| « Mniszek lekarski.. | Muchy.. »  Artykuły » Zwierzęta » Pokarm » | ||||||
|
Hodowla karmowa moli woskowych
Mianem moli woskowych określa się kilka gatunków motyli z rodziny omacnicowatych (Pyralidae). Żerują one na plastrach woskowych (najczęściej opuszczonych przez pszczoły), są szkodnikami pasiek i utrapieniem pszczelarzy. Do moli woskowych należą:
dorastająca do ok. 1,5cm. Koloru szarego z charakterystycznym srebrzystym połyskiem i drobnym wzorem koloru słomy. Jest on najbardziej ceniony przez hodowców gadów, ze względu na duże larwy, za którymi szaleją jaszczurki. Molami (larwami jak i motylami) możemy karmić też płazy, same motyle są najlepszą hodowlaną karmą dla większych modliszek. Mol jako szkodnik Jako szkodniki pasiek barciaki zwykle nie czynią bezpośrednio spustoszenia wśród zamieszkałych uli, najczęściej zasiedlają plastry przeznaczone do przetopu na wosk, sprawiając, że nie nadają się one do przerobienia. Tylko osłabione kolonie pszczele nie potrafią sobie poradzić z atakiem barciaków, co pozwala im na składanie jaj i rozwój larwalny wewnątrz kolonii. Larwy niszczą strukturę komórek, zjadają zapasy pierzgi (mieszanki pyłku, nektaru i śliny owadziej ubitej w komórkach na zapas), zanieczyszczają też ul odchodami prowadząc do rozwoju grzybów i zmieniają balans termiczny w ulu (mocno rozgrzewając otoczenie). Może to spowodować śmierć kolonii w krytycznym okresie zimowym i spadek wydajności produkcji miodu. Jednakże to, co dla pszczelarzy jest utrapieniem, dla terrarystów jest wspaniałą szansą na wzbogacenie diety zwierząt terrariowych w aktywnie się poruszającą, wysokotłuszczową i smaczną karmę. Hodowla Od czego zacząć? Najważniejsze jest przygotowanie odpowiedniego pojemnika hodowlanego. Musi to być naczynie szklane lub plastikowe (ten drugi typ jest znacznie poręczniejszy!) z górną wentylacją (polecam drobną siatkę aluminiową). By założyć hodowlę powinniśmy zaopatrzyć się u pszczelarza w plastry pszczele. Najlepiej poprosić o ciemne, stare plastry z resztkami pierzgi. Plastry można wymrozić lub wyparzyć, by pozbyć się jaj i larw barciaka, który pozyskany z natury może przenosić pasożytnicze błonkówki i roztocza. Zwykle tez zależy nam tylko na jednym z gatunków barciaka, a na plastrach możemy napotkać na jaja i larwy wszystkich trzech. Barciaki najlepiej sprowadzić osobno od hodowcy i najlepiej jako motyle. Równie dobrze można zacząć hodowle od ok. 50 sztuk larw, co powinno wystarczyć do propagacji hodowli. Plastry układamy w pojemniku warstwami do ok. 3/4 wysokości pojemnika, przesypujemy tam larwy lub motyle i czekamy... Pożywka Alternatywą dla (moim zdaniem) najlepszych plastrów pszczelich jest pożywka, na której mole rozwijają sie niestety nieco wolniej. Jest to jedyne rozwiązanie dla osób które nie mają dostępu do pszczelich plastrów. Przepisów na pożywki jest kilka, najprostszy to mieszanka otrąb pszennych, piwa z miodem i mlekiem w proszku. Najlepsza moim zdaniem, ale kosztowna i czasochłonna w przygotowaniu jest pożywka E. Blake'a z Edynburga: Część płynna
400 ml gliceryny Część stała
200 g mąki z pełnego ziarna 100 g sproszkowanych drożdży 100 g zarodków pszenicznych 400 g otrębów pszennych Mieszamy część stałą, dodając powoli płynu aż do uzyskania ciągnącej, przypominającej toffi konsystencji. Na wierzch, w celu przyspieszenia cyklu życiowego larw możemy wysypać rozdrobnioną warstwę plastra woskowego (nie jest to konieczne). Żeby wzbogacić larwy w związki mineralne do pożywki można dodać preparaty takie jak SA 37 czy minerały dla gadów. (nie ma potwierdzenia, czy te suplementy coś dają!) Rozwój barciaka Optymalna temperatura do rozwoju motyli to od 25°C do 30°C, choć larwy w temperaturze pokojowej także się rozwijają, lecz znacznie wolniej. Larwy nie wymagają dodatkowej wilgoci, wodę wytwarzają podczas nasilonego oddychania. W trakcie rozwoju larwalnego barciaki wytwarzają ogromne ilości ciepła (podwyższają temperaturę wewnątrz hodowli nawet do 45°C). Ich oddychanie komórkowe jest bardzo szybkie dzięki białku termogeninie, które wytwarza energię cieplną zamiast chemicznej. Po przepoczwarzeniu motyle żyją 1-2 tygodnie, w tym czasie nie pobierają pokarmu. Samice składają kilkaset jajeczek po czym giną. Najlepiej skarmiać świeże motyle, najbardziej pożywne ze względu na to, że nie zdążyły one jeszcze "spalić" rezerw pokarmowych. Walory karmowe Mimo iż zwierzęta przepadają za larwami barciaków nie powinien one stanowić podstawy diety, ponieważ stosunek zawartości tłuszcz/białko oraz wapń/fosfor jest niekorzystny. Można je uważać za swego rodzaju "słodycze" dla gadów i płazów. Larwy moli są idealny pokarmem dla jaszczurek które miały problemy z wydaleniem, ponieważ nie posiadają twardego chitynowego oskórka, co może by przyczyna kolejnego zaczopowania - zwłaszcza u małych jaszczurek czy płazów. Motyle moli za to są wspaniałym pokarmem. Zawierają mniej tłuszczu, a więcej białka, są ruchliwe, a więc stymulują zwierzęta do polowania. U modliszek obserwuje się szybszy rozwój, dłuższe życie samic imago i lepszą wykluwalność kokonów przy zastosowaniu jako karmy wyłącznie barciaków. Można przypuszczać, że takie pozytywne efekty mają miejsce także u innych bezkręgowców, a może także kręgowców. Opracowanie Opracowała Marzena (Keplianica) Pieronkiewicz na podstawie własnego doświadczenia.
|
||||||
Zgłoś błąd lub sugestię dotyczącą artykułu
|