Oceń 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek [7]
Loading...

Procambarus fallax forma virginalis – rak marmurkowy

Procambarus fallax forma virginalis – rak marmurkowy

 

Systematyka

Rak marmurkowy (Procambarus fallax forma virginalis Hagen, 1970)

Synonimy

Rak kubański (Choć ten rak nie pochodzi z Kuby, więc jest to błędna nazwa.)

Do niedawna nie posiadał łacińskiej nazwy i był nazywany Procambarus sp.
Ostatnie badania sugerują iż jest to specyficzna, rozmnażająca się przez partenogenezę forma gatunku Procambarus fallax. Samice P. fallax rzeczywiście wyglądają jak raki marmurkowe, więc nie jest to zbyt zaskakujące stwierdzenie, nie wiadomo jednak dlaczego raki te zaczęły rozmnażać się przez partenogenezę.

Nazewnictwo

Nazwa angielska: Marbled Crayfish

Nazwa niemiecka: Marmor-Krebs

Nazwa francuska: Ecrevisse marbrée

Nazwa czeska: Rak mramorový

Wygląd

Rak, to skorupiak, którego ciało składa się z głowotułowia, odwłoka oraz 20 par silnie wyspecjalizowanych odnóży, z których jedynie 4 pary są przeznaczone do chodzenia. Charakterystyczną cechą są szczypce i spłaszczony, przypominający nieco poziomą płetwę ogonową ryb, telson. Jak większość raków i ten ma brązowe ubarwienie, jednak pancerz jest pokryty mozaiką drobnych czarnych cętek, tworzących bardzo dekoracyjny marmurkowy wzór, zbiegający się silniej w dwa podłużne pasy na głowotułowiu i cztery na odwłoku. Po bokach głowotułowia, nad jamą skrzelową, rak ma deseń złożony z większych, rozgałęzionych, beżowych cętek na jasnobrązowym tle. Niektóre raki mogą stać się niebieskie, (prawdopodobnie efekt zbyt kwaśnej wody, w normalnych warunkach znowu stają się brązowe), zawsze jednak zachowują jednakowe rozmieszczenie plam na pancerzu. Po deseniu można rozpoznać, czy jest to niebieska forma tego gatunku. Z pewnością, tak jak u innych gatunków raków, także i u tych mogą powstać jeszcze trzy barwne mutacje, które zachowują kolor niezależnie od warunków: niebieska, czerwona i biała. Nie słyszałem jednak, by ktoś takie posiadał.

Najważniejszą cechą szczególną raka marmurkowego jest sposób rozrodu. Jest to jedyny przedstawiciel dziesięcionogów rozmnażający się partenogenetycznie. Tak więc, do rozrodu wystarcza jeden osobnik. Być może to właśnie utrudnia ujawnianie się mutacji barwnych. Zwykle to samce raków mają potężniejsze szczypce. U tego gatunku występują tylko samice, więc ich szczypce są stosunkowo małe, jednak wystarczająco silne, by przeciąć ludzka skórę.

Występowanie

Nie wiadomo czy i gdzie raki marmurkowe występują pierwotnie w naturze, gdyż zauważono je pierwszy raz w Niemieckich sklepach zoologicznych. Wyglądem bardzo zbliżony jest do pochodzącego z Florydy raka Procambarus fallax i prawdopodobnie jest jego partenogenetyczną formą, nie znaleziono jednak w tym rejonie dzikich raków marmurkowych. Obecnie dzikie populacje pochodzące od raków zbiegłych z hodowli akwarystycznych występują w Niemczech, we Włoszech i na Madagaskarze. Prawdopodobnie będzie ich coraz więcej, gdyż ten gatunek ma duży potencjał inwazyjny.

