Zachęcamy do podpisania się pod niżej przedstawioną petycją, skierowaną do członków Komisji Ochrony Środowiska Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.
Szanowana Pani Posłanko / Szanowny Panie Pośle
Jestem przedstawicielem szerokiego grona polskich terrarystów i miłośników egzotycznych zwierząt żywo zainteresowanym sytuacją prawną swojej pasji w naszym kraju.
W dniu 20.08.2008 r. w Podkomisji ds. projektu ustawy o zmianie ustawy o ochronie przyrody przyjęto poprawkę do art. 73 regulującego hodowli zwierząt z tzw. "niebezpiecznych" gatunków. W myśl tej poprawki żywych zwierząt gatunków zaliczonych do kategorii I nie mogą posiadać osoby nie prowadzące cyrków, ogrodów zoologicznych czy instytutów naukowych i będą one musiały NIEODPŁATNIE oddać swoje zwierzęta (nierzadko bardzo cenne, o wysokiej wartości handlowej i hodowlanej), podobnie jak osoby które nie uzyskają zezwolenia regionalnego dyrektora ochrony środowiska na dalsze przetrzymywanie zwierząt z gatunków zaliczonych do kategorii II.
Jest to rażące naruszenie art. 21 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:
Art. 21.
1. Rzeczpospolita Polska chroni własność i prawo dziedziczenia.
2. Wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem.
Przy założeniu, że wymienione na liście gatunki zostaną przekazane podmiotowi do tego uprawnionemu, głównie chodzi o ogrody zoologiczne, liczba osobników może sięgać dziesiątek tysięcy. Ogrody zoologiczne nie będą w stanie zapewnić odpowiednich warunków takiej ilości zwierząt, co wyrażono w opinii przekazanej Ministerstwu Środowiska przez Radę Dyrektorów Polskich Ogrodów Zoologicznych i Akwariów, a ewentualne przekazanie zwierząt odpowiednim służbom w celu ich uśmiercenia jest niezgodne z etyką terrarystów oraz obrońców środowiska. Ewentualne uśmiercenie NIEODPŁATNIE (!!!) przekazywanych "nadliczbowych" "niebezpiecznych" okazów jest niehumanitarne!
Rozporządzenie Ministra Środowiska do art. 73 ustawy o ochronie przyrody, pomimo ogłoszenia w Dzienniku Ustaw od czterech lat jeszcze nie weszło w życie, a termin był już trzykrotnie przesuwany pod wpływem masowych protestów społecznych. Z przykrością stwierdzam, że przedstawione przez szerokie grono osób zainteresowanych losem zwierząt terrariowych i samych terrarystów propozycje i uwagi dotyczące rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie gatunków lub grup gatunków zwierząt niebezpiecznych dla życia i zdrowia ludzi nie zostały wzięte pod uwagę. Wykaz w/w gatunków w obecnej postaci nadal sprawia wrażenie przygotowanego w pośpiechu i w wielu przypadkach nie ma zupełnie uzasadnienia. Do kategorii I obejmującej gatunki, na które według tej poprawki nie będzie można uzyskać zezwolenia przypisano m. in. takie gatunki jak pytony siatkowe, pytony skalne i anakondy, które są wężami popularnymi w hodowlach domowych i w Polsce i, jeszcze bardziej w innych państwach Unii Europejskiej, a także w hodowlach światowych. Węże te od kilkudziesięciu lat na całym świecie traktowane są jako pet animals. To, że niektóre gatunki są bardziej agresywne i wymagające względem hodowcy oznacza, że do ich utrzymywania należy się odpowiednio przygotować, a nie całkowicie zakazać ich hodowli. Czy wolą Ustawodawcy ma być ich NIEODPŁATNE odebranie osobom, które posiadają je dotychczas w dobrej wierze i bez naruszania prawa?
Jak władze Polski wytłumaczą potem przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości, że po wschodniej stronie Odry gatunki są "niebezpieczne" dla ludzi i ich posiadanie jest zabronione, a po zachodniej stronie Odry czy na południe za Olzą, w innych państwach Unii, gatunki te są dostępne w obrocie handlowym i trzymane w domowych hodowlach? Zakaz utrzymywania zwierząt określonych gatunków oznacza także zakaz ich przywożenia do Polski, co narusza zasadę swobody przepływu dóbr pomiędzy państwami członkowskimi UE, naruszając art. 28 ratyfikowanego Traktatu o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej. Narusza także art. 30 tego Traktatu (zezwalający na odstępstwa od art. 28 m. in. w celu ochrony zdrowia ludzi), bo w innych państwach UE nie są uznawane za "niebezpieczne" i większość tych gatunków z rozporządzenia Ministra Środowiska można swobodnie hodować i sprzedawać.
