Artykuł w kategoriach: Wywiady, Pajęczaki – Artykuły, Ptaszniki – Artykuły

Prof. dr. hab. Marek Żabka – wywiad


Oceń 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek [1]
Loading...
wiedza-i-zycie
Podziękowania magazynowi Wiedza i życie za możliwość publikacji materiału

Z polskim arachnologiem prof. dr. hab. Markiem Michałem Żabką z Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach rozmawia Olga Orzyłowska-Śliwińska.


1. Pająki nie grzeszą urodą i sporo ludzi się ich brzydzi. Pana jednak fascynują. Czy któreś gatunki uważa Pan za szczególnie pięknie?

Piękno to, oczywiście, kwestia subiektywnej oceny. Nie zgadzam się z opinią o brzydocie pająków. Weźmy na przykład takiego tygrzyka, krzyżaka albo poskocza. Te i setki innych gatunków zachwycają kolorami, kształtami. Mogą mieć kolce, przypominające peryskop wyrostki, pierzaste włosy czy inne ozdobne struktury… Istnieją też „bestie” ponure, włochate i szare. Jednak i te mają fascynujące zachowania, strategie łowieckie albo rozrodcze. Moje ulubione pająki to skakuny: na ogół niewielkie, zwykle nie dłuższe niż 10 mm, ale często bajecznie kolorowe, z doskonałym wzrokiem, przejawiające spektakularne zachowania. W Polsce występuje około 60 gatunków skakunów, ale na całym świecie – prawie 5 tys.

2. Zawsze intrygowały mnie oczy pająków. Skoro te zwierzęta mają ich 3–4 pary, to jak właściwie widzą?

To rzeczywiście fascynujący temat. Zdolność widzenia pająków zależy od anatomicznej budowy samych oczu, a ta z kolei wiąże się ze sposobem polowania i komunikowania się, dobową aktywnością… Wspomniane już skakuny albo pogońce mają oczy zróżnicowane: przednie są w stanie „wytworzyć” wysokiej jakości obraz, lecz charakteryzują się niewielkim kątem widzenia. Z kolei boczne – pomocnicze – służą do postrzegania ruchu, a kąt widzenia obejmuje prawie 360º terenu. Oczy wielu pająków, zwłaszcza nocnych, mają specjalną warstwę odblaskową, dzięki której do siatkówki dociera więcej światła. Wreszcie narządy te cechuje zdolność akomodacji, rozróżniania barw, a nawet widzenia światła spolaryzowanego. Ogólnie można powiedzieć, że aktywni łowcy mają lepszy wzrok niż sieciowi. Ci ostatni często chwytają zdobycz nocą, gdy wzrok zwykle i tak jest mało użyteczny. Oczywiście, wśród 43 tys. gatunków żyjących na całym świecie są też takie, które nie potwierdzają tej reguły. Na przykład aktywny nocą australijski sieciowy pająk Deinopisma ogromne oczy, czym przypomina lemura albo sowę.

3. Gdzie możemy natknąć się na pająki?

Prawie wszędzie. W dużej mierze zasięg występowania tych stawonogów zależy od temperatury, więc nie ma ich właściwie tylko w strefach biegunowych. Poza tym można je spotkać w większości lądowych środowisk: w lasach, na łąkach, polach, pustyniach, w wysokich górach, na terenach zalewowych i torfowiskach. Niektóre potrafią nurkować, a ich hydrofobowe (odpychające wodę) włosy pokrywające ciało (w tym stopy) umożliwiają chodzenie wprost po tzw. błonce powierzchniowej. Jej drgania wywołane przez wodne owady, kijanki i małe ryby są dla nich sygnałem do ataku. Pająki mogą przy tym określać dystans dzielący je od zdobyczy i kierunek ataku, ignorując przypadkowe drgania powierzchni powodowane przez wiatr lub opadające liście. Skutecznie identyfikują też zagrożenia, np. ze strony ryb i żab. Jedynym gatunkiem stale żyjącym w wodzie jest topik. Buduje on podwodny „akwalung”, w którym gromadzi powietrze; pokarm zdobywa w wodzie, a na powierzchnię wypływa tylko dla zaczerpnięcia powietrza.

