Oceń 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek [11]
Loading...
8491
Weterynaria, Ssaki – Weterynaria

Małpy jako źródło chorób dla ludzi

Małpy jako źródło chorób dla ludzi

Małpy zaczynają cieszyć się w ostatnim czasie wzrastającym zainteresowaniem jako potencjalne zwierzęta domowe. Niestety, małpy, nawet z pozoru urocze pazurkowce, raczej nie nadają się na domowych pupili. Odchowanie zwierzęcia tak, by stało się „towarzyszem” człowieka, jest niezwykle trudne i wymaga ogromnej wiedzy i zaangażowania. Najczęściej „przyjaciel”, wraz z wiekiem i osiągnięciem dojrzałości płciowej, staje się bardzo agresywny i za wszelką cenę usiłuje zdominować innych domowników. Jeśli ktoś chce odpowiedzialnie hodować małpy, powinien zbudować dla nich przestronną wolierę i utrzymywać je w warunkach zbliżonych do naturalnych, włączając w to socjalny charakter tych zwierząt, to znaczy utrzymywać je w stadzie ich własnego gatunku, do którego człowiek będzie jedynie „dodatkiem” dostarczającym pokarm. Ubieranie małpek w ubranka autorzy uważają za nieetyczne i zdecydowanie odradzają tego typu praktyki. Podobnie jest z usuwaniem kłów, zabiegiem sugerowanym czasami jako metoda na dotkliwe ugryzienia małp. Zabieg ten, o ile nie ma uzasadnień medycznych, jest niczym innym, jak okaleczaniem zwierzęcia.

Decydując się na zakup małpy, koniecznie należy wziąć pod uwagę możliwość przenoszenia chorób, zarówno z małpy na człowieka, jak również z człowieka na małpy. W pierwszym przypadku mówimy o zoonozach (chorobach odzwierzęcych), w drugim – o zooantroponozach. Sztandarowym przykładem z tej drugiej grupy może być ludzki herpeswirus Herpes simplex, wywołujący u ludzi opryszczkę, potocznie zwaną „zimnem”, będący śmiertelnym zagrożeniem dla pazurkowców. Małpy, z racji znacznego podobieństwa genetycznego i fizjologicznego do ludzi, bywają traktowane jako eksperymentalne modele w badaniach przebiegu licznych chorób ludzkich, stąd stosunkowo dobrze opisanych jest u nich wiele chorób, którymi w warunkach naturalnych zwierzęta nie mogłyby się zarazić.

Istotną rzeczą jest fakt, iż naczelne nie są grupą w pełni jednorodną. Dla potrzeb niniejszego artykułu autorzy zastosowali uproszczony podział na tzw. małpy Starego i Nowego Świata. Małpy Nowego Świata, zamieszkujące Amerykę Środkową i Południową, są obecnie najbardziej popularnymi naczelnymi w Polsce. Małpy Starego Świata, osiągające większe rozmiary, w większości objęte zostały załącznikiem I rozporządzenia o zwierzętach niebezpiecznych i ich posiadanie przez prywatne osoby jest w Polsce zabronione.

Najczęstszymi problemami zdrowotnymi utrzymywanych w niewoli małp są choroby wynikające z błędów chowu i diety. Niedobory żywieniowe, otyłość, MBD to tylko kilka przykładów rezultatów nieodpowiedniej opieki nad małpami. Z drugiej strony zwierzęta te są bardzo podatne na wiele chorób wirusowych i bakteryjnych. Najważniejsze z nich pod kątem zagrożeń dla człowieka omówimy w niniejszym artykule.

Przeczytaj też  Infekcje bakteryjne u żółwi

Wspomniany już występujący u ludzi Herpes simplex powoduje u marmozet i tamaryn śmiertelną chorobę o bardzo ostrym przebiegu, powodującą owrzodzenia w obrębie jamy ustnej i na języku oraz ogniskowe zmiany martwicze i krwotoczne w różnych narządach, głównie w mózgu, wątrobie, śledzionie, sercu, płucach i nerkach. Często choroba przebiega tak gwałtownie, że zanim zaobserwuje się jej objawy, zwierzę umiera. Czasami stwierdza się apatię, znaczne ograniczenie apetytu, silny ślinotok wynikający z owrzodzeń w jamie ustnej. Równie wrażliwe na zakażenie HHV są lemury. Osoby z aktywną fazą choroby, tj. z widocznymi objawami zakażenia, powinny kategorycznie unikać kontaktu z pazurkowcami. Leczenie podejmowane w przypadku zakażenia wirusem Herpes simplex jest niemal zawsze nieskuteczne.

