Artykuł w kategoriach: Artykuły, Prawo, Drzewołazy – Artykuły, Płazy – Artykuły

Aspekty prawne hodowli drzewołazów


Oceń 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek [1]
Loading...

 

Aspekty prawne hodowli drzewołazów


Drzewołazy należą do gatunków zagrożonych i zostały wymienione w załączniku II Konwencji waszyngtońskiej (Convention on International Trade in Endangered Species – www.cites.org).

Konwencja waszyngtońska czyli w skrócie CITES została przyjęta przez Unię Europejską za pomocą rozporządzeń w zakresie handlu dziką fauną i florą, zawierających cztery Aneksy (A, B, C i D). Poszczególne aneksy A, B i C w ogólnym zakresie odpowiadają Załącznikom I, II i III powyższej konwencji, drzewołazy znajdują się w aneksie „B” w związku z tym każdy gatunek wymaga rejestracji, która jest odpłatna.

Więcej informacji znajdziecie w odpowiednim dziale dotyczącym właśnie aspektów prawnych na stronie tego serwisu ponieważ warto się z tym zapoznać aby wiedzieć jak to wygląda np. w waszej miejscowości. Jest to istotne ponieważ w naszym kraju istnieje pewnego rodzaju kuriozum nadinterpretowania istniejących aktów prawnych dlatego warto na bieżąco zapoznać się z dostępnymi informacjami na ten temat.

W Europie pierwsze drzewołazy rozmnożono w niewoli w latach 30 XX wieku i dotyczyło to prawdopodobnie D. tinctorius albo D. auratusa, ale bum na drzewołazy rozpoczął się w latach 70, wtedy to pierwsze odłowione osobniki importowano do Holandii, a następnie do Niemiec i Belgii.

Niesamowite ubarwienie tych płazów sprawiło, że stały się obiektem pożądania, a brak regulacji prawnych spowodował, że w niektórych miejscach gdzie wcześniej normalnie występowała dana populacja w chwili obecnej jej nie znajdziemy.

Znane są przypadki gdzie przybysze z Europy oferowali miejscowym po kilka dolarów za kilkaset żab co spowodowało znaczne zmniejszenie danej populacji, a nawet jej całkowite wyniszczenie. Niektóre z drzewołazów które są w Europie nigdy nie były do niej legalnie importowane, albo przybyły do niej jako inne gatunki (dot. np. Oophaga).

Obecnie istnieją projekty prowadzone przez naukowców z dużym udziałem pasjonatów, które polegają na ochronie miejsc gdzie dany gatunek występuje, a położenie geograficzne tych miejsc jest pilnie strzeżoną tajemnicą. Cieszy fakt, że niektóre populacje się zwiększyły w danym miejscu również przy ich udziale, wtedy zabiegają aby  ten teren stał się rezerwatem. Istnieją jeszcze miejsca gdzie jest czerwono od truskawkowych pumilio, ale niestety w skali ogromu zagrożenia jest to zatrważająco niewiele. Zaangażowane osoby wykupują kawałki lasów starają się zmieniać je w rezerwaty aby na tym terenie utrzymać populację, a pieniądze zdobyte ze sprzedaży wyhodowanych osobników przeznaczane są na ochronę tych w naturze.

Wycinanie lasów deszczowych ma wpływ na globalne zmiany klimatyczne, ale również lokalnie wycinanie lasów na ogromną skalę wpływa negatywnie na pozostałe masywy leśne osuszając ich mikroklimat. Takie zmiany środowiskowe są niebezpieczne dla drzewołazów, dlatego prowadzone są również akcje na takich terenach polegające na wyłapywaniu żab i przenoszeniu ich w nowe miejsca, aby chociaż w taki sposób utrzymać je w naturze.

Niestety w tej nierównej walce o przetrwanie drzewołazy natknęły się na kolejne zagrożenie grzyb Batrachochytrium dendrobatidis, który dziesiątkuje płazy na całym świecie. Smutne jest to, że i tym razem jest to spowodowane działalnością człowieka.

Przy tym zagadnieniu zgodzę się z kolegą, który uważa że to hobby jest wątpliwe moralnie, ale istnieje też pozytywna strona hodowli drzewołazów w niewoli. Utrzymanie odpowiedniej puli genetycznej w niewoli stwarza szansę na odtworzenie w naturze danego gatunku, zanim stanie się skrajnie zagrożony lub całkowicie wyginie.

W związku z tym na hodowcach ciąży również duża odpowiedzialność związana z utrzymaniem czystości międzygatunkowej, wykluczone jest krzyżowanie pomiędzy sobą danych form barwnych i tworzenie hybryd.

Pamiętam na jednym z forów przerażający, a może bardziej napawający smutkiem pomysł stworzenia drzewołazowego „gupika” (w tym przypadku chodziło o krzyżowanie kilku gatunków) – takim działaniom całe środowisko mówi stanowcze nie. Sama natura wykształciła wystarczającą ilość form barwnych w obrębie danego gatunku, przykładem jest choćby Dendrobates tinctorius, Dendrobates auratus czy Oophaga pumilio.

Niedopuszczalne jest także krzyżowanie pomiędzy sobą podgatunków np. Dendrobates tinctorius Azureus i Dendrobates tinctorius New River ich potomstwo to hybrydy.

Chów wsobny również powoduje negatywne następstwa takie jak zatracenie charakterystycznych cech gatunkowych, zmniejszenie rozmiarów, deformacja.

Dlatego istotne jest wprowadzenie do hodowli nowych osobników.

 

Opracowanie

Adam Macierzyński



Jedno przemyślenie na temat Aspekty prawne hodowli drzewołazów

Dodaj swoje przemyślenie na temat artykułu