Artykuł w kategoriach: Rośliny owadożerne – Artykuły

Rok u roślin owadożernych


Oceń 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek [5]
Loading...

Rok u roślin owadożernych

Jak wiadomo czynniki takie jak temperatura, wilgotność czy nasłonecznienie, mające wpływ na rośliny, zmieniają się w ciągu całego roku. Nie wszystkie zmiany są korzystne dla roślin, musimy więc wiedzieć, co zrobić, aby nasi podopieczni nie zareagowali na te zmiany w niekorzystny dla nas sposób.


UWAGA! Strona ta ma charakter ogólnie informacyjny i nie może być podstawą uprawy roślin. Ma jedynie zasygnalizować na co należy zwrócić uwagę w poszczególnych miesiącach.

  • Styczeń

    Dzień robi się coraz dłuższy, ale nadal słońca nie jest zbyt dużo. Kaloryfery wciąż grzeją, wilgotność w pokojach jest niska, więc musimy ją podnieść wokół roślin. Można powoli zacząć myśleć o wiosennych porządkach wokół naszych roślin.

  • Luty

    Coraz więcej światła powoli sygnalizuje roślinom, że pora się budzić do życia. Obserwujmy rośliny czy nie wykazują pierwszych oznak wzrostu. Jeśli jakąś roślinę trzeba przesadzić nim zacznie się jej okres spoczynku, to jest najodpowiedniejszy czas.

  • Marzec

    Rośliny które zimą przechodziły okres spoczynku zaczynają powoli z niego wychodzić. Mogą zacząć pojawia się nowe liście, a nawet pędy kwiatostanowe (np. u sarraceni). Słońce nie jest jeszcze zbyt mocne. Powoli zaczynamy też zwiększać ilość podawanej wody. Jeśli któraś z roślin ma za małą doniczkę, możemy ją przesadzić. Nie róbmy tego jednak gdy roślina kwitnie, gdyż może zrzucić pąk. Jest to również dobra pora na robienie sadzonek, gdyż w tym okresie powinny się dość szybko ukorzenić. W drugiej połowie miesiąca możemy przenieść rośliny do cieplejszych pomieszczeń. Ponieważ jednak kaloryfery wciąż mogą być ciepłe, pamiętajmy o zwiększeniu wilgotności.

  • Kwiecień

    W drugiej połowie miesiąca kończy się sezon grzewczy. Spada temperatura, a rośnie wilgotność. Wszystkie rośliny zakończyły już okres spoczynku i wypuszczają nowe liście. Słońce świeci coraz mocniej, więc rośliny wymagają więcej wody. Dbajmy, by podłoże było cały czas wilgotne. Możemy jeszcze robić sadzonki roślin, gdyż szybko nam się ukorzenią. Tłustoszowi zapewnijmy jasne, ale rozproszone światło, dzbanecznika odsuńmy od silnie nasłonecznionych okien.

  • Maj

    Pod koniec maja przechodzi zwykle ryzyko przymrozków. Część roślin możemy wtedy wynieść na dwór. Pamiętajmy jednak, że tylko sarracenie i muchołówki, a przy dużej wilgotności także rosiczki, wytrzymają silne, bezpośrednie światło. Pozostałym roślinom zapewnijmy osłonę przed najsilniejszym słońcem. Na dworze rośliny zużywają więcej wody. Kontrolujmy wilgotność podłoża nawet 3 – 4 razy dziennie. Pamiętajmy, by było ono stale wilgotne i nie zraszajmy roślin w czasie, gdy słońce świeci najmocniej.

    Uwaga!

    Rosiczki, rosolistniki i tłustosze muszą być chronione przed deszczem!