Akwarium

Akwarium, dla raków marmurkowych może być małe (nawet 10 litrów), choć oczywiście, im większe, tym lepsze. Raki te, same kontrolują swoją liczebność i utrzymują zagęszczenie mniej więcej na poziomie jednego raka na 4 litry. Jako, że chodzą po dnie, głębokość akwarium jest mało istotna. Są bardzo wrażliwe na natlenienie wody, oprócz tego można powiedzieć, że są niemal nie do zdarcia. W akwarium trzeba więc koniecznie zainstalować napowietrzacz. Oprócz tego wskazane są kryjówki. Niektórzy używają do tego celu cegieł dziurawek i choć raki chętnie się w nich chowają, ja osobiście uważam, że leżąca na dnie cegła oszpeca akwarium. Raki chętnie kryją się pod kamieniami, korzeniami, w skorupach orzechów kokosowych i muszlach pąkli, które nieco lepiej wyglądają w akwarium. Często podkopują fragmenty wystroju i chowają się pod nimi.
Raki marmurkowe są jak na raki dość łagodnym gatunkiem, ale i tak są stosunkowo agresywne w stosunku do wszystkiego, co żyje z nimi w akwarium. Ich reakcje nie są bardzo szybkie, dlatego najskuteczniejszą obroną współlokatorów raków jest szybkość. Ewentualne towarzystwo dla tych raków musi być albo silnie opancerzone (niektóre gatunki ślimaków świderków), albo płochliwe i zdolne do szybkiego pływania w toni wodnej, poza zasięgiem raków (większość ryb i niektóre krewetki), przyziemne i nie opancerzone raczej nie pożyją długo. Zawsze należy się jednak liczyć z tym, że od czasu do czasu rakom uda się złapać i zabić jedno z mieszkających z nimi zwierząt, tak więc dobrze, by rozmnażały się dość szybko, by nadrabiać straty. Tak naprawdę jedyny bardzo szybki ruch, do którego raki są zdolne to skok do tyłu. Wyraźnie przydaje się to w celu unikania walk. Można zaobserwować tworzenie się w akwarium dość wyraźnej hierarchii. Warto pamiętać, że niektóre ryby (zwłaszcza te większe) bywają agresywne w stosunku do raków, a są często znacznie szybsze. Rak zwłaszcza po linieniu, gdy jego pancerz jest miękki i nie jest on zdolny do obrony, może stać się łatwym łupem dla ryb. Tak więc, ze względu na dużą ryzyko konfliktów zarówno spowodowanych przez raki jak ich ewentualnych współtowarzyszy z akwarium, najlepiej sprawdza się akwarium jednogatunkowe.
Jakiekolwiek rośliny w akwarium zostaną prawdopodobnie dość szybko sprzątnięte, więc można je wkładać właściwie tylko w charakterze pokarmu. Niestety jedynie jednokomórkowe glony będą się dobrze czuły z rakami, gdyż nie są one w stanie zdrapywać ich z szyb akwarium. Nie polecam więc, trzymania raków w miejscu nasłonecznionym. Akwarium powinno być przykryte, bo skorupiaki te czasem wychodzą z wody i źle się to dla nich kończy. Oświetlenie nie jest potrzebne, ale jak kto woli. Żadne ogrzewanie nie jest wymagane. Raki marmurkowe znoszą temperaturę do 3°C (a więc taką, jaka jest pod lodem), ale normalnie funkcjonują w temperaturze 10-25°C. Letnie upały również nie stanowią dla nich zagrożenia. Tak naprawdę oprócz niskiego natlenienia zniosą wszystko.

Warto wiedzieć, że rak hodowany w akwarium przez dłuższy czas samotnie jest często znacznie bardziej agresywny w stosunku do innych osobników, niż rak przyzwyczajony do towarzystwa innych raków.

Żywienie

Są wszystkożerne. Nie powinno się im jednak dawać mięsa zwierząt lądowych (bo to akurat jedzą niechętnie). Oprócz tego zjedzą absolutnie wszystko. Chętnie jedzone są wszystkie pokarmy suszone dla różnych zwierząt akwariowych, pokarmy żywe, mrożone, dżdżownice, ślimaki wodne, owady, rośliny wodne, ryby i inne skorupiaki. Podawanie od czasu do czasu opadniętych liści niektórych drzew, jak np. dębu zmniejsza ryzyko pojawienie się rdzawej plamistości (wrzodów na pancerzu). W zasadzie karmienie nie sprawia problemów, co się im da, to zjedzą. Polecam karmić codziennie, choć potrafią nie jeść bardzo długo bez uszczerbku dla zdrowia.

