Oceń 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek [4]
Loading...

Rośliny owadożerne w ogrodzie



Rośliny owadożerne w ogrodzie

Rośliny owadożerne możemy również uprawiać w ogródku. Ponieważ rośliny te mają inne wymagania od większości ogrodowych roślin i posadzenie ich obok rabatek z różami nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. Aby hodować rośliny owadożerne w ogrodzie będziemy musieli wykonać oczko wodne lub… bagno ;)

Torfowisko w ogródku

Zbudowanie torfowiska nie jest trudne. Kosztuje około 300 – 400 złotych (dla zbiornika o głębokości około 40 centymetrów i wymiarach 3 na 1,5 metra) i powinno dać się zrobić w dwa dni.

Potrzebne nam będą:

  • geowłóknina,
  • folia do oczek wodnych,
  • plastikowe, pięciolitrowe butelki ucięte w miejscu zwężania się, plastikowe doniczki,
  • przyrząd do dziurkowania plastikowych pojemników: gwóźdź lub wiertarka,
  • dużo kwaśnego torfu bez dodatku nawozu,
  • dużo wody,
  • rośliny.

Przystępujemy do pracy.

Na początku kopiemy „dół” o pożądanych wymiarach i kształcie. Dokładnie wyrównujemy jego powierzchnię, gdyż jakiekolwiek pochyłości będą powodowały zbieranie się wody w jednym miejscu. Usuwamy dokładnie wszystkie kamienie. Na kilkadziesiąt centymetrów wokół wykopu obniżamy grunt o parę centymetrów, tak aby po rozłożeniu folii i wyłożeniu brzegów kamieniami całość kompozycji była „zrównana” z poziomem podłoża. Następnie wykładamy zbiornik geowłókniną i uszczelniamy zbiornik folią do oczek wodnych. Woda z torfowiska nie może uciekać, nie może się też do niego dostać nawóz z ogrodu. W dnach doniczek i odciętych butelek robimy po kilka otworów o średnicy około jednego centymetra. Układamy je do góry dnem. Powinny one zajmować jakieś 30% powierzchni dna. Poprzycinajmy je tak, by nad nimi można było umieścić co najmniej 20 centymetrów torfu. Torf układamy warstwami. Po ułożeniu jednej warstwy zwilżamy torf wężem ogrodowym (lub jak kto woli „szlaufem” lub „szlauchem”) ustawionym na zraszacz. Aby nie chodzić po torfowisku (zgnieciemy butelki) połóżmy przez środek deskę. Przed całkowitym napełnieniem zbiornika torfem ułóżmy na brzegu kamienie. Pamiętajmy, że wilgotny torf po zmoczeniu da się ubić, ale zupełnie suchy zwiększy swoją objętość. Dolejmy wodę tak, by na powierzchni było widać miejscami wodę. Na drugi dzień dolewamy jeszcze raz wody i sadzimy rośliny. Większość roślin bagiennych kupimy bez problemu w centrach ogrodniczych lub na targach roślin: bagno zwyczajne, czermień, żurawinę, kosaćce, bobrek, borówkę. Nie sadźmy jednak roślin zbyt wysokich, gdyż przesłonią one rośliny owadożerne.

Mając torfowisko powinniśmy się zaopatrzyć w duży zbiornik na deszczówkę, gdyż tylko taką wodę możemy dolewać w czasie braków opadów. W przeciwnym razie podłoże stanie się zasadowe, a to osłabi rośliny.

Oczko wodne

Oczko wodne robimy tak jak torfowisko, tylko nie wkładamy do niego butelek i torfu ;) Możemy też użyć gotowych form z plastiku. Rośliny wodne możemy posadzić w ażurowych koszykach – łatwiej wtedy kontrolować ich wzrost i je czyścić. Przy hodowli roślin owadożernych nie powinno się trzymać w oczku wodnym dużej ilości roślin pływających. Pistia, hiacynt wodny czy rzęsa wodna błyskawicznie się rozmnażają i zarastają oczko wodne.

Więcej o oczkach wodnych znajdziemy na poświęconych im stronach internetowych.

Krajowe rośliny owadożerne do torfowisk i oczek wodnych

  • Rosiczki

    • Drosera rotundifolia,
    • Drosera intermedia,
    • Drosera anglica.

      oraz ich mieszańce:

    • D. x obovata (D. rotundifolia x anglica)
    • D. x beleziana (D. rotundifolia x intermedia)

      Najlepiej nadają się do torfowisk wysokich, zbudowanych w nasłonecznionych miejscach. Pamiętajmy, że nie wolno zbierać rosiczek ani żadnych innych roślin owadożernych z ich naturalnych środowisk. Wszystkie owadożerne to rośliny chronione prawem!

  • Tłustosze

    • alpejski i pospolity.

    Wymagają rozproszonego słońca, więc torfowisko dla nich powinno być zacienione.

  • Pływacze

    Jeśli oczko jest na tyle głębokie, że jego dno nie będzie zamarzało, to bez większych problemów przezimujemy w nim krajowe gatunki.

  • Aldrowanda

    – zbieram informacje.

Rośliny zagraniczne zimujące w Polskich warunkach

Niektóre rośliny owadożerne pochodzą z klimatu, który jest zbliżony do naszego. Z małą jednak różnicą – temperatura nie spada tam znacznie poniżej zera, a śnieg – nawet jeśli się pojawi – nie utrzymuje się długo. Gatunki z tych stref musimy ocieplać na zimę, poprzez okrycie jej gałęziami iglaków, korą liśćmi lub słomą (pod folią mogą zgnić) przed nastaniem pierwszych przymrozków. Większe szanse na udane zimowanie roślin owadożernych mają mieszkańcy zachodniej Polski (łagodniejsze zimy), mniejsze wschodniej.

