Artykuł w kategoriach: Rośliny owadożerne – Artykuły

Okres spoczynku roślin owadożernych


Oceń 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek [4]
Loading...

Okres spoczynku roślin owadożernych

Tak jak my potrzebujemy snu, tak rośliny potrzebują okresu spoczynku. W naszym klimacie dla tych roślin trwa on mniej więcej od października do marca. W tym czasie zmniejsza się ilość światła, obniżają się temperatury na dworze. Większość roślin owadożernych, które w tym czasie będziemy normalnie hodować, tzn. trzymać w wodzie i wysokiej temperaturze oraz doświetlać sztucznym światłem, będą rosły z roku na rok coraz gorzej. Musimy roślinom zapewnić w tym czasie specjalne warunki.


Które rośliny owadożerne zimujemy?

Roślinami wymagającymi zimowania są:

  • Niektóre rosiczki klimatu umiarkowanego, tłustosze wytwarzające zimą pąki przetrwale, muchołówka, kapturnice, heliamfora, byblis, cefalotus i darlingtonia.
    W czasie ich spoczynku obniżmy temperaturę do około 5 – 10°C. Nie przekroczmy jednak 15°C. Podłoże musi być wilgotne, ale nie przemoczone. Nie stawiajmy ich w wodzie – wystarczy podlewać około raz, dwa razy na miesiąc.
  • Rosolistnik – w naturze przechodzi on okres spoczynku w lekko wilgotnym podłożu przy temperaturach nie spadających poniżej 10°C, w doniczce jest on jednak często rośliną jednoroczną. Ponadto po przekwitnięciu powinniśmy silnie przesuszyć podłoże i utrzymać je w takim stanie przez miesiąc.
  • Tłustosze meksykańskie – także przechodzą okres spoczynku w niższych temperaturach, ale muszą mieć odrobinę suchsze podłoże.

Sposoby na przezimowanie roślin są cztery:

  • Zimna, jasna piwnica.
    Umieszczenie rośliny w pomieszczeniu, w którym będzie miała dostęp do dużej ilości światła, a w którym temperatura utrzymuje się pomiędzy 5 a 10°C. Roślina powinna mieć w tym czasie tylko lekko wilgotne podłoże – w żadnym wypadku nie powinna stać w wodzie. Minimalny czas okresu spoczynku to 4 do 6 tygodni, może on jednak trwać – w zależności od gatunku – nawet trzy do sześciu miesięcy.
  • Zimowanie na parapecie.
    Można też sprawdzić temperaturę na parapecie. Czasem nawet przy nowych oknach temperatura jest tam niższa – pomijając ewentualną nieszczelność okien powietrze w zetknięciu się z zimną szybą ochładza się i spływa w dół. Jeśli tak się dzieje to wystarczy nie przesadzać z kaloryferem i rośliny mogą zimować w miejscu, gdzie rosły przez cały rok.
  • Zimna „foliówka”.
    Potrzebujemy taśmę klejącą, duży kawałek niezbyt cienkiej folii, kawałek styropianu. Górną część folii przyklejamy do szyby tuż powyżej ramy. Na folię kładziemy styropian (szerokości parapetu; może być odrobinę większy). Na styropian stawiamy doniczki z roślinami, podwijamy folię i przyklejamy jej drugą stronę do górnej części okna. Pod folią będzie utrzymywała się niska temperatura. Ponieważ zależy ona od temperatury na zewnątrz, pod folią powinniśmy umieścić termometr, aby móc ją kontrolować. Metodę tą często stosują hodowcy kaktusów, ja jej jeszcze nie wypróbowywałem.
  • Lodówka.
    Roślinę wkładamy do foliowej torebki, szczelnie zamykamy (możemy ją dodatkowo włożyć do torebki papierowej) i wkładamy do lodówki (ale nie do zamrażarki). Sprawdzamy raz na tydzień czy z rośliną nie dzieje się coś złego. Wyjmujemy je po minimum 4 tygodniach. Nie bójmy się, że odetniemy roślinę od światła – zapada ona w stan uśpienia i nie przeprowadza fotosyntezy. Dużo gorszym rozwiązaniem jest bardzo mała ilość światła i podwyższona temperatura otoczenia, gdyż roślina będzie próbowała ją przeprowadzić, co jej na dobre nie wyjdzie. Nie jest to idealny sposób i powinniśmy go używać jako ostateczności, ale generalnie lepszy taki niż żaden.
Uwaga! Może się zdarzyć, że październik i listopad będzie ciepły i rośliny biedą zużywały więcej wody. Podlewanie co dwa tygodnie będzie wtedy niewystarczające i mogą one usychać. Dostosowujmy częstotliwość podlewania do wilgotności podłoża i panującej temperatury.