W kategorii I rozporządzenia Ministra Środowiska są też takie gatunki, co do których trudno sobie wyobrazić nie tyle nawet ich hodowlę w warunkach domowych, ale to że mogłyby uciec i wyrządzić szkody osobom trzecim, bo jak mogą w warunkach polskich uciec z prywatnej hodowli: morsy, słonie morskie czy węgorze elektryczne?
Poprawki przegłosowane na Podkomisji w dniu 20.08.2008 r., podobnie jak obowiązujące obecnie zapisy art. 73 ustawy o ochronie przyrody, są najwyraźniej odbiciem lęków i obaw urzędników Ministerstwa Środowiska, nie znajdujących uzasadnienia w faktycznym stanie rzeczy. Co rocznie odnotowuje się w Polsce szereg nieszczęśliwych przypadków śmierci spowodowanych ukąszeniem przez osy, szerszenie czy nawet hodowlane pszczoły. Częste są przypadki śmierci powodowanej przez psy i to nie tylko przez przedstawicieli ras uznawanych za agresywne. Na początku sierpnia br. zginął rolnik stratowany przez własnego byka.
Ale w Sejmie próbuje się tworzyć zakazy wobec gatunków, które nie były dotąd w Polsce sprawcą niczyjej śmierci. Nawet opisywany w prasie dwa lata temu przypadek ukąszenia hodowcy przez jadowitego węża zakończył się dla niego pomyślnie, a nikt postronny nie ucierpiał. Przypadek ten był szeroko komentowany w środowisku hodowców i przyczynił się do podniesienia świadomości i bezpieczeństwa prowadzonych hodowli.
Znajomość obecnej sytuacji polskiej terrarystyki pozwala mi sądzić, że nowe prawo może stać się martwe. Trudno oczekiwać, że tysiące osób, nawet pod groźbą sankcji prawnych, pozbędą się zwierząt, których hodowlą zajmują się często od wielu lat, w których hodowlę zainwestowały często duże kwoty pieniędzy, i która to hodowla stanowi ich życiową pasję. Istnieje realna obawa, że jedynym widocznym efektem wprowadzenia nowej regulacji będzie przesunięcie się sporej części hodowli do "podziemia". To z kolei odbije się niekorzystnie i na warunkach, w jakich przetrzymywane będą same zwierzęta, i na możliwości kontrolowania tego typu hodowli. W konsekwencji doświadczeni terraryści utracą kontrolę nad zaistniałą sytuacją oraz możliwość pomocy początkującym.
Szanowna Pani Poseł / Szanowny Panie Pośle
Na posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa przedstawiony ma być inny projekt, całościowo regulujący zagadnienie hodowli zwierząt i roślin egzotycznych, w tym tzw. "niebezpiecznych". Jest on załączony do tego listu.
W projekcie tym proponuje się odmienne podejście do prowadzenia w Polsce hodowli gatunków, których utrzymywanie w niewoli wymaga zachowania szczególnej ostrożności.
Proponuje się poddanie takich hodowli pod nadzór powiatowego lekarza weterynarii z wykorzystaniem istniejących już przepisów o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt. Zapewniają one zarówno kontrole takich hodowli, jak i sankcje karne za nieprzestrzeganie tych przepisów.
Po co tworzyć nowe regulacje i nowe szczeble biurokracji, jeśli to samo, czyli nadzór państwa na zwierzętami, których utrzymywanie w niewoli wymaga zachowania szczególnej ostrożności można osiągnąć przy pomocy już istniejących przepisów weterynaryjnych, przy udziale specjalistycznego państwowego organu jakim jest Inspekcja Weterynaryjna. Będzie to tańsze dla budżetu Państwa i mniej uciążliwe dla obywateli.
Mając świadomość, jak wiele tych zwierząt pozostaje w prywatnych rękach i jak łatwo można nabyć takie zwierzęta nawet w sąsiadujących krajach o wysoko rozwiniętej terrarystyce, uważam, że zaproponowane powyżej rozwiązanie sprawdzone już i od lat funkcjonujące w innych krajach UE połączone z szeroką kampanią edukacyjną przyniesie lepsze efekty niż całkowity zakaz posiadania i hodowli.
Załączony projekt wprowadza też nowe, lepsze rozwiązania prawne w odniesieniu do hodowli i obrotu handlowego gatunkami egzotycznym (art.61 do 64). Dostosowując polskie prawo do prawa Unii Europejskiej (Rozporządzenia nr 338/97 oraz 865/2006). Dotychczasowe przepisy ustawy o ochronie przyrody w sposób znaczący odbiegały od unijnych wymogów.
Szanowna Pani / Szanowny Panie
Raz jeszcze zwracam się z gorącą prośbą o poparcie dla załączonego projektu. Mam nadzieję na pozytywne rozpatrzenie mego wniosku i wykazanie sprzeczności ustawy przygotowanej przez Ministerstwo Środowiska z konstytucją RP.
Z poważaniem
Imię i Nazwisko