4. Czy wszystkie nici wytwarzane przez pająki są takie same? Tej samej grubości i o tym samym składzie?

Oczywiście, że nie. Wprawdzie wszystkie pająki produkują przędzę, ale jej rodzaj zależy od przeznaczenia. Może to być wyściółka nor, sieć łowna, oprzęd, kokon, „babie lato”, na którym podróżują młode pająki z gatunków o niewielkich rozmiarach. Ale nawet w pojedynczej sieci występują nici o różnej grubości, wytrzymałości, rozciągliwości i lepkości. Mogą być kleiste lub przypominać moher. Wszystko zależy od „procesu produkcyjnego”, przebiegającego w gruczołach zlokalizowanych w odwłoku. Jest ich około 10 rodzajów i w zależności od składu chemicznego „półproduktów” – głównie aminokwasów – powstają różne produkty, czyli przędze o odmiennych właściwościach. Co ciekawe, pająk tak steruje całym procesem, aby optymalnie wykorzystać dostępne zasoby i oszczędzać energię. Właściwości fizykochemiczne sieci są pochodną pajęczej genetyki. Pewne znaczenie ma też wygłodzenie pająka, masa jego ciała i miejsce zawieszenia sieci. Warto wiedzieć, że już nowo narodzone pająki potrafią budować specyficzne konstrukcje.

5. Najczęściej widujemy sieci promieniste, niekiedy lejkowate. Czy to wszystko, co pająki „wymyśliły”?

W procesie ewolucji pająki wykształciły różne narzędzia do chwytania ofiar. Sieci mogą przypominać koło od roweru, płachtę, lejek, parasol, drabinkę, mogą być zredukowane do kilku nici, a nawet tylko do jednej, lub stanowić ich chaotyczną plątaninę. Wszystko zależy z jednej strony od genetycznego dziedzictwa, z drugiej zaś – od warunków środowiska. Nawet w obrębie tej samej pajęczej rodziny spotyka się daleko idącą różnorodność. Wszyscy znamy sieci naszych krzyżaków, ale ich egzotyczni krewniacy mogą budować zupełnie inne konstrukcje. Drabinka u rodzajów ScoloderusTylorida to pożyteczna adaptacja pomocna podczas polowania na ćmy, które po zderzeniu turlają się w dół po szczeblach, tracąc łuski i stając się łatwiejsze do zjedzenia.

U rodzajów CladomeleaMastophoraOrdgarius sieć to pojedyncza nić działająca jak lasso zakończone kroplą lepkiej substancji, nasyconej specyficznym feromonem. Pająk wywija tym lassem trzymanym w przednich odnóżach, a potem zarzuca je na samce zwabionych ciem. Rodzaj wabiącego feromonu może się zmieniać w zależności od typu zdobyczy. Często pająki kamuflują swoją obecność w sieci, zawieszając na niej drobiny detrytusu, fragmenty roślin i resztki zjedzonych ofiar.

6. Jaki jest rekord wielkości sieci?

U madagaskarskiego krzyżaka Caerostris darwini płaszczyzna łowna ma 2,8 m średnicy, jej powierzchnia wynosi 28 tys. cm2, a skrajne nici mocujące osiągają monstrualną wręcz długość 25 m (!!!). Jest to też najmocniejsza dotąd sieć wśród tych tkanych przez pająki.

7. Czy pająki porzucają swoje sieci, gdy te się zniszczą?

Bywa z tym różnie. Trzeba pamiętać, że kleista substancja łowna wysycha i z upływem czasu przędza traci swoje właściwości (niekiedy w ciągu kilku godzin); wówczas najczęściej sieć jest zwijana, zjadana, a zawarte w niej cenne białko – poddawane recyklingowi. Ale zdarza się także, że pająk porzuca sieć i buduje nową.

8. Istnieją jakieś inne strategie łowieckie?

Jak już wspomniałem, niektóre pająki polują aktywnie, goniąc ofiarę; inne atakują z zasadzki, gdzie czekają na zdobycz. Pewne gatunki rozpościerają wokół nory, w której siedzą, rodzaj pola minowego z nici lub z połączonych przędzą patyczków – dzięki temu wyczuwają zbliżającą się ofiarę. Wiele gatunków praktykuje kleptopasożytnictwo, wykradając ofiary z sieci innych pająków. Zdarza się, że złodziejami są też samce wyczekujące na peryferiach sieci na kopulację z właścicielką. Jeść coś trzeba, a angażowanie się w polowanie i budowa własnych sieci to (z ich punktu widzenia) strata czasu i energii oraz ryzyko, że w tym czasie z samicą będzie kopulował rywal. Istnieją pająki pijące nektar, odżywiające się pyłkiem, a u jednego gatunku stwierdzono nawet wegetarianizm. Pozostałe to bezwzględni drapieżcy, którzy polują na inne stawonogi i drobne kręgowce.