Rośliny z reguły same sygnalizują nam, że chcą wejść w stan spoczynku. Jeśli na przełomie września i października zaczynają usychać lub gnić im końcówki to oznacza to, że proporcje światła, temperatury i wilgotności są nieprawidłowe i trzeba zapewnić im odpowiednie miejsce. Nie należy się tym przejmować – na wiosnę wyrosną normalne pułapki.

Roślinom, które wprowadzamy w okres spoczynku powinniśmy usunąć kwiaty i torebki nasienne. Powinno się również oczyścić rośliny z uschniętych i zgniłych części celem zmniejszenia ryzyka wystąpienia pleśni.
W czasie spoczynku często się zdarza, że nowo wyrastające liście roślin są inne niż te w lecie. U kapturnic wyrastają liście nie będące liśćmi pułapkowymi. Jest to skutek niewystarczającej ilości światła (i może także wystąpić w okresie normalnego wzrostu). Liście tłustosza są mniejsze i tworzą zwartą rozetkę. Rosiczki są małe, jakby nie do końca rozwinięte, tworzą zwarty pąk. Znaczna część starych liści może uschnąć, ale nie należy się tym przejmować. Na wiosnę wszystkie rośliny powinny odbić.
Wydłużający się wiosną dzień, większa ilość światła słonecznego i wyższa temperatura są sygnałem dla roślin, że okres spoczynku może zostać zakończony. Z reguły pierwszym sygnałem przebudzenia roślin są pędy kwiatowe, a także pojawianie się w pełni owadożernych liści.

Niedostateczna ilość światła w połączeniu ze zbyt wysoka temperaturą powoduje, że roślina przechodzi tylko w częściowy stan uśpienia a wszystkie procesy metaboliczne zachodzą normalnie. Roślina przy zbyt małej ilości światła nie jest w stanie normalnie przeprowadzać fotosyntezy. Skutkiem takiego postępowania będzie osłabienie i śmierć rośliny.

Rośliny nie przechodzące okresu spoczynku

Tłustosze nie wytwarzające pąków zimowych, rosiczki strefy zwrotnikowej i podzwrotnikowej, rosiczki lasów równikowych, żenlisee i dzbaneczniki.

Dla tych roślin temperatura przez cały rok nie powinna spaść poniżej 18°C. Nie zmniejszamy również częstotliwości podlewania. Jednak ze względu na mniejszą ilość światła rośliny mogą słabiej rosnąć.

Okres spoczynku rosiczek pigmejskich i bulwiastych

Rosiczki pigmejskie opracowały trochę inny sposób na przetrwanie niekorzystnych dla nich warunków. Omówiłem go tutaj. W naszym klimacie przypada on w czasie lata. Gdy temperatury wzrosną powyżej 25°C, lub gdy mamy do czynienia z bardziej wrażliwymi gatunkami rośliny zaczynają wypuszczać krótkie, gęsto owłosione liście zapobiegające nadmiernej utracie wody. Warunki w jakich trzymamy rośliny przez najbliższe tygodnie zależy teraz od gatunku. Zasadniczo możemy podzielić je na trzy typy (podział według webplaza.pl.lu):


  • tworzące w okresie spoczynku zwarte pąki i wymagające suchego okresu spoczynku. Roślinom tym utrzymujemy wilgotne tylko podłoże na dnie doniczki. Przykładami rosiczek tej grupy są Drosera citrina, Drosera echinoblatus czy Drosera pycnoblasta;
  • nie przechodzące typowego spoczynku, a jedynie hamujące swój wzrost. Ich podłoże powinno być wilgotne, ale nie mokre. Rosiczki wymagające takich warunków to na przykład Drosera ericksoniae, Drosera pulchella i Drosera nitidula;
  • nie przechodzące okresu spoczynku w ogóle. Rosiczki takie jak Drosera occidentalis, Drosera pygmaea i większość hybryd powinna stać na podstawce z wodą przez cały rok.

Spis poszczególnych gatunków znajduje się na stronie o ich hodowli. Jesienią rośliny zaczną wypuszczać normalne liście, należy też zacząć je normalnie podlewać.

Rosiczki bulwiaste zachowują się bardzo podobnie, ale ich formą przetrwaną jest podziemny pąk przypominający małą bulwę.

Mniej wrażliwe gatunki oraz mieszańce, przy zachowaniu maksymalnej temperatury 25°C, mogą być hodowane na podstawce z wodą przez cały rok.

 

Rafał Pitera


Dodaj swoje przemyślenie na temat artykułu