humor” samicom i zachęca je do udziału w rozrodzie. Nierzadko akt podjęcia spermatoforu przez samicę zachodzi niepostrzeżenie, na przykład w nocy, podczas gdy w dzień samica często okazuje samcom brak zainteresowania, dlatego nie należy zrażać się widokiem ciągle „nieudanych” zalotów mających miejsce w dzień.


 

  • Składanie jaj

    Po kilku, kilkunastu dniach od zapłodnienia, zależnie od temperatury, samica zaczyna składać skrzek. Samice preferują składanie jaj pomiędzy różnymi liśćmi roślin, nie zaś zawijając je, oraz starają się składać blisko podłoża, nie zaś na dowolnych „wygodnych” częściach roślin, tak jak ma to miejsce u większości innych gatunków traszek.Tak jak inne azjatyckie traszki, również riukiańskie chętnie polują na własny skrzek, dlatego jaja należy usuwać ze zbiornika i umieszczać w osobnym akwarium – najlepiej jest wycinać je razem z kawałkami liści, do których są przyklejone.

  • Odchów larw

    Również w tym przypadku, zależnie od temperatury, jaja rozwijają się od 12 do 18 dni, po których upłynięciu wykluwają się niewielkie, oddychające przez skrzela zewnętrzne larwy, zaopatrzone jeszcze w woreczek żółciowy, pozbawione kończyn oraz posiadające narząd Rusconiego, przy pomocy którego przyczepiają się do szyb czy roślin i tak w bezruchu konsumują materiał zapasowy, rosnąc jednocześnie. Zdarza się czasem, że taka larwa leży na boku lub wręcz na plecach, jednak spłoszona natychmiast odpływa – spoczywanie w takiej pozycji nie jest więc żadnym negatywnym symptomem, którego należy się obawiać. Po kilku dniach larwy zaczynają samodzielnie polować i wykształcają przednie kończyny. Rozwijają się stosunkowo wolno, a czarny pigment na ich ciałach powiela się znacznie wolniej, niż na przykład u larw traszek chińskich (Hypselotriton orientalis), które już po kilku dniach są całe czarne – larwy traszek riukiańskich przez większość stadium larwalnego są żółte i gęsto pokryte drobnymi, ciemnymi plamkami, które zlewają się w jednolity, brunatny kolor dopiero w fazie metamorfozy, która ma miejsce po 4 lub nawet ośmiu miesiącach. W dobrych warunkach larwy pozostają pod wodą długo i zachowują skrzela nawet, gdy mają już ziarnistą skórę przystosowaną do życia na lądzie i sylwetki małych traszek, nadal się odżywiając. Dzięki temu są doskonale przystosowane do lądowej fazy życia już po pierwszym wyjściu z wody i są silniejsze, dlatego nie należy dawać upustu niecierpliwości w oczekiwaniu na przeobrażenie, gdyż obniżając poziom wody czy wręcz wyciągając je, szkodzimy swoim młodym podopiecznym.Dorosłe traszki nigdy nie atakują larw, dlatego kilka sztuk może rozwijać się w akwarium dorosłych osobników bez szkody na zdrowiu. Pozostałe powinny być odchowywane osobno, najlepsze do tego są niewielkie „zdziczałe” akwaria posiadające dużo roślin, muliste podłoże, opadłe liście oraz kultury różnych karmowych bezkręgowców założone jeszcze przed umieszczeniem tam jaj – najlepiej w tej roli spisują się tubifeks, rozwielitki, oczliki oraz kiełże meksykańskie. W takich warunkach larwy doskonale się rozwijają, ich dieta jest urozmaicona i wymagają jedynie dorzucania grindali, wazonkowców czy ochotki co kilka dni dla jej uzupełnienia. Larwy są agresywne i często odgryzają sobie kawałki skrzeli, ogonów bądź kończyn, jednak w dobrych warunkach te ubytki są szybko regenerowane. Nawet przy obfitości pokarmu ataki kanibalizmu występują, jednak odpowiednie karmienie zwiększa szanse przeżycia rannych osobników.Preferuję odchów larw w warunkach imitujących dno naturalnego stawu, ponieważ według moich doświadczeń spisują się o wiele lepiej niż chów w sterylnych pojemnikach, których nadmierna czystość wcale nie jest lepsza dla płazów, a wręcz je osłabia. Karmienie larw pokarmami bogatymi w karotenoidy (np. glonożerne skorupiaki) wzmaga wybarwianie się ich strony brzusznej – im więcej tych substancji w ich menu, tym bardziej czerwone będą ich brzuchy. W przeciwnym razie będzie to kolor blado-cielisty lub żółty.

