Artykuł w kategoriach: Hodowle karmowe, Muchówki – Opisy, Owady – Opisy

Drosophila spp. – muszki owocowe


Oceń 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek [7]
Loading...

Drosophila spp. – muszki owocowe

Ogólnym mianem muszek owocowych określa się niewielkie muchówki, należące do obejmującego kilkadziesiąt gatunków rodzaju Drososphila. Ze względu na łatwość hodowli, niewielki rozmiar i wyjątkową ruchliwość muszki owocowe są niezastąpionym źródłem pożywienia dla zwierząt potrzebujących drobnego, żywego pokarmu – przede wszystkim modliszek, drzewołazów (Dendrobatidae), innych małych gatunków płazów, ptaszników oraz młodych wszystkich niewielkich gatunków owadożernych jaszczurek (małych gekonów, felsum, kameleonów, scynków, itp.).


Najczęściej stosowanymi jako zwierzęta karmowe gatunkami są, mierząca około 1,5 mm długości Drosophila melanogaster (o dźwięcznej polskiej nazwie wywilżnia octówka), oraz sporo od niej większa (4 mm) Drosophila hydei. W środowisku naturalnym owady te można spotkać w pobliżu drzew owocowych, wokół fermentujących na ziemi owoców ale przywabia je także zapach wina, octu i przetworów owocowych.

Co ciekawe muszki z gatunku Drosophila melanogaster stanowią jeden z tzw. organizmów modelowych w badaniach embriologicznych i genetycznych. Poniekąd ubocznym produktem tych badań było wyselekcjonowanie szeregu naturalnych mutantów muszek, w tym muszek o nie w pełni wykształconych skrzydłach, lub całkowicie ich pozbawionych. Genetycy wyprowadzili czyste linie mutantów – osobniki tych linii nie są zdolne do lotu. Obecnie część spośród tych linii hodowana jest komercyjnie i dostępna w handlu. Tego typu owady są idealnym pokarmem terrarystycznym, łatwo je hodować, łatwo nimi karmić, a przede wszystkim łatwo nad nimi zapanować i ograniczyć niekontrolowane rozprzestrzenianie się muszek po mieszkaniu. Nielotne muszki odmian ‘curly’, ‘amber’ czy ‘wingless’ są w pełni wartościowym pokarmem, co więcej, mimo braku zdolności do lotu są bardzo ruchliwe.

Masowa hodowla muszek owocowych w laboratoriach pociągnęła za sobą konieczność opracowania optymalnej pożywki. W laboratoriach na całym świecie korzysta się z pożywek na bazie przecieru z jabłek lub bananów z dodatkiem cukru, zagęszczonego mieszaniną skrobi pszennej i agaru (agar jest cukrem złożonym, naturalną substancją zagęszczającą otrzymywaną z alg morskich). Pożywka ta jest zoptymalizowana pod każdym względem, a przy dłuższej hodowli naprawdę nie zastąpią jej żadne inne receptury. Zdobycie agaru nie jest bardzo trudne – jest stosowany głównie jako substancja zagęszczająca do pożywek mikrobiologicznych i podłóż do hodowli tkankowych roślin, ale w ostatnich latach znalazł jednak także zastosowanie w przemyśle cukierniczym.

W handlu dostępny jest sam agar, jak również gotowe mieszanki na bazie agaru służące do przygotowania pożywek z owoców do hodowli muszek. Jedyny problem może stanowić cena, jednakże wydajność pożywki oraz jej wygodne, zupełnie bezproblemowe przygotowanie i eksploatacja z nawiązką rekompensują wydatek.

  • Hodowla

    Muszki owocowe są łatwe w hodowli. Co więcej, dzięki ich krótkiemu cyklowi życiowemu, łatwo możemy dostosować skalę hodowli do bieżących potrzeb. W temperaturze 25-28°C cykl rozwojowy (od momentu złożenia jaj do momentu wyklucia się much i złożenia przez nie jaj) u Drososphila melanogaster zamyka się w 9-12 dniach, u Drososphila hydei w 12-16 dniach. Dorosłe owady żyją około 2-4 tygodni. Warto o tym pamiętać, kiedy spodziewamy się na przykład wylęgu modliszek – nowe hodowle trzeba nastawić z odpowiednim wyprzedzeniem.