Dymorfizm płciowy

Istnieją tylko samice, które rozmnażają się dzieworodnie. Rak marmurkowy to jedyny skorupiak z rzędu dziesięcionogów, u którego rozwinęła się partenogeneza. Ponieważ do oznaczania gatunków u raków wykorzystywane są przede wszystkim narządy rozrodcze samców, pozycja systematyczna tego raka była bardzo długo niepewna i pomimo, że był często hodowany w akwariach, przez kilka lat nie miał swojego opisu naukowego ani łacińskiej nazwy gatunkowej.

Rozmnażanie

Rozmnaża się partenogenetycznie, czyli samiec nie istnieje, wszystkie osobniki to samice, a każdy rak sam znosi jaja niewymagające zapłodnienia. W ramach eksperymentu udało mi się rozmnożyć raka, którego oddzieliłem od innych osobników tuż po pierwszej wylince, w czasie, gdy był już co prawda zdolny do samodzielnego przeżycia, ale wciąż powinien być chroniony przez matkę. Rak ten dorósł w oddzielnym akwarium nie widząc żadnych innych osobników swojego gatunku, a następnej zimy złożył jaja z których normalnie wykluły się młode. Tak więc jeden samotny rak marmurkowy może się normalnie rozmnażać. Młode tego gatunku są naturalnymi klonami matki. Wszystkie raki są genetycznie takie same, z wyjątkiem możliwych mutacji. Zauważyłem jednak, że układ cętek u każdego raka jest inny i prawdopodobnie jest czysto losowy. Partenogeneza jest bardzo korzystna u zwierząt hodowlanych, bo nie występują u nich oczywiście choroby genetyczne spowodowane chowem wsobnym. Umożliwia to prowadzenie wielopokoleniowej hodowli bez dostarczania świeżej krwi. Sezon rozrodczy raków trwa zimą, nie jest jednak wymagane jakiekolwiek zimowanie. One po prostu siedząc w ciepłym akwarium wyczuwają nadejście zimy. Co prawda zdarza się, by jakiś rak złożył jaja latem, ale są to stosunkowo rzadkie przypadki. Niedługo przed złożeniem jaj, brzegi płytek pancerza na odwłoku i telson przybierają jasny kolor beżowy. Po złożeniu jaj przebarwienia znikają. Zimą każdy rak składa jaja mniej więcej co miesiąc i pilnuje ich przez około 20 dni, przeważnie nie przyjmując pokarmu. Jeśli tylko może, siedzi wówczas schowany, nie pokazując się przez cały okres inkubacji. Liczba jaj zależy od wielkości samicy. Młode pięciocentymetrowe raki składają około 30 jaj, a duże ośmiocentymetrowe około 300. Co ciekawe, nigdy nie spotkałem się u tych raków z jajami niezalężonymi. We właściwych warunkach wykluwalność wynosiła zawsze 100%, podczas gdy u innych gatunków kilka jaj w lęgu może obumrzeć bez widocznej przyczyny. Zapewne są to po prostu jaja niezapłodnione. U raków marmurkowych z kolei zapłodnienie nie jest oczywiście potrzebne do rozwoju jaj. Jaja na początku są czarne, ale później, gdy przez skorupki zaczynają prześwitywać zarodki, stają się szaro, czarno, brązowe. Niedługo później wykluwają się larwy, które są bardzo małe i niemal nie potrafią się poruszać. Siedzą wciąż pod odwłokiem matki i składają się głównie z wypełnionego wciąż czarnym żółtkiem głowotułowia, do którego przyczepiony jest maleńki odwłok i cienkie, jeszcze niewyspecjalizowane odnóża. Po jakimś tygodniu linieją, zamieniając się w małe raczki i kilka dni później opuszczają matkę. Mają wtedy około pół centymetra i są prawie przezroczyste. Jeśli samica nie jest niepokojona (co w praktyce oznacza że jest w akwarium sama ze swoimi młodymi), zajmuje się nimi dłużej, a młode często po żerowaniu wracają do niej jako do najbezpieczniejszego miejsca jakie znają. Wychów maleńkich raczków jest równie łatwy jak osobników dorosłych. Później rosną i coraz bardziej nabierają kolorów. Jeśli rak wykluł się późną jesienią i zdąży zimą urosnąć do 4 centymetrów, przechodząc około 10 linień, zdarza się, że jeszcze w tym samym sezonie rozrodczym, wczesną wiosną, sam zacznie składać jaja.