  • Kapturnica purpurowa (Sarracenia purpurea ssp. purpurea) – jest to najodporniejszy gatunek kapturnicy. Zajmuje największą powierzchnię Stanów Zjednoczonych ze wszystkich kapturnic, a w dodatku na dobre zadomowił się w niektórych krajach skandynawskich. Wymaga 3 – 4 miesięcy spoczynku i jest odporny na niskie temperatury. Nie powinno być problemów z przezimowaniem go.
  • S. flava i S. rubra – również są odporne na niskie temperatury. Hodowla w ogrodzie również powinna się udać.
  • Inne saracenie – podobno tak. Temperatura nie powinna jednak spaść poniżej -5°C.
  • Mieszańce sarracenimieszańce są zawsze bardziej odporne niż rośliny czyste gatunkowo (znalazłem informację, że jeden z nich wytrzymuje nawet do -21°C). Jeśli w dodatku saracenia będzie w połowie kapturnicą purpurową, to mamy szanse, że roślina przeżyje zimę (na przykład S. x ‚Mitchelliana’).
  • Muchołówka – teoretycznie powinna wytrzymać temperatury do -2 a nawet -5°C, jednak zależy to też od wielu innych czynników (jej stan w ciągu sezonu wzrostu – zdrowe, mocne rośliny lepiej ją zniosą).
  • Cephalotus – zetknąłem się z opisem udanego przezimowania go w terrarium, w którym temperatura oscylowała w okolicach zera stopni (minimum -5°C, bezpieczniej -2°C), a na powierzchni pojawił się szron (ale nie śnieg). Można spróbować, ale nie jestem w stanie powiedzieć czy się uda.
  • Tłustosze i rosiczki tworzące zimą pąki przetrwale – jest to grupa do której zaliczają się nasze rodzime gatunki i możemy spróbować zimować innych jej przedstawicieli – D. linearis, D. filiformis, D. arcturi oraz D. oblanceolata, D. panamensis i D. ramentacea, a z tłustoszy P. macroceras, P. grandiflora, P. villosa i P. longifolia.
    Drosera binata, D. dichotoma i D. multifida powinny wytrzymać do -9°C.
  • Tłustosze cieplejszego klimatu – raczej nie przeżyją naszych zim, ale jest szansa, że uda im się wydać nasiona, które wykiełkują w następnym sezonie. Należą do nich P. caerulaea, P. lutea, P. primuliflora, P. planifolia, P. pumila i P. ionantha.
  • Drosera capensis i Drosera aliciae – nie wymagają okresu spoczynku, ale wytrzymają go. Zimą obumrze nadziemna część rośliny, ale jeśli niskie temperatury nie zniszczą korzeni, to roślina odbije z nich w następnym roku.
  • Rosiczki subtropikalne – wytrzymają krótkie spadki poniżej 0°C, ale jest duże ryzyko, że zima będzie jednak chłodniejsza.
  • Drosera burmanii i D. brevifolia – są gatunkami jednorocznymi. Powinniśmy jednak zebrać jesienią nasiona i wysiać je w następnym roku.

Rośliny wystawiane na lato do ogrodu

Rośliny owadożerne możemy na lato wystawić do ogrodu. Można pokusić się o wkopanie rośliny z doniczką w torfowisko i zabrać ją stamtąd jesienią. Dobrze sprawdzają się tutaj ażurowe doniczki (do cebulek lub do hydroponiki), w których podłoże ma kontakt z torfowiskiem na całej ich powierzchni. Można też postawić doniczkę w strefie przybrzeżnej oczka wodnego lub na trasie przepływu wodnej kaskady lub strumyka. Nie musimy wtedy pilnować poziomu wody na podstawce i wilgotności wokół rośliny. Jest to dobry sposób hodowli latem darlingtonii i heliamfory, które wymagają chłodnej wody do podlewania. Rośliny możemy wystawić na dwór i ustawić je na stole lub na ziemi i hodować je jak dotąd.

Hodując rośliny na zewnątrz musimy pamiętać o kilku zasadach:

  • wystawione na zewnątrz rośliny będą zużywały większe ilości wody. Jej stan musimy kontrolować rano i wieczorem, a w upalne dni także w ciągu dnia;
  • rośliny muszą być osłonięte od wiatru. Mocniejszy wiatr z łatwością przewraca doniczki z kapturnicami;
  • tłustosze i dzbaneczniki nie mogą być narażone na bezpośrednie działanie słońca. Należy osłonić je gęstą siatką z materiału lub umieścić w cieniu drzew;
  • rośliny o lepkich liściach muszą być chronione przed deszczem;
  • jeśli lato jest upalne to rośliny mogą mieć zbyt niską wilgotność. Najlepszym pomysłem jest ustawienie roślin na podstawkach na kuwecie z kamykami i wodą. Nie wolno zraszać roślin w czasie największych upałów;
  • musimy również uważać na szkodniki. Regularnie przeglądajmy rośliny i likwidujmy najmniejsze nawet ogniska chorobowe.

 

Rafał Pitera

Powiązane tematy

Dodaj swoje przemyślenie na temat artykułu