Parę dni temu udałem się do weterynarza z powodu zmiany koloru (z żółtego na baaardzo ciemny żółty/szary) oraz dziwnego stanu jaszczyrki (bardzo ospała). Wet zrobił wszystkie badania i doszedł do wniosku, że jest bardzo duża szansa, że agamka ma jajka (bez obecnego samca), zostało również wykonane badanie kału gdzie stwierdzono owsiki i obleńce już dostaje leki (od 2 dni). Od jakiegoś tygodnia nie chce nic jeść, kiedy próbuje jej cokolwiek dać zamyka oczy i udaje, że nie widzi. Kolory odzyskała, lecz pozostaje kwestia jedzenia, czy urojona ciąża może być przyczyną nie przyjmowania pokarmu? jeśli nie co może być przyczyną, może leki, które przyjmuje?
Witaj,ciąża,nawet urojona powoduje że agamka dużo je-wiem to po mojej,bo teraz produkuje jaja a samca nie widziała na oczy.
Twoja agamka jest chora-ma podwójne pasożyty,z którymi walczy jej organizm i dodatkowo musi znieść leki,które trują pasożyty.Poprostu bardzo żle się czuje i dlatego nie je.Leki napewno za parę dni pomogą i powinna zacząć jeść.
Czy lekarz u którego byłeś powiedział Ci że musisz zrobić jaszczurce kwarantannę?To bardzo ważne,bo same leki nie wystarczą.Bez kwarantanny agamka będzie zarażała się jajami pasożytów sama od siebie i nigdy się nie wyleczy.
Przyczyną braku apetytu są leki odrobaczające, jak koleżanka wyżej zauważyła. Ponadto, jeśli agama rzeczywiście ma jajka, to wymaga wzmożonej suplementacji diety w wapń. W wyniku leczenia farmakologicznego gad nie je, co w dalszej kolejności uniemożliwia standardowe podawanie wapnia. Proponuję skonsultować się z lekarzem w celu wykonania dodatkowych zastrzyków wzmacniających i uzupełniających zawartość wapnia w organizmie. Jego niedobór, szczególnie w okresie produkcji jaj, może prowadzić do znacznego pogorszenia stanu zdrowotnego agamy.
Ponadto, jak również Ewa zaznaczyła, gad wymaga intensywnej kwarantanny w zbiorniku wyposażonym jedynie w odpowiednie ogrzewanie, oświetlenie i kryjówkę, utrzymywanym w najwyższej czystości i higienie, na ręcznikach papierowych zmienianych codziennie, a także po każdym wypróżnieniu. Ma to na celu ograniczenie możliwości samozarażania. Terrarium dotychczasowe należy dokładnie zdezynfekować. Pomocne artykuły:
No właśnie!! Gibek poruszyła najważniejszą rzecz, że teraz przedewszystkim musisz zadbać o agamę.To bardzo pechowo dla niej się złożyło,że właśnie teraz ma pasożyty,jak produkuje jaja.Moja Gamma to poprostu zaczęła żreć-a nie jeść-a Twoja nie je.
Jak Twoja jaszczurka nie będzie teraz jeść to jaja będą wszystko pobierać z jej organizmu-wapń,witaminy,minerały-a nie z pożywienia.
Jaja +pasożyty tak ją osłabią,że albo maksymalnie się osłabi i ciężko jej będzie dojść do siebie-albo poprostu tego nie przeżyje.
Tak jak Gibek myślę że konieczna jesr wizyta u weta,żeby dostała leki wzmacniające i dodatkowo wapń i witaminy prawdopodobnie w zastrzykach.
Nie lekceważ tego,taka kuracja wzmacniająca nie jest bardzo droga-wiem,bo moja Gamma też taką przeszła kiedyś.
Nie zapomnij o kwarantannie-napewno jej tym pomożesz-szybciej się wyleczy z pasożytów.
Pozdrawiam i napisz co się dzieje,ok?)
Na bieżąco będę o wszystkim pisać
A więc dziś rano agama zwymiotowała karaczanami sprzed jakiegoś tygodnia + była odrobinka krwi. W tej chwili agama zachowuje się normalnie nie widać żadnych oznak choroby, pokarmu nie przyjmuje dalej, brzuch mimo wszystko odbiega od normy. A teraz z dezynfekcją terra nie wiem co robić, ponieważ weterynarz mówił żebym podawał te leki przez 3 dni wybijając w ten sposób większość pasożytów, nie mówiła nic o dezynfekcji powiedziała tylko, że wszystkich i tak się nie wybije i leki mają na celu zmniejszenie ilości pasożytów w przewodzie pokarmowym do takiego stopnia żeby nie było to uciążliwe dla zwierzaka. Wasza wersja jest zupełnie inna i sam nie wiem co robić? może na rady weterynarza ma wpływ to, że pasożyty (obleńce,owsiki) te są bardzo powszechne i graniczy z cudem uniknięcie ich? proszę napisać jak Wy to widzicie
Już kiedyś dr.Marciniak wypowiedziała się zdecydowanie na forum że AGAMA NIE MOŻE MIEĆ NAWET MAŁEJ ILOŚCI PASOŻYTÓW!!Mała ilość składa jaja i robi się duża ilość-to chyba logiczne.
Owsiki produkują mnóstwo jaj,którymi agamka potem ,,sieje,,po całym terra.Jak zje pokarm,który upadnie na te jaja-to z nich wylęgną się w jej brzuszku następne owsiki,które znowu będą produkować jaja i td.itd i tak w kółko.