  • Czerwiec

    W czerwcu słońce świeci już na tyle mocno, że na południowym i południowo-zachodnim oknie mogą znajdować się tylko gatunki lubiące bardzo silne słońce. Uważajmy na szkodniki, które coraz chętniej wchodzą do domów w poszukiwaniu świeżych pędów roślin. Pod koniec miesiąca zaczynają się urlopy – poprośmy kogoś o opiekę nad naszymi roślinami, gdyż większość sposobów na zostawienie roślin samych w domu nie sprawdza się w ich przypadku. Przymrozki zwykle już nie występują i rośliny można wynieść na lato do ogrodu lub na balkon (chyba, że lato jest bardzo deszczowe i chłodne). Na dworze rośliny zużywają więcej wody. Kontrolujmy wilgotność podłoża nawet 3 – 4 razy dziennie. Pamiętajmy, by było ono stale wilgotne i nie zraszajmy roślin w czasie, gdy słońce świeci najmocniej. Zwracajmy również uwagę na szkodniki – na dworze mają one dużo łatwiejszy do niech dostęp.

  • Lipiec

    Pełnia wzrostu roślin. Te, które wiosną kwitły, kończą właśnie zawiązywanie nasion. Rośliny wypuszczają mnóstwo nowych liści pułapkowych. Pamiętajmy by nie zostawiać roślin samych podczas naszego urlopu i by częściej kontrolować wilgotność podłoża u roślin rosnących na zewnątrz.

  • Sierpień

    Rośliny powinny mieć dużo nowych liści pułapkowych, w których jest dużo ofiar (moje sarracenie wystawione do ogrodu były pod koniec wakacji w 80 – 90% zapełnione owadami). Ponieważ jeszcze może się zdarzyć, że pojedziemy na wakacje, pamiętajmy o osobie, która zaopiekuje się naszymi roślinami. Rośliny na zewnątrz nadal zużywają dużo więcej wody.

  • Wrzesień

    Do połowy września rośliny powinniśmy przenieść do domu. Nim to zrobimy możemy je oczyścić ze zwiędłych liści i przekwitłych kwiatostanów, które nie zawiązały nasion. Zmniejszająca się ilość światła na dworze jest dla roślin sygnałem, iż niedługo wejdą w okres spoczynku, jednak nadal muszą mieć bardzo wilgotne podłoże i wysoki poziom wilgotności.

  • Październik

    W październiku rośliny owadożerne wchodzą w stan spoczynku. Zaczyna się też sezon grzewczy, co wiąże się z podwyższeniem temperatury i spadkiem wilgotności w pomieszczeniu. Rośliny przechodzące okres spoczynku powinniśmy wynieść do jasnego, nieogrzewanego pomieszczenia (chłodny pokój, jasna piwnica, ogród zimowy, oranżeria) i od tej pory podlewamy raz na 2 – 4 tygodnie. Resztę roślin stawiamy przy oknie, gdyż ilość światła będzie się sukcesywnie zmniejszała. Nie przesadzajmy już roślin – możemy za to wysiać nasiona wymagające dłuższej stratyfikacji. Rosiczki pigmejskie powinny zacząć wydawać gemmae, które powinniśmy natychmiast wysiać.

  • Listopad

    Z powodu małej ilości słońca, gatunki nie przechodzące okresu spoczynku powinny stać jak najbliżej południowego okna. W przypadku niektórych konieczne może okazać się doświetlanie. Pamiętajmy o podnoszeniu wilgotności, gdyż kaloryfery bardzo ją obniżają. Pomimo zimy na roślinach mogą pojawić się szkodniki – mszyce czy przędziorki. Starajmy się uważnie obserwować rośliny. Rośliny będące w okresie spoczynku trzymamy w niskiej temperaturze, ale w jasnym miejscu i pilnujemy, aby podłoże było tylko lekko wilgotne.

  • Grudzień

    Grudzień zasadniczo nie różni się od listopada. Może być trochę chłodniej i trzeba uważać, by w miejscu, w którym zimujemy rośliny, temperatura nie spadła poniżej 0°C. Nadal dbamy o wysoką wilgotność i dużą ilość światła.

Dodaj swoje przemyślenie na temat artykułu