  • Pojemniki

    Kluczem do udanej hodowli są czyste naczynia i pojemniki hodowlane. Hodowlę najwygodniej prowadzić w niewielkich butelkach, lub plastikowych pojemnikach (o objętości około 300-500 ml). Butelki można wykorzystywać wielokrotnie (wyśmienite są małe butelki po sokach owocowych). Przed użyciem trzeba je dokładnie umyć i wypłukać z resztek detergentów. Szklane można wysterylizować, bądź umieszczając je na 15-20 minut w piekarniku, nagrzewając go do temperatury 150-160°C, bądź też wlewając do nich ¼ objętości wody i wstawiając na kilka minut do kuchenki mikrofalowej (nie wolno wstawiać do kuchenki mikrofalowej pustych butelek). Wysterylizowane butelki należy zatkać świeżym korkiem z waty, gazy lub gąbki.

    Zamiast butelek szklanych można wykorzystać pojemniki plastikowe (najlepiej nowe, nie z odzysku – jakiekolwiek resztki organiczne, np. sałatki mogą stać się pożywką dla pleśni, a pudełek plastikowych nie można jałowić w piekarniku i nie wszystkie można wstawiać do kuchenki mikrofalowej). W przypadku pojemniczków plastikowych, po wlaniu pożywki warto pamiętać o uszczelnieniu pokrywki – larwy muszek owocowych mogą przecisnąć się nawet przez bardzo wąskie szczeliny. W pokrywce powinien znajdować się zabezpieczony gazą lub korkiem z waty otwór wentylacyjny.

  • Pożywki

    Najprostszymi do przygotowania i najbardziej uniwersalnymi pożywkami do hodowli muszek owocowych są pożywki zbożowe z dodatkiem owoców – czyli…. uogólnione musli. Znakomita większość dostępnych w handlu mieszanek musli stanowi gotową sucha pożywkę dla muszek. Wystarczy dodać do niej wody i… już. Nie jest konieczne gotowanie, dolewanie octu itp.

    Musli (najlepiej bez dodatku otrębów i orzechów) należy namoczyć w wodzie (zimnej) kilka godzin, porządnie wymieszać, rozdrobnić widelcem i przełożyć do pojemniczków lub butelek. W celu zwiększenia powierzchni hodowlanej warto dopełnić pojemnik kłębkiem wełny drzewnej – znakomicie reguluje ona wilgotność hodowli. Pojemnik hodowlany (bez względu na to, czy będzie to obcięta butelka PET, czy pudełko) powinien mieć dobrą wentylację (korek z gąbki, lub drobna siatka wklejona w wieczko). Naturalne szczepy drożdży obecne na rodzynkach inicjują proces fermentacyjny i stabilizują pożywkę. Warto zwrócić uwagę by w skład mieszanki, wchodziły także owoce o dużej zawartości pektyn – sprzyjają one bowiem żelowaniu pożywki i utrzymaniu przez nią optymalnej konsystencji.

    Pożywki tego typu nadają się do hodowli wszystkich gatunków muszek z rodzaju Drosophila.

    Świetne do hodowli muszek owocowych są pożywki agarowe. Nie bez powodu stosuje się je w profesjonalnych laboratoriach. Dzięki wyśmienitej zdolności do utrzymywania wilgoci, stałej konsystencji i zwiększonej odporności na pleśń odpowiednio eksploatowana pożywka może wydajnie służyć nawet 8-10 tygodni. Aby maksymalnie wykorzystać potencjał pożywki należy pamiętać by: nie pozostawiać pojemników z pożywką otwartych (możliwość zakażenia pleśnią), regularnie wyjmować z pojemnika muszki -najlepiej co 3-4 dni wytrząsać lub wywabiać z pojemnika większość muszek, dzięki temu muszki zdążą złożyć jaja, nie będą padały w pojemniku hodowlanym stając się pożywką dla pleśni, a także nie będą w szybkim tempie zatruwały pożywki metabolitami. Pożywka jest stała, bez problemu więc można odwrócić pojemnik do góry dnem i wytrząsnąć z niego muszki, nie ryzykując, że zawartość zmieni się w miazgę. Pożywki na bazie agaru znakomicie nadają się też do wysyłki.


    Przygotowanie pożywki agarowej jest bardzo proste – wystarczy zagotować w kuchence mikrofalowej mieszaninę startych jabłek, wody z dodatkiem DROSOMIXU – mieszaniny skrobi pszennej, agaru i cukru (stosunek wagowy 3:2:2).

    50 g mieszaniny skrobi pszennej z agarem i cukrem wystarcza na pół litra wody i papkę z ¾ kg jabłek (bez ogryzków) – w sumie otrzymujemy około litra pożywki.
    Gorącą jeszcze pożywkę wlewamy do pojemników hodowlanych warstwą o grubości 2-3 cm. Aby zwiększyć dostępną dla muszek powierzchnię można wstawić w ciepłą jeszcze pożywkę kawałek plastikowej siatki (raczej powinno się unikać wytłoczek po jajach, na ogół jest na nich sporo zarodników pleśni i bakterii).