Dlatego tak ważna jest kwarantanna,żeby uchronić agamkę przed tym ciągłym zarażeniem.Bo wtedy jedne owsiki giną od leków,ale zaraz są następne z tych zjedzonych jaj.
Sorry że tak łopatologicznie,ale może dużo początkujących osób to przeczyta,to będą wiedzieć o co chodzi z pasożytami i kwarantanną.
Polega ona na tym że:wyjmujesz WSZYSTKO z terra,terra dokładnie myjesz gorącą wodą z octem w proporcji 3 części wody+1 część octu.Poprostu spsikujesz dokładnie całe wnętrze-ściany i sufit też.Wycierasz,spsikujesz samą gorącą wodą żeby spłukać,wycierasz,kładziesz papierowe ręczniki,na to dopiero WYKĄPANĄ jaszczurkę.
I TAK CODZIENNIE-jeśli Ci zależy na wyleczeniu jak najszybszym.
W terra tylko agamka i papierowe ręczniki.
a z wyposażenia to co się da to wyszoruj proszkiem w gorącej wodzie i wypal w piekarniku.A co się nie da-to odżałuj i wyrzuć-w końcu zdrowie agamki jaest wazniejsze.
A resztę to już wiesz z poprzednich opisów.Pozdrawiam i powodzenia:))
Prosze pamiętać, że w czasie ciąży i tej prawdziwej(jaja) i "urojonej"(kule żółtkowe), zmniejsza się z czasem apetyt u samicy. Gady nie mają przepony, w związku z tym rosnące jaja/kule "zabierają" przestrzeń dla przewodu pokarmowego i jaszczurka fizjologicznie nie je. Poza tym w ciąży dochodzi do stłuszczenia wątroby, a co za tym idzie lekkiego jej osłabienia. Pasożyty+ środki odrobaczające dodatkowo negatywnie działają na wątrobę. Nie wolno zmuszać ciężarnej samicy do jedzenia zwłaszcza jak pojawiły się wymioty! Mam nadzieję, że w związku z ciążą i zarobaczeniem agama dostała jakieś leki osłaniające watrobę. Moim zdaniem w takiej sytuacji w domu powinna gadzina byc kąpana, najlepiej w rumianku(dobrze działa na śluzówkę przewodu pokarmowego). W kąpieli się nawodni, a po kąpieli można umyć też podwozie gada by zlikwidować ewentualne pasożyty z ciała gada. Dlaczego czasem nie można wytępić pasożytów mimo, że dezynfekuje się terra? Otóż pamiętajcie, że gad wydalając kał często brudzi spód swojego ogona i brzucha. To też jest źródło późniejszych inwazji. Zatem, oprócz mycia terra myjcie też ZABRUDZONE bruszki i spody ogonów swoim podopiecznym. Można to robić miękka szczoteczką do zębów lub do paznoki, w miarę delikatnie, żeby nie denerwować gadziny. Ciężarna, zarobaczona samica wymaga szczególnej troski. Źródłem pokarmu, witamin, wapnia i substancji odżywczych powinny być kroplówki wykonywane delikatnie do jamy ciała przez weta. Chyba, że jej stan nie jest aż tak ciężki, a wymioty były sporadyczne. Oczywiście dezynfekcja terrarium i kwarantanna, tak jak wspominali poprzednicy, jest PODSTWĄ skutecznej terapii przeciwpasoźytniczej.
_________________ Pozdrawiam,
lek.wet. Marta Marciniak
Bardzo wszystkim dziękuję za rady
A więc z brakiem apetytu na razie postanowiłem nic nie robić, ponieważ jaszczurka ma się dobrze jeśli się on jednak pogorszy pojadę ponownie do weterynarza...
Co do kwarantanny to nie wiem czy to ma sens, ponieważ praktycznie wszystkie leki już zużyłem... także na razie odpuszczę sobie tą kwarantannę, a jeśli zobaczę za jakiś czas chociaż lekkie objawy pasożytów ponownie pojadę do weterynarza po następną dawkę leków i wtedy przeprowadzę kwarantanne;)
jeśli ktoś ma jakieś sugestie proszę pisać
Cała kuracja odrobaczająca nie ma sensu BEZ KWARANTANNY. Równie dobrze możesz już zacząć szykować jaszczurkę na kolejne dawki odrobaczania. Kwarantanna musi być przez okres minimum 2 tygodni PO ODROBACZENIU. Po lekach agama wciąż w odchodach wydala pasożyty, którymi może ponownie się zarazić i tak w kółko. Radzę to wziąć pod uwagę, zwłaszcza, że jest ciężarna,a tym samym jej stan wymaga super środków ostrożności i wyjątkowej opieki. Kolejne odrobaczanie, które może być następstwem braku kwarantanny może poważnie nadszarpnąć jej zdrowie. Mam nadzieję, że przekonałam tym Ciebie i wesprą mnie inni użytkownicy, którzy mają za sobą walkę z pasożytami u swoich agam.
_________________ Pozdrawiam,
lek.wet. Marta Marciniak
Lukasz,poprostu posłuchaj naszych rad!Nie piszemy tego żeby utrudnić Ci życie kwarantanną,tylko w trosce o zdrowie i może życie Twojej agamki.
Ja mam taką kwarantannę za sobą,kiedy moja Gamma była zarobaczona.
Pierwsze podejście jest upierdliwe,bo musisz wyczyścić terra w którym przebywała-wyposażenie też,część rzeczy wyrzucić.
Ale pisałeś mi ze masz zapasowe terra,więc jaki problem?codzienne czynności które wyżej opisałam zajmą Ci 15 min.dziennie.
Więc już nie kombinuj tylko poprostu tak zrób jak radzimy:))
Pozdrawiam:))