9. Czytałam, że polujący na kwiatach kwietnik, żeby stać się mniej widoczny, zmienia barwę ciała. Czy robi to tak szybko jak kameleon?

Zmiana barwy ciała jest fascynującym zjawiskiem. U głowonogów następuje w ciągu ułamków sekund, trochę dłużej u kameleona, u kwietnika zaś proces zmiany barwy trwa wiele dni. W zależności od podłoża ten ostatni przyjmuje odcienie cytrynowe, białe albo czerwonawe. Inne pająki też mają spory zakres zmienności ubarwienia, np. krzyżak łąkowy może przybierać odcienie zieleni, czerwieni albo bordo.

10. Podobno nici pajęcze są bardziej wytrzymałe i sprężyste niż te wytwarzane przez jedwabniki.

Istotnie, jest to biomateriał o niezwykłych właściwościach. Ponieważ udało się zidentyfikować geny kodujące składniki przędzy, możliwe jest ich przeniesienie do genomu kóz czy owiec. To już się udało, niektóre kozy wytwarzają mleko zawierające białka pajęczej przędzy, choć do jej produkcji na skalę przemysłową jeszcze daleka droga. Podobne efekty przyniosły eksperymenty z transgenicznymi bakteriami, niektórymi drożdżami czy roślinami takimi jak tytoń szlachetny i ziemniak.

Zastosowanie organizmów transgenicznych i/lub opanowanie technologii produkcji przędzy in vitro pozwoli na wytwarzanie supermateriałów z przeznaczeniem na kamizelki kuloodporne, lekkie ubrania o własnościach termoregulacyjnych, liny, sieci i pasy bezpieczeństwa o niezwykłej wytrzymałości, spadochrony, nierdzewne części pojazdów i łodzi, biodegradowalne opakowania. Fakt, że pajęcza przędza wywołuje jedynie niewielką reakcję odpornościową, sprawia, że zapewne znajdzie zastosowanie także w transplantologii i leczeniu oparzeń.

11. Do czego jeszcze mogłyby przydać się pająki?

Podejmuje się różne próby wykorzystania pajęczego jadu. Okazuje się np., że substancje produkowane przez rodzaj Sicarius przyłączają się do receptorów niektórych guzów nowotworowych (mózgu, płuc), co prowadzi do zniszczenia zmienionych komórek. Jad czarnej wdowy testuje się pod kątem leczenia choroby Alzheimera, a niektóre inne pajęcze białka w leczeniu zaburzeń erekcji i udarów mózgu. Sądzę, że nasz egoistyczny gatunek ma skłonność postrzegania przyrody pod kątem jej użyteczności dla człowieka. Jeśli czegoś nie da się zjeść, przetworzyć albo wykorzystać, to jest zbędne. To fundamentalny, choć powszechny błąd w myśleniu o przyrodzie. Warto przede wszystkim pamiętać, że pająki odgrywają wyjątkową rolę w ekosystemach, są bowiem zarówno drapieżcami, regulującymi liczebność swoich ofiar, jak i pokarmem dla innych zwierząt.

12. Bardziej jadowite są samce czy samice?

Ponieważ samice pająków są zwykle większe, polują na większe ofiary, a ich potencjalna śmierć oznaczałaby większe koszty związane z utratą szans na rozród, ich gruczoły zawierają więcej toksyn. Chociaż, oczywiście, istnieją wyjątki.

13. Na szczęście jad polskich pająków rzadko zagraża ludziom?

Tak. Gatunki krajowe są dla ludzi niegroźne. Większość z nich nie może nawet przebić ludzkiej skóry, zresztą ich jad jest mało toksyczny. Jedynie ugryzienie topika i gatunków z rodzaju Cheiracanthium bywa bolesne.


14. Niektórzy hodują ptaszniki. Czy wiąże się to z jakimś ryzykiem?

Wbrew powszechnej opinii ugryzienie gigantycznych ptaszników z rodziny Theraphosidaepowoduje tylko (?!) lokalny ból i obrzęk. Indywidualne reakcje mogą być jednak różne, lepiej więc uważać.