    Pojemniki zamykamy wieczkiem lub zatykamy korkiem, a gdy pożywka ostygnie szczepimy ją kilkoma kroplami rozpuszczonych w wodzie drożdży piekarskich. Następnego dnia możemy wpuścić do pojemnika grupę zarodową muszek (na pojemnik o objętości 500 ml wystarczy 40-60 muszek). Pożywki oparte o DROSOMIX idealnie sprawdzają się do hodowli Drososphila melanogaster.

    W sytuacjach awaryjnych, kiedy nie mamy dostępu do pożywki agarowej lub musli alternatywą są pożywki oparte o naturalny pokarm muszek – czyli fermentujące owoce. Przygotowanie jest proste, wystarczy wrzucić trochę rozdrobnionych, najlepiej fermentujących owoców, lub rozmoczoną w mleku bułkę itp.. do pojemnika i wpuścić do niego muszki.

  • Materiał zarodowy

    Materiał zarodowy w postaci bezskrzydłych muszek można kupić w internecie i lepszych sklepach zoologicznych. Na zaszczepienie pojemnika o objętości 500 ml wystarcza kilkadziesiąt muszek.
    Jeżeli interesuje nas hodowla muszek skrzydlatych – „dzikich” w sezonie letnio-jesiennym wystarczy zostawić otwarty pojemnik z pożywką obok owoców (truskawek, śliwek czy tez jabłek). Zwabione zapachem pożywki muszki z pewnością dosyć szybko odnajdą pojemnik i złożą w nim jaja. Ten patent możemy tez wykorzystać by wyłapać krążące po mieszkaniu muszki, którym udało się uciec w czasie karmienia – wystarczy zostawić otwarty pojemnik z pożywką.

  • Eksploatacja pożywek

    Pożywki powinno się eksploatować regularnie, dzięki temu będą nam służyć dłużej. Najlepiej wytrząsać lub wywabiać muszki z pojemnika co kilka dni – w ten sposób świeżo wyklute zawsze zdążą złożyć jaja, które dadzą początek kolejnemu pokoleniu, jednocześnie zaś nie zdążą paść w pojemniku ze starości. Zbyt duża liczba dorosłych m uszek w pojemniku przyspiesza zużycie pożywki i kumulację szkodliwych produktów przemiany materii.

    Muszki owocowe naturalnie ciągną do światła – najprostszą metodą wywabienia ich z pojemnika, jest przystawienie do jego wylotu pudełeczka (np. po kliszy) o średnicy zbliżonej do wylotu butelki (lub otworu w wieczku pudełka plastikowego) i skierowanie na to pudełeczko światła. Muszki idąc do światła wejdą do pojemnika. Następnie aby ułatwić sobie karmienie pudełko po kliszy z muszkami wstawiamy na kilka naście minut do lodówki, lub kilka minut do zamrażalnika. Niska temperatura sprawi, że muszki popadną na kilka minut w stan hibernacji.. Ta metoda sprawdza się zwłaszcza w przypadku muszek lotnych.

    Otwierając pojemnik, musimy pamiętać by nie zostawiać go zbyt długo bez przykrycia – w powietrzu unosi się sporo zarodników pleśni – minimalizując czas otwarcia pojemnika, minimalizujemy jednocześnie ryzyko zakażenia pleśnią.

    W przypadku muszek nielotnych należy uważać, by nie wpuścić do pojemnika muszek latających z zewnątrz. Większość mutacji powodujących utratę zdolności do lotu jest recesywna, potomstwo krzyżówki muszek nielotnych z lotnymi będzie latało – wystarczy, ze do pojemnika z muszkami nielotnymi wleci jeden samiec odmiany lotnej, a w kolejnym pokoleniu spora część muszek może już latać…

  • Zabezpieczenie terrariów

    Terraria i pojemniki, w których karmimy muszkami muszą być szczelne, w przeciwnym razie nawet nielotne muszki w szybkim czasie rozprzestrzenią się po całym mieszkaniu. Wystarczającym zabezpieczeniem jest drobna siatka metalowa o oczkach średnicy 1/3-1/2 mm lub podwójna warstwa gazy opatrunkowej. Szczeliny w drzwiczkach i przy otworach wentylacyjnych w terrarium nie powinny być większe niż ½ mm.

 


Opracowanie

Jakub Urbański ‚mantid’

Post Comment