Bardzo istotny jest wirus herpes B występujący stosunkowo powszechnie u azjatyckich makaków (Macaca spp.). Wirus wywołuje u nich zmiany podobne do ludzkiej opryszczki, jest jednak bardzo niebezpieczny dla innych małp. Spośród 26 w pełni potwierdzonych i dokładnie opisanych przypadków zachorowań u ludzi, 16 zakończyło się śmiercią w objawach zapalenia mózgu. Ostatni opisany przypadek u ludzi pochodzi z 2008 roku. Zakażenia u innych naczelnych w większości przypadków kończyły się śmiercią. Opisano jednak przypadek obecności wirusa u kapucynek (Cebus apella), które nie wykazywały żadnych objawów chorobowych. U dzikich małp wirus jest bardzo szeroko rozpowszechniony – stwierdzano go nawet u 100% osobników w niektórych populacjach. Zarażenie człowieka następuje poprzez kontakt z zainfekowaną śliną lub krwią, poprzez pogryzienia lub zadrapania, ale również poprzez kontakt z materiałem laboratoryjnym. Pierwsze objawy u ludzi pojawiają się w przeciągu miesiąca od zakażenia i przypominają początki grypy. Szybko jednak pojawiają się różnego typu objawy nerwowe, a choroba kończy się martwicowym zapaleniem mózgu i rdzenia kręgowego. Do niedawna śmiertelność u ludzi oceniana była na ponad 70%. Rozporządzenie ministra środowiska z 3 sierpnia 2011 r. w sprawie gatunków zwierząt niebezpiecznych dla życia i zdrowia ludzi (Dz.U.Nr 173,poz.1031) zalicza wszystkie makaki do kategorii zwierząt najbardziej niebezpiecznych i zakazuje ich posiadania przez osoby prywatne. Sprawia to, że w warunkach polskich ryzyko wystąpienia tej groźnej zoonozy jest na szczęście znikome.

Godną wspomnienia sprawą jest fakt, że istnieje wiele różnych herpeswirusów specyficznych dla poszczególnych gatunków małp. Niemal u 100% dzikich saimiri występuje Herpesvirus saimiri, a u czepiaków Herpesvirus atels. Wirusy te ni są niebezpieczne dla ludzi, jednak u marmozet i tamaryn przyczyniają się do rozwoju nowotworowych zmian – chłoniaków. Dlatego nie jest wskazane łączenie w jednej hodowli tych gatunków.

Odra jest zakaźna praktycznie dla wszystkich naczelnych, chociaż właściwym źródłem wirusa jest człowiek. Wirus bardzo rzadko występuje u dzikich małp i to wyłącznie u tych, które mają stały i bezpośredni kontakt z człowiekiem. Odra może przebiegać bezobjawowo, zwykle jednak powoduje chorobę o ostrym przebiegu i śmiertelności sięgającej 25%. Objawy kliniczne obejmują: zapalenie spojówek, katar, obrzęk powiek, osłabienie i wysypkę. Może pojawić się zapalenie płuc i oskrzeli, a także biegunka. Wirus powoduje też znaczny spadek odporności, co prowadzi do wtórnych chorób grzybiczych i bakteryjnych. Zgon może nastąpić w przeciągu 8-18 godzin. U małp Nowego Świata często nie obserwuje się żadnych objawów, a nagła śmierć następuje w wyniku ostrych zapaleń przewodu pokarmowego lub zapalenia mózgu. W ich przypadku śmiertelność sięga nawet 100%. Brak jest terapii specyficznej.