Zachowanie

Większość dnia spędzają schowane, choć można je nauczyć, że karmione są w dzień, wtedy będą częściej wychodzić. Poruszają się chodząc po dnie (wbrew pozorom do przodu), przestraszone potrafią pływać skokami do tyłu z dużą szybkością, choć w akwarium przeważnie z braku przestrzeni robią tylko jeden skok przez całą długość akwarium. Gdy są głodne, chodzą powoli obmacując podłoże szczypcami i dwiema pierwszymi parami odnóży krocznych. Przeważnie po wrzuceniu pokarmu do akwarium natychmiast wyłażą z kryjówek i bezbłędnie kierują się do jedzenia, wyraźnie kierując się węchem. Mimo, że raków nie da się oswoić, łatwo dają się karmić z ręki. Kiedy jest za mało tlenu, wystawiają z wody bok głowotułowia (z boku pod pancerzem ukryte są skrzela, wyrastające z nasad odnóży krocznych) i oddychają powietrzem. Oznacza to, ze trzeba jak najszybciej zainstalować napowietrzacz. (Jeśli tlenu będzie nadal za mało mogą zacząć myśleć o przeprowadzce i wyjść z akwarium, co skończy się wyschnięciem i śmiercią). Wyraźnie ustalają miedzy sobą hierarchię ważności. Największe i najsilniejsze raki są oczywiście najwyżej i mają wszystkie przywileje. Jeśli w akwarium trzyma się grupę małych raków tej samej wielkości, szybko wyłania się dominant. Łatwo rozpoznać go po tym, że rośnie najszybciej. Jeden rak przypada na 4 litry, i nadliczbowe raki zostają przeważnie zabite i zjedzone. To jest pewna metoda samokontroli populacji, gdyż skorupiaki te mnożą się tak szybko, że inaczej łatwo dochodziłoby do przeraczenia zbiornika.

Wielkość i linienie

Po osiągnięciu 8 centymetrów tempo wzrostu spada niemal do zera, co nie znaczy, że całkowicie przestają rosnąć. Duże raki zrzucają wylinkę jedynie w celu regeneracji uszkodzeń i pozbywania się „pasażerów na gapę” żyjących na powierzchni pancerza, wiec robią to bardzo rzadko. Młode osobniki mogą zrzucać wylinkę nawet co tydzień, jeśli maja dobre warunki i wysokie miejsce w hierarchii grupy.
Przed linieniem rak ma dość ciemny kolor i przestaje mieścić się w pancerzu co jest widoczne jako uniesienie się pancerza z głowotułowia do góry i ukazanie się nieopancerzonego fragmentu pomiędzy krawędziami pancerza głowotułowia a nasadami odnóży krocznych. Niedługo przed wylinką głowotułów zaczyna się odsuwać od odwłoka, tak że pomiędzy głowotułowiem, a odwłokiem powstaje mała, ale wyraźna przerwa, w której widać białe nieopancerzone miejsce. Wylinka pęka właśnie w tym miejscu i gdy rak linieje, cały pancerz z głowotułowia odgina się do góry o 180 stopni.. Przez powstałą dziurę wysuwa się rak w nowym pancerzu. Rak zaczyna linieć normalnie stojąc, ale podczas linienia przewraca się na bok. Gdy jest już w połowie za pancerzem, robi mocny wymach „płetwą ogonową”, wyskakując z wylinki. Później nowy pancerz rośnie i twardnieje. Im rak jest mniejszy tym trwa to szybciej. Bezpośrednio po linieniu rak leży przez kilka minut zazwyczaj na boku i szybko się powiększa. Gdy osiągnie docelowe rozmiary danej wylinki (u małych raczków trwa to niecałą minutę, a u dużych raków około 5 minut). Przewraca się na brzuch. Gdy pancerz już mu trochę stwardnieje, zaczyna próbować chodzić na giętkich nogach. W miarę jak pancerz twardnieje, rak chodzi coraz pewniej. Potem już wygląda i zachowuje się normalnie (tylko ma dziwnie jasne kolory, które z czasem przechodzą w ciemniejsze, a przed następnym linieniem będą maksymalnie ciemne). Raki mają duże zdolności regeneracyjne i ich utracone kończyny bardzo łatwo odrastają. Po dwóch linieniach od utraty zaczynają funkcjonować, a po trzech wyglądają już jak wcześniej. Warto napisać, że przed linieniem w przednim żołądku raka (rak ma dwa żołądki) tworzą się dwa twarde, półkuliste twory, wyglądające jak pastylki lub przecięte na pół suche ziarno grochu. Jest to węglan wapnia, który rak stopniowo trawi i utwardza nim pancerz. (Sama chityna jest za miękka i choć stanowi główny składnik pancerza, to jednak prawdziwą twardość pancerzowi raka nadaje węglan wapnia). Dzięki bardzo grubemu, wzbogaconemu węglanem wapnia pancerzowi, raki (o ile nie są tuż po linieniu) są bardzo odporne na urazy mechaniczne. Cóż, ułatwia to przeżycie, a pod wodą ciężki pancerz nie krępuje ruchów.