15. A inne gatunki tropikalne?

Liczbę przypadków śmiertelnych po ugryzieniu przez pająki trudno określić – zwłaszcza w krajach słabiej rozwiniętych. Niekiedy sprawcami owrzodzeń, martwicy tkanek, zapaści, a nawet śmierci (zwłaszcza w przypadku dzieci) mogą być mrówki, osy, skolopendry czy węże, tymczasem winę przypisuje się pająkom. Zdarzają się też infekcje bakteryjne ran, które same w sobie mogą być groźne. W przypadku pogryzienia niezwykle ważne jest rozpoznanie „sprawcy”, bo pozwala na szybkie zastosowanie odpowiedniej kuracji. Szacuje się, że ofiar śmiertelnych pająków jest mniej niż ofiar pszczół. O skutkach pajęczego ataku decydują: gatunek pająka, dawka jadu, miejsce ugryzienia, indywidualna wrażliwość na toksynę, wiek i masa ciała poszkodowanego. Po ugryzieniu gatunku niebezpiecznego dla człowieka mogą się pojawić m.in. lokalny i ogólny ból, gorączka, dreszcze, duszności, wymioty, drgawki, zaburzenia pracy serca, paraliż i martwica tkanek. Rzadko dochodzi do zgonu. Ratunkiem są specyficzne antytoksyny. Pozyskuje się je z surowicy koni, którym podano jad. W ich organizmach powstają przeciwciała przeciwko białkom jadu konkretnego gatunku pająka.

16. Pająki obchodzą się ze swoją zdobyczą bezpardonowo. A jakie są relacje samiec – samica?

Na ogół niezbyt przyjazne. Interesy obu płci są odmienne, co prowadzi do konfliktu, a czasem nawet śmierci któregoś z partnerów. Najczęściej ofiarami kanibalizmu seksualnego padają samce, ale zależy to m.in. od różnicy rozmiarów ciała partnerów. Intymne relacje samców i samic można porównać do ludzkich. Zdarzają się gatunki „czułe” albo „brutalne”, „zazdrosne” lub „swawolne”, „gadatliwe” bądź „mrukliwe”…

17. Czy samce pająków dają się zjeść tak po prostu?

Seksualni samobójcy dający się pożreć samicy to rzadkość. Aby ograniczyć kanibalistyczne zapędy samic, samce mogą wręczać im prezenty lub oferować różne smakołyki, np. złowionego owada, spermę o odżywczych własnościach albo wydzielinę specjalnych gruczołów. Niekiedy samce „oszukują ” samicę – po kopulacji zabierają prezent i uciekają w poszukiwaniu innej partnerki.

18. Czy wśród pająków zdarzają się inne zaskakujące zachowania seksualne?

Na przykład homoseksualizm. Jest on dość rozpowszechniony w świecie zwierząt, w tym u pająków. Obserwowano również przypadki pedofilii, gwałtu i wspomniany już seksualny kanibalizm. U Harpactea sadistica nie ma skomplikowanych rytuałów ani specyficznej budowy genitaliów, a zapłodnienie wiąże się z uszkodzeniem powłok ciała. Samiec przebija odwłok samicy sztyletowatym narządem i wprowadza plemniki wprost do jamy jej ciała. Jak można się spodziewać, narządy kopulacyjne ulegają u niego uwstecznieniu. U niektórych gatunków zaobserwowano coś na kształt praktyk sadomasochistycznych: samiec unieruchamia samicę przed kopulacją przędzą, i wygląda na to, że dzieje się to za jej przyzwoleniem.

Jednym z niezwykłych zjawisk u pająków jest samokastracja. Wiele gatunków ma gigantyczne narządy kopulacyjne. Samice preferują najhojniej obdarzonych partnerów, ale nie sądzę, by zabiegały o głębię seksualnych doznań. Chodzi raczej o ilość spermy. Narządy kopulacyjne nie mają związku z układem rozrodczym, znajdują się na końcu nogogłaszczek i są napełniane niczym strzykawki. Im większe – tym więcej spermy. Prowadzi to do absurdalnego „wyścigu zbrojeń” i sytuacji, w której zbyt duży narząd utrudnia normalne funkcjonowanie. Ratunkiem jest wspomniana samokastracja. Po uzyskaniu dojrzałości samiec odłamuje jeden z narządów. Zdarza się, że dzieje się to już podczas kopulacji i ma na celu zakorkowanie otworów płciowych samicy, aby uniemożliwić kontakty z innymi partnerami. Takie eunuchowate samce nie są już, niestety, zdolne do dalszych igraszek.

 

Opracowanie

Wywiad przeprowadziła Olga Orzyłowska-Śliwińska

Źródło: http://www.wiz.pl/8,728.html

Dodaj swoje przemyślenie na temat artykułu