Duże znaczenie w medycynie mają cztery wirusy określane jako pokswirusy. Należał do nich również wirus ospy prawdziwej, niezwykle groźnej i zaraźliwej choroby ludzi, którą udało się całkowicie wytępić w 1980 r. Nie tak dawno opisano jednak blisko z nim spokrewniony wirus ospy małpiej („monkeypox”), który jednak jest znacznie mniej niebezpieczny. Objawy kliniczne u ludzi i małp są bardzo podobne – choroba zaczyna się od wystąpienia gorączki, po której pojawiają się (głównie na skórze twarzy, dłoni i podeszew stóp) grudki średnicy 1-4 mm. Grudki po kilku dniach przekształcają się w pęcherze, następnie w krosty i strupy, które odpadając pozostawiają po sobie blizny. Często objawy skórne są jedynymi obecnymi, czasem pojawia się także zapalenie płuc i biegunka. U ludzi ważnym objawem jest bardzo często występujące powiększenie węzłów chłonnych, które różnicuje ospę małpią od ospy prawdziwej i wietrznej. Wysypka utrzymuje się 2-6 tygodni. Wbrew swojej nazwie, głównym rezerwuarem Monkeypox virus są nie małpy, a dzikie gryzonie. Wirus pochodzi z centralnej i zachodniej Afryki, gdzie ludzie zarażają się nim głównie poprzez polowania na zakażone małpy (stąd określenie „małpia ospa”). Dwa inne wirusy – Tanapox virus i Yaba monkey tumor virus – również występują w tropikalnych rejonach Afryki i stanowią zagrożenie głównie dla tamtejszej ludności. Przenoszą się z małp na ludzi głównie za pośrednictwem owadów krwiopijnych, jednak w warunkach polskich nie mają żadnego znaczenia.

Przeczytaj też  Legwany zielone - najczęściej spotykane choroby

Małpy, podobnie jak wszystkie ssaki, są wrażliwe na zakażenie wścieklizną. Może rozwijać się ona po kontakcie z zakażonym zwierzęciem, ale również odnotowano przypadki pojawienia się objawów choroby po zastosowaniu niektórych szczepionek przeciw tej chorobie. Wprawdzie przypadki zakażeń ludzi od małp są rzadkie, jednak w samej Brazylii w latach 1991-98 na 13 śmiertelnych przypadków wścieklizny u ludzi 8 spowodowanych było pogryzieniami przez uistiti białouche (Callithrix jacchus), bardzo popularne ostatnimi czasy w Polsce. Dlatego też małpy utrzymywane w wolierach zewnętrznych, szczególnie w rejonach, w których wścieklizna była stwierdzana, mogą stanowić realne zagrożenie dla człowieka.

Wirusy z rodzaju Lentivirus są niezwykle istotne z medycznego punktu widzenia. Należy do nich wirus HIV, który w świetle badań, pochodzi od afrykańskich małp, dokładniej od szympansów (Pan troglodytes) i mangaby szarej (Cercocebus atys). Na drodze skomplikowanych mutacji, których autorzy nie będą opisywać w ramach niniejszego tekstu, doszło do przeniesienia się małpich lentiwirusów, określanych jako SIV, na człowieka, najpewniej poprzez zjadanie mięsa upolowanych małp. Dziś wiadomo, że istnieje około 40 różnych SIV-ów oraz że u naturalnych gospodarzy praktycznie nie wywołują objawów chorobowych. „Przeskoczenie” z małp na ludzi nastąpiło prawdopodobnie na przełomie XIX i XX wieku i to kilkakrotnie, o czym świadczy mnogość opisanych wariantów HIV. Niektóre są bardzo niebezpieczne dla ludzi i wywołały ogólnoświatową pandemię, inne praktycznie nie stanowią zagrożenia i opisane były u jednej – kilku osób, które miały bezpośrednią styczność z danym gatunkiem małpy. Niemniej jednak, trudno jest przewidzieć, który wirus będzie akurat dla człowieka tym niebezpiecznym, a który niegroźnym, dlatego należy uznać każdego osobnika małpy-nosiciela wirusa SIV za potencjalne zagrożenie dla zdrowia ludzi.

