Uwaga ten artykuł wymaga sprawdzenia i poprawek. Jeśli uważasz że jestes w stanie sprawdzić ten tekst, napisz do nas.
Ocena 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek
Loading...

Legwan zielony – pytania



22. Czy można oswoić legwany zielone?

Podstrony

Legwany zielone są zwierzętami mającymi swój charakter. Oczywiście, ze możemy je oswoić (przyzwyczaić do naszej obecności), lecz nie możemy tego długiego procesu rozpocząć zaraz po jego zakupie. Najważniejszą sprawa jest to, by zakończył się okres aklimatyzacji, który może (w zależności od osobnika) trwać nawet długimi miesiącami. Powinniśmy uzbroić się w cierpliwość, a na pewno nasz podopieczny przyzwyczai się do nas we wręcz zadziwiający sposób. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi jak się oswaja legwany (każdy legwan lubi cos innego).
Oswajanie możemy podzielnic na pewne etapy:
– Etap pierwszy: adaptacja (aklimatyzacja). Na tym etapie jesteśmy postrzegani jako potencjalni drapieżnicy czyhających na swoja zdobycz. W tym czasie legwany (tak młode, jak i dorosłe), są bardzo płochliwe oraz mogą być w dużym stopniu agresywne, tracąc przy tym chęć do pobierania pokarmu.
– Etap drugi: to etap po zakończeniu adaptacji. Tu z kolei jesteśmy traktowani jako konkurenci do pokarmu. Legwan toleruje nasza obecność, pozwala na prace porządkowe w terrarium, czasami pozwala się dotknąć, ale w ciąż jest nieufny i bojaźliwy lecz juz nie ucieka w panice i nie okazuje agresji w takim stopniu jak w pierwszym etapie. Cały czas jesteśmy obserwowani przez niego. Możemy próbować wziąć go do reki (młody osobnik), lub głaskać (jeśli mamy duży okaz). Jeżeli nasz podopieczny pozwala się dotykać bez obaw, (starajmy się mieć jak najczęstszy kontakt z legwanem), możemy rozpocząć etap trzeci.
– Etap trzeci: bliski kontakt. Minęło prawdopodobnie wiele miesięcy od pierwszego kontaktu z legwanem. Nasza cierpliwość wystawiana jest na próbę ze strony naszego pupila. Nie poddajemy się, staramy się zwiększyć nasze kontakty ze zwierzęciem! Podajemy karmę (ulubiona) z reki, przebywamy razem długie chwile, wydłużamy okres „pieszczot”. Uzbrajamy się w cierpliwość i nie robimy nic, czego nasz legwan nie lubi (kąpiele w wannie, branie na sile do reki itp.). Legwany doskonale demonstrują swoje niezadowolenie naprężając worek podgardłowy, napinając cale ciało i ruszając nerwowo końcówką ogona ostrzegając nas przed jego użyciem, a może to być bardzo bolesna lekcja jakiej udzieli nam nasz „smok”.
– Etap czwarty: Legwan zielony bez żadnych obaw pozwala się dotykać, brać na ręce, wręcz sam się wdrapuje na nie, a następnie po ramionach wchodzi na głowę robiąc sobie z niej doskonale miejsce do obserwacji otoczenia oraz je z reki. Staje się po prostu oswojony.
Kluczem do oswojenia Legwana zielonego jest dalece idąca cierpliwość połączona z zamiłowaniem do tych wspaniałych roślinożernych „smoków z charakterem”.

Opracowanie Jacek Magierski „Jacku”

Powiązane tematy