Uwagi

Lepiej, by akwarium było przykryte i to najlepiej czymś ciężkim, bo rak umie wyjść z akwarium (najczęściej po kablach od aparatury) i umie oddychać powietrzem atmosferycznym dopóki jego skrzela są wilgotne. Dobrze też radzi sobie z chodzeniem po lądzie w poszukiwaniu innego zbiornika wodnego. Gdy warunki w akwarium pod jakimś względem nie odpowiadają rakom, niektóre osobniki mogą wyłazić w nocy z wody, ale nie są wtedy w stanie znaleźć nowego siedliska, w związku z czym schną i zdychają. (Cała noc to zbyt długo, by rak mógł zachować wilgotne skrzela i zdąży się już udusić, a znalezienie dostępnego zbiornika wody jest w ludzkim domu bardzo trudne).

Innym, znacznie ważniejszym zagrożeniem, o którym należy wspomnieć jest właśnie jego odporność. Jak już pisałem, raki marmurkowe są nie do zdarcia i uważam, ze potrafią przeżyć w polskim klimacie, a przy tym mnożą się bardzo szybko i są żarłoczne. Biorąc, pod uwagę jeszcze to, że do rozmnażania u tych raków potrzebny jest tylko jeden osobnik, wystarczyłoby, aby jeden rak uciekł na wolność, by spowodować plagę. Raki marmurkowe z pewnością mogłyby być groźnymi „gatunkami chwastami” zwalczając faunę i florę miejscową. Jest wielce prawdopodobne, że mogą być także bezobjawowymi nosicielami pasożytniczego grzyba zwanego dżumą raczą. Amerykańskie raki są na niego odporne, ale dla polskiego raka szlachetnego jest to choroba śmiertelna i między innymi przez to jest zagrożony wymarciem. Prawdopodobnie raki marmurkowe na wolności byłyby dla niego ostatnim gwoździem do trumny. W swoim naturalnym środowisku raki Z rodzaju Procambarus i tak uważane są za szkodniki. A raki marmurkowe nie są zbyt duże oraz mają małe szczypce, w związku z czym nie szczególnie nadają się do połowu w celach konsumpcyjnych. Nigdy nie wolno ich wypuszczać na wolność, ani nawet wpuszczać do oczek wodnych. Gdy raz taki rak ucieknie, prawdopodobnie nie uda się ich już więcej wytrzebić, więc pilnowanie, by żaden osobnik nigdy nie dostał się do naszych wód powinno być dla hodowców sprawą priorytetową.

Raki marmurkowe są jednymi z najbardziej odpornych zwierząt, jakie znam. Nie sprawiają problemów, mogą jeść cokolwiek i znoszą skrajnie nieprzyjazne warunki. Przy tym rozmnażają się bardzo łatwo i mają ciekawy wygląd i ubarwienie. Bez uszczerbku dla zdrowia zniosą bardzo wiele błędów początkującego hodowcy. Myślę, że jest to zdecydowanie gatunek godny polecenia do hodowli.

 

Opracowanie

Opracował Radek Pomagalski

Powiązane tematy

Dodaj swoje przemyślenie na temat artykułu