Określenie „gorączki krwotoczne” jest bardzo szerokie i obejmuje kilkanaście chorób, z których najbardziej znane są te wywoływane przez wirusy Ebola. Wprawdzie prawdziwym rezerwuarem (gatunkiem, u którego wirus żyje), jest najprawdopodobniej któryś z dużych owocożernych nietoperzy, jednak większość wybuchów epidemii gorączek Ebola i Marburg wiązała się z kontaktem ludzi z małpami. Małpy są równie wrażliwe na zachorowanie jak ludzie i wykazują podobne objawy – bardzo wysoką gorączkę połączoną z dreszczami oraz wybroczyny i wylewy zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Wirus szerzy się przez kontakt z zakażonymi płynami ustrojowymi, a więc chociażby krwią, której przed śmiercią chory organizm traci duże ilości. Zdawać by się mogło, że gorączki krwotoczne to choroby egzotyczne, nie mające szans pojawić się w Europie. Jednak wirus Marburg, bardzo blisko spokrewniony z Ebola i wywołujący bardzo podobne objawy, został opisany po raz pierwszy właśnie w Europie, dokładniej w Niemczech (miasta Marburg i Frankfurt nad Menem) i w ówczesnej Jugosławii (Belgrad obecnie leżący na terenie Serbii) w 1967 roku w wyniku zakażeń personelu pracującego z koczkodanami zielonymi (Chlorocebus aethiops) w ośrodkach produkujących szczepionkę na chorobę Heinego-Medina. W 2005 roku na lotnisku de Gaulle’a w Paryżu udaremniono przemyt młodego szympansa karłowatego (Pan panicus), którego ze względu na zagrożenie wirusem Ebola w trybie pilnym i przy zachowaniu szczególnych środków ostrożności odesłano do kraju pochodzenia.

Małpy często wykorzystywane są jako eksperymentalne modele do badań nad różnymi ludzkimi chorobami. Udowodniono, że zarazić się mogą wirusowym zapaleniem wątroby, w szczególności typu A, które jest bardzo niebezpieczne dla małp Nowego Świata.

Przeczytaj też  Czyszczenie, dezynfekcja i sterylizacja

Małpy, szczególnie azjatyckie gatunki małp Starego Świata, są bardzo wrażliwe na zakażenie gruźlicą. Nieco bardziej oporne są gatunki afrykańskie. Gatunki amerykańskie wykazują stosunkowo najwyższą oporność na gruźlicę, jednak i u nich dojść może do zakażenia tą groźna chorobą. Spośród małp Nowego Świata zdecydowanie najczęściej stwierdzano gruźlicę u sajmiri. Choroba może przebiegać bezobjawowo, ewentualnie z pojawiającym się od czasu do czasu kaszlem, zawsze jednak kończy się śmiercią, zwykle w przeciągu kilku – kilkunastu miesięcy od zakażenia. Małpa, mimo że nie wykazuje objawów, może aktywnie prątkować, to znaczy uwalniać bakterie do środowiska i zakażać tym samym swoich opiekunów lub inne osobniki w stadzie. Podstawowym testem potwierdzającym lub wykluczającym gruźlice u małp i ludzi jest próba tuberkulinowa, polegająca na wstrzyknięciu śródskórnym tuberkuliny – białka wytwarzanego przez bakterie wywołujące chorobę. W zależności od odczynu, określa się status zdrowia danego osobnika. W przypadku ludzi zwykle test wykonuje się na przedramieniu, u małp, z racji owłosienia i trudności przy odczycie próby, wygodniej jest podać tuberkulinę w powiekę. Testom na gruźlicę powinny być poddawane wszystkie małpy, nawet te pozornie odporne na tę chorobę. Testy wykonuje się także u zwierząt w ogrodach zoologicznych.

Pojawienie się biegunek tła bakteryjnego u domowych naczelnych może wynikać z niewłaściwej higieny przechowywanego pożywienia (np. produktów pochodzenia drobiowego), ale również z zakażeń bakteriami stanowiącymi poważne zagrożenie również dla ludzi. Mowa tu miedzy innymi o salmonellozie, kampylobakteriozie i szigelozie. Wszystkie te choroby mogą przenosić się zarówno z człowieka na małpę, jak i z małpy na człowieka. Szczególnie narażone są dzieci i osoby z obniżoną odpornością.

U uistiti białouchych opisano pneumocystozowe zapalenie płuc wywołane przez grzyb z gatunku Pneumocystis jirovecii. Zwykle występuje on u osobników z osłabioną odpornością. Przenosi się drogą kropelkową. Zwrócić należy szczególna uwagę na fakt, iż ten drożdżopodobny organizm może być bardzo niebezpieczny również dla ludzi z obniżoną odpornością (przyjmujących leki immunosupresyjne, po przeszczepach czy zarażonych wirusem HIV). O ile u w pełni zdrowych osób grzyb ten nie stanowi większego zagrożenia, to u osób z pełnoobjawowym AIDS śmiertelność przy zakażeniu Pneumocystis jirovecii może sięgać nawet ponad 30%.

Grzybice skórne zdarzają się u małp rzadko. Jeśli jednak wystąpią, stanowią takie samo zagrożenie przeniesienia na człowieka, jak w przypadku kotów czy psów.

