Pochodzenie: północna cześć wyspy Borneo - stan Sarawak w Malezji
Rozmnażanie: płciowe, partenogeneza
Wielkość: Samica 4-5cm, samiec 3-4cm
O gatunku:
Jeden z najmniejszych dostępnych straszyków w hodowli. Choć jest niewielki urzeka swoim ciekawym wyglądem, przez co jest popularny w hodowlach amatorskich. Polska nazwa pochodzi od łacińskiej nazwy gatunkowej "noli-me-tangere", co w dosłownym tłumaczeniu oznacza "nie dotykaj mnie". Nazwa najprawdopodobniej pochodzi od odstraszającego wyglądu owada, pokrytego licznymi i ostrymi chitynowymi kolcami.
Taki wygląd pomaga mu w upodobnieniu się do otoczenia np. na tle kory drzew, na którym przebywa za dnia zapadając w stan katalepsji. Rozmnaża się głównie płciowo, ale młode klują się również z niezapłodnionych jaj. U tego straszyka mocno zaznacza się dymorfizm płciowy. Gatunek jest prosty w hodowli, początkujący owadzi pasjonat na pewno poradzi sobie z jego hodowlą.
Jak rozpoznać:
samica
samica
Samica: Osiąga średnio 4-5cm długości ciała. Kolorem dominującym jest ciemny brąz, z jaśniejszym paskiem na grzbiecie ciągnącym się wzdłuż tułowia - nie zawsze jest on dobrze widoczny. Krótkie masywne kolce pokrywają głowę, tułów i cześć odwłoka. Kilka pierwszych segmentów odwłoka jest mocno poszerzonych, dając wrażenie przedłużenia tułowia. W efekcie samica wydaje się większa i masywniejsza. Ma dość długie czułki i wyraźne czarne oczy.
samiec
Samiec: Znacznie drobniejszy i mniejszy od samicy. Długość ciała średnio waha się w granicach 4-3cm. Podstawowym kolorem ciała jest czerwony lub ciemnopomarańczowy. Obrzeża segmentów ciała w kolorze niebiesko – zielonym. Również podstawy wyrostków są w tym kolorze. Wyrostki dłuższe, ostrzejsze i wyrastające bardziej pionowo niż u samicy w kolorze czerwonym. Jego ubarwienie i chitynowe wyrostki nadają mu bardzo ciekawy wygląd.
nimfa L4(?)
Młode: Nimfy zaraz po wykluciu mierzą ok. 12mm i są w różnych odcieniach brązu. Po kolejnych wylinkach owady maja tułów żółto-pomarańczowy, czasem wyrostki są koloru zielonego, reszta ciała brązowa. Gdy straszyki są ok. 2 wylinki przed dorosłością nabierają swoich docelowych barw - samce są zdecydowanie jaskrawiej ubarwione od samic. Płeć można rozpoznać bez problemu przy L4 po narządach kopulacyjnych.
jaja
Jaja: Koloru brązowego, nieco owalne o długości 3,5mm. Pokryte są licznymi włoskami, stanowiącymi warstwę ochronną. Składane są w miejscach wilgotnych, przeważnie na podłoże.
Hodowla:
Dorosłe: Hodowla imago nie sprawia problemu. Samce dojrzewają po ok. 5 miesiącach i żyją krócej niż samica, która dorasta do imago po ok. 7 miesiącach. Kopulacje są dość krótkie i czasem ciężko je zauważyć. Samica składa około 1-3 jaj na tydzień. Optymalna temperatura to 20-28°C i duża wilgotność w granicach 75-90%.
Młode: Nimfy hodujemy w takich samych warunkach jak imago. Nie przysparzają większych problemów. Przy utrzymaniu odpowiedniej wilgotności odsetek martwych sztuk jest zerowy - brak wody jest najczęstszą przyczyną śmierci młodych. Rzadko padają z niewyjaśnionych przyczyn.
Jaja: Inkubacja jaj trwa ok. 4-5 miesięcy, w temperaturze 22-25°C, przy wilgotności ok. 85%. Przy nie zapłodnionych jajach trwa to ok. 2 miesiące dłużej.
Żywienie:
Gatunek nie jest wybredny, podstawowym pokarmem jest jeżyna, malina i dąb. Przy czym ten ostatni podajemy podrośniętym owadom z racji grubej blaszki liściowej, z którą młode owady mogą sobie nie poradzić.
Terrarium:
Ze względu na niewielkie rozmiary dla 4-5 parek wystarczy terrarium o wymiarach 30x20x20cm (dł. x szer. x wys.). W terrarium można umieścić korzenie lub korę, na której owady będą się kamuflowały. Terrarium zraszamy 1-2 razy dziennie. Na dno zbiornika wysypujemy włókno kokosowe, torf lub układamy ręczniki papierowe. Przy tak dużej wilgotności należny uważać na pleśń, która może zabić owady.
Ciekawostka:
Niektórzy hodowcy wyodrębniają dwie odmiany barwne tego gatunku:
red - popularna, opisana w opisie.
green - tzw. zielona forma, bardzo rzadka w hodowlach. Różnica polega na innym ubarwieniu samca, u którego zamiast czerwieni przeważa zieleń.
Uwaga:
Dorosłe samce mają długie i ostre wyrostki, które przy nie umiejętnym chwyceniu owada możemy załamać. Gdy tak się stanie nie przejmujmy się za nadto gdyż nie przeszkadza to straszykowi w normalnym życiu. Jedyne co tracimy ułamując wyrostek to piękno tego owada.
Opracował: Bartosz Rom (BartekR) na podstawie własnych doświadczeń hodowlanych, opis uzupełniony przez Marka Kubiaka (profesor).