Witam jestem zdruzgotany gdyż wczoraj zdechła moja agamka i nie wiem dla czego , 23 stycznia złozyła 26 jajek do tego czasu jadła ale nie tak jak zwykle , ostatnie dwa dni leżała zamykała oczy i miała czarna brodę. Postanowiłem pojechać do weterynarza nie było specjalisty od gadów był inny weterynarz który podał mojej agamie jakes zastrzyki witaminy i miałem przysc w niedziele na ponowne zastrzyki i w poniedziałek miał być specjalista . Ale po przyjechaniu do domu moja agama pożyła 1 godzinę . Mam w tera samca który był z nią 4 lata jak ona zdechła położył na niej głowę i leżał , teraz nie chce nic jeść śpi cały dzień rano jej szukał w terra ale bez skutecznie . Nie wiem co mam zrobić gdyż obawiam się o samca .POMOCY !!!
analiza na pasożyty? czym karmiłeś? może jakieś drewnojady , mole , co gorsza larwy much? i nie zgniatąłeś w pierwszych 2 główek? zaczopowanie u samicy nie wydalenie wszystkich jaj ?
No masz problem i bardzo Ci współczuję.
A myślałeś żeby zrobić sekcję żeby się dowiedzieć co było tej biedaczce?
Samczykowi to sam nie pomożesz-musi sobie poradzić z tą traumą-i wcale nie mówię tego z kpiną.Może nowa towarzyszka?
Narazie zbadaj mu kupkę,bo może ta śmierć ma związek z pasożytami?To wtedy on też ma.
Pozdrawiam serdecznie i pisz jak samczyk,ok?))
Witam , i dziękuję że ktoś mi odpisał , jeżeli chodzi o samca to zaczął jeść wczoraj zjadł 5 dużych drewno jadów, a dziś 4 myślę ze jest wszystko na dobrej drodze .Jeżeli chodzi o towarzyszkę to właśnie rozmyślam nad kupieniem samiczki dla mojego LEONA . Może wydawać się to śmieszne ale jestem nadal przytłoczony tym wszystkim (płakałem jak dziecko) ale myślę ze wszystko powinno wrócić do normy . Kupie samiczkę on będzie zadowolony oraz ja i wszyscy moi domownicy . Jeżeli chodzi o sekcje zwłok mojej samicy nie będę tego robił gdyż nie oddał bym swojego zwierzaka takim ludziom jak w Płocku . Czekam na załatwienie sie samca żeby zanieść kał do badania .
Moja jaszczurka sie załatwiła i zaniosłem kał do badania i mam pytanie bo gości oprócz badania na pasożyty proponuje mi badanie na salmonelle Koszt takiej imprezy Pasożyty : 35 zł a Salmonella : 65zł i nie wiem czy nie próbuje mnie naciągnąć na kaes ?
po pierwsze edytuj swoje posty i zamiast w 3 pisz w jednym
Po 2 w sallmonele bym się nie bawił , gdyż 70% gadów jest jej nosicielami. Wiesz i tak za pewne je wykryje i tak;)
Skoncentruj się na badaniu głównie na nicienie, owsiki(ale w sumie je też można zaliczyć do nicieni) ,jak i kokcydioze. A to wszystko wyjdzie z kału.
Badanie kału ,też sobie liczy 35? Zapewne jest to spowodowane tym ,że nie macie w mieście żadnego zakładu higieny weterynaryjnej, i ma że tak powiem monopol
Lub sam odeśle do Warszawy próbki i poczeka na wyniki..... W sumie 15 zł więcej niż zwykle, ale dla spokoju zwierzaka i tak warto...
co do Strike Salmonella występuje w florze jelitowej gadów (ok. 70% nawet) , nie powodując żadnych widoczny ani przeszkadzającym zwierzakom w normalnym funkcjonowaniu objawów i z tym się nic nie robi w zupełności bo i tak nie zabije się wszystkich szczepów. Dopiero gdy gad jest poważnie osłabiony, może zacząć się problem z narastającym zagrożeniem ze strony mikro..... i taką formę się leczy już. Jednak 30X większa szansa jest ,że ma pasożyty, który wyjdą podczas standardowego badania, o ile już w ogóle coś ma;).
Co Do dokupienia mu samiczki , jak już coś to 2 i dużą przestrzeń, jak chcesz kupić 1 -to lepiej zostawić go samego.
Ja nie mam zaufania do drewnojadów,chociaż też czasem daję,bo Gamma je chętnie je.Ale jak patrzę na te potężne szczęki które się wiją przy paszcze mojej agamki-to zawsze mówię sobie że to ostatni raz.
Generalnie to 2-go rzędny pokarm i czasem można dać.
Dr.Marciniak powiedziała mi że można dawać od kilku-do kilkunastu NA MIESIĄC!!!!!!!w zależności od kondycji jaszczurki.A maluchom to WOGÓLE!
Najlepsze są świerszcze i karaczany,a dla niejadków mole woskowe.
Zrobiłem badania kału samcowi i okazało sie że jest ZDROWY ,a co najlepsze kupiłem wczoraj samice dla mojego LEONA tylko tyle ze ona jest dużo mniejsza
Myślę że mogły zaszkodzić,chociaż nie wiadomo czy tak bylo.
Był na forum opisywany przypadek,że agama została nakarmiona samymi drewnojadami i nie dała rady ich strawić.Dziewczyna jeżdzila w posz
ukiwaniu pomocy od jednej lecznicy do drugiej-ale byla niedziela i nieczynne.Jak w końcu znalazła lekarza,to on stwierdził że drewnojady zgniły w brzuszku i nic nie dało się zrobić i wet ją uśpił.
Teoretycznie mogła połknąć drewnojada nie pogryzionego i on mógł pogryżć ją w środku.One mają mocne szczęki,grube pancerze i są bardzo żywotne.
Ale to wszystko tylko przypuszczenia i odpowiedzż na Twoje pytanie czy jest to możliwe.
Mam nadzieję że Leoś polubi nową towarzyszkę,ale wiesz że ona musi najpierw osiągnąć jego wielkość?No i zapoznanie stopniowe i najlepiej poza terra.
Pozdrawiam:))
Dawałem im drewno jady oraz świerszcze jeżeli chodzi o główki to nic z nimi nie robiłem .
Tzn ze drewnojadom też nie zgniatałeś główek? Jeśli tak, to ogromny błąd. Daj spokój z nimi na razie, tak jak napisała Ewka nie podawaj ich kilka dni z rzędu, to może być tylko dodatek do diety, czasem ratunek w awaryjnej sytuacji, nigdy podstawa. I przede wszystkim ZAWSZE zgniataj im główki, nie bagatelizuj tego.
Powodzenia z nową agamką, mam nadzieję że się polubią z Leonem.
Jeżeli chodzi o karmienie drewnojadami to u mnie nie jest to podstawą diety, zwyczaj podaje im świerszcze i oczywiście owoce i warzywa . Myśle ze wykluczę wo gule drewnojady i już nie będę podawał ich swym agamom . A którą główkę należy zgniatać tą co posiada nogi czy te na ogonie ?
Bardzo dobry weterynarz znający się na gadach jest niedaleko Płocka w Gostyninie - nazywa się Krzysztof Michalak, opiekował się gadami ( i pewnie nie tylko) w płockim zoo. W pilniejszych sprawach doradzał mi telefonicznie, za zbadanie moich czterech agam plus badanie na pasożyty (u jednej z nich) i lek zapłaciłam 50 zł, więc uważam, że ceny ma całkiem przystępne Jakby co, mogę podać telefon kom na priv, stacjonarny jest w internecie.