Toksoplazmoza jest chorobą wywoływaną przez pierwotniaka Toxoplasma gondii. U ludzi jest szczególnie groźna, kiedy przybiera postać tak zwanej toksoplazmozy wrodzonej. Wówczas zakażenie następuje jeszcze w łonie matki, doprowadzając do różnorakich zaburzeń rozwojowych i trwałych upośledzeń. Pazurkowce są również bardzo podatne na toksoplazmozę, która u nich zwykle kończy się śmiercią. Na szczęście, ryzyko zakażenia małpa-człowiek lub człowiek-małpa jest praktycznie równe zeru. Znacznie większe zagrożenie stanowią ostateczni żywiciele pierwotniaka – koty, które przez pewien czas od zarażenia się wydalają pasożyta z kałem. Zakażenie małp może nastąpić także poprzez zjedzenie zakażonej myszy lub innego gryzonia, będącego żywicielem pośrednim dla Toxoplasma.

Inne pierwotniaki mogą wywoływać biegunki. Mowa w tym miejscu o Entamoeba histolytica czy Balantidium coli. Pasożyty te mogą być bardzo groźne dla pazurkowców, gdyż przy silnej inwazji doprowadzić mogą nawet do śmierci (opisano przypadki śmierci nawet u goryli). Jednocześnie podkreślić należy fakt, iż te same pierwotniaki mogą również „zaatakować” ludzi opiekujących się małpami, przy czym – na szczęście – rzadko namnażają się u nich w ilościach, które mogłyby zagrozić naszemu życiu. Niemniej jednak, mogą doprowadzić do uporczywych, długotrwałych biegunek. Zakażenie może odbywać się również w przeciwnym kierunku – to małpy mogą zakazić się od chorego opiekuna. Biegunkę i tak zwany zespół złego wchłaniania wywołuje również Gargia spp., dość licznie występująca u ludzi i innych zwierząt towarzyszących. Tak naprawdę, nie wiadomo, czy pierwotniak ten stanowi poważne zagrożenie dla pazurkowców. Ponadto małpy są wrażliwe na zarażenie ludzkim owsikiem, jednak dotychczas brak jest doniesień o występowaniu tego nicienia u tamaryn i marmozet.

Wreszcie dochodzimy do zagrożenia związanego z pasożytami zewnętrznymi, które de facto u małp utrzymywanych w prywatnych hodowlach zdarzają się rzadko. Jednak w razie wystąpienia inwazji owadów krwiopijnych (pluskwy, wszy, pchły) mogą się one przenieść z małp na ludzi. Z jednej strony ich ukąszenia są nieprzyjemne i mogą wywołać reakcje alergiczne, z drugiej – mogą przenosić z małp na ludzi różnorakie wirusy i bakterie, znajdujące się we krwi.

 
Opracowanie i źródła informacji
Opracowali lek.wet. Marta Marciniak i lek.wet. Łukasz Skomorucha na podstawie własnych doświadczeń klinicznych oraz literatury:

  • Meredith A. Redrobe S. „BSAVA Manual of Exotic Pets, 4th Edition”
  • Renquist D., Whitney R. „Zoonoses Acquired from Pet Primates”
  • Voevodin A., Marx P. „Simian Virology”

lek.wet. Marta Marciniak

marta.kamila.marciniak@gmail.com

lek.wet. Łukasz Skomorucha

lukasz_skomorucha@wp.pl

Przychodnia Weterynaryjna SALVET
ul.Ratuszowa 1/3
Warszawa
22 670 20 42
Przychodnia Weterynaryjna OSTOJA SALVET
ul. Hlonda 2 lok.7
22 651 89 79

www.salvet.pl



ZABRANIA SIĘ kopiowania zdjęć oraz utworów (artykułów) w całości lub w części BEZ ZGODY właściciela i administratora strony.
Zgodnie z Ustawą o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 roku (Dz.U.94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U.94 Nr 43 poz.170) wykorzystywanie autorskich pomysłów, rozwiązań, kopiowanie, rozpowszechnianie zdjęć, fragmentów grafiki, tekstów opisów w celach zarobkowych, bez zezwolenia autora jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich oraz podlega karze. Znaki towarowe i graficzne są własnością odpowiednich firm i/lub instytucji.


Dodaj swoje przemyślenie na temat artykułu