  • Przeobrażenie

    Po metamorfozie małe traszki wychodzą z wody (często opuszczają ją najpierw na kilka godzin, a potem do niej wracają i tak kilka razy, zanim opuszczą ją na dobre, dlatego najlepiej jest umieścić niewielką wysepkę w akwarium larw), zmieniając tryb życia. Stają się dość płochliwe i mogą z początku odmawiać jedzenia.Gdy zauważymy, że małe traszki przestają opuszczać wysepkę lub cały czas siedzą na szybie akwarium, przenosimy je ostrożnie do lądowego terrarium. Podłoże powinno składać się z warstwy żwirku lub keramzytu jako drenaż, przykrytego warstwą (2-3 cm) ziemi, torfu lub kokosa, w którym dobrze jest „zaszczepić” stonogi tropikalne, wazonkowce i skoczogonki. Na tym podłożu można umieścić kawałki kory, opadłe liście dębowe oraz nieco mchu, dobrze jest też wsadzić do terrarium małą, płytką miseczkę z wodą. W zbiorniku (powinien mieć 30-40 cm długości) powinny być miejsca mniej lub bardziej wilgotne, żeby traszki miały możliwość wyboru, gdzie chcą przebywać, bo wbrew pozorom zbyt mokre środowisko im nie służy.Małe, przeobrażone traszki mają od 3 do 5 cm długości i rosną dość wolno, zwykle można uznać je za dojrzałe gdy mają około 12-13 centymetrów, to jest po mniej więcej dwóch latach. Wcześniej hodujemy je na lądzie i karmimy żywym pokarmem: małymi dżdżownicami, wazonkowcami, wylęgiem świerszcza i rybików, żywą ochotką, mszycami, trojszykami czy muszką owocówką. Po pewnym czasie małe traszki przyzwyczajają się do karmienia z pęsety, jednak z początku są skryte i płochliwe.

    Drugim wariantem odchowu małych traszek jest chów wodny, który można praktykować najwcześniej po 3-4 miesiącach chowu lądowego.Wygląda to następująco: do akwarium (zabezpieczonego oczywiście przed ucieczką, która w tym przypadku jest bardzo prawdopodobna) nalewamy do 7 cm wody, umieszczamy w niej jak najwięcej roślin (rogatek, moczarka, mech jawajski), niewielką wysepkę (jednak musi być ona cały czas mokra) oraz podłączamy delikatne napowietrzanie i wpuszczamy traszki. Przez pierwszych kilka dni traszki będą unikać wody jak przysłowiowego ognia i próbowały wyjść ze zbiornika po szybach, jednak prędzej czy później (zwykle później) zaczynają wchodzić do wody, z początku starając się trzymać głowę nad jej powierzchnią, z czasem rozpoczynają nurkowanie i chodzenie po roślinach pod wodą, wtedy to można zacząć podawać im drobne pokarmy wodne- ochotkę, wazonkowce, małe dżdżownice, rozwielitki itp. Duża ilość roślin jest bardzo ważna, bo inaczej traszki, w tym wieku mające problemy z pływaniem, mogą się utopić, jeśli nie uda im się wyjść z wody. Duża ilość roślin pozwala im znaleźć punkt oparcia podczas sięgania po powietrze i poruszania się pod wodą. W takich warunkach traszki o wiele szybciej rosną i łatwiej je kontrolować, jednak wiele osób unika tej metody ze względu na ryzyko utopienia oraz czasem uzasadniając ją „nienaturalnością”, jednak czy dorosłe traszki spędzają w wodzie cały rok?

 

Podsumowanie

Traszki riukiańskie są łatwymi w chowie i wytrzymałymi podopiecznymi, bardziej niż większość traszek odpornymi na wysokie temperatury i w dobrych warunkach są bardzo wdzięczne, a przy odpowiednich zabiegach można doprowadzić do ich rozrodu. W naszym kraju są prawie nie do zdobycia, jednak w Niemczech czy Czechach są hodowcy, u których można kupić młode jednego czy drugiego podgatunku.

 
Opracowanie i źródła informacji
Janusz Wierzbicki na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji hodowlanych
Źródła:
– Caudata Culture – www.caudata.org/cc/
– www.amphibia.org.pl
Literatura i prasa:
-Maintenance and breeding of newts of the genus Cynops – Max Sparreboom, British Herpetological Society Bulletin No. 63 Spring 1998
-Traszki – Włodzimierz Juszczyk, Warszawa 1978

Dodaj swoje przemyślenie na temat artykułu