Witam
Mam zamiar podać dorosłej agamie do pyska parafinę. Czy nie uszkodze jej szczęki jeżeli zrobie to na siłę, tzn. małą szczykawką. Czy ma bardzo delikatne kości czy tak jak szynszyla której robiłam to samo.
niewiem jak z samym podawaniem, bo nie dawałem, ale szczęki agam są napewno mocne i plastikowa strzykawka to nie ploblem szczególnie, że gadzina dorosła.. nawet jak przygryzie to ona to czuje i na siłe przegryść nie będzie chciała, tylko odrzucić to od siebie.. raczej bym uważał na to, żeby się nie pogniewała i palca nie złapała, bo taki uścisk boli co do parafiny to już specjaliści mogą powiedzieć, chyba że już weterynarz czy ktoś powiedział co i jak...
pierwsz epytanie ile Ty ccesz pdać tej parafiny? Bo wiesz ,że jak podasz za dużo to zamiast pomóc to zaszkodzisz?
2 po co od razu parafine nafaszeruj ją zieleniną , owocami, itp
na siłe nawet jak otworzysz jej pysk nic jej nie zrobisz...
Filip nie podałeś podstawowych informacji-a wystarczy przeczytać na górze tytuły tematów.Te dane to są w Twoim interesie,żeby skutecznie pomóc.Postaraj się je napisać.
Tak jak napisał Doniec-parafiny nie daje się bez potrzeby,chyba że jest niebezpieczeństwo zaczopowania.JEST??Nic na ten temat nie piszesz.
Jak długo masz agamkę i w jakim jest stanie,jak duża?
Bo jak to maleńka agamka,lub ma potężną krzywicę to wtedy możesz jej te kostki szczęki połamać.One są cieniutkie jak szpilki,a przy krzywicy na dodatek miękkie.
Jak długo nie robiła kupki?Mała powinna robić codziennie,większa-to zależy jak duża,ale raczej co kilka dni.
Jak podejrzewasz zaczopowanie,i to poważne-to z samego rana zrób agamce ciepłą kąpiel,pomasuj brzuszek-ale delikatnie kilka razy,pomiziaj wokół kloaki wacikiem i koniecznie daj pić.Pamiętaj żeby woda cały czas była ciepła,bo w zimnej nic z kupki nie będzie.
Jak mimo to nie zrobi-to po 2-3godz.znowu wykąp i tak aż do skutku.Narazie nie karm-chyba że zieleniną,żeby nie dopyczała sobie brzuszka.
Zaczopowanie to BEZPOSREDNIE ZAGROŻENIE ŻYCIA!!Jak jej nie pomożesz,to pękną jej jelita i zginie w męczarniach na Twoich oczach.
Nie po to piszężeby Cię straszyć,tylko uzmysłowić,że taka głupia kupka może zabić Twoją jaszczurkę.
Pozdrawiam i napisz co z nią)
Jak otworzysz jej szczeke palcami to nic jej sie nie stanie;) otwieralem nie raz ...jedyny problem to opor ktory stawia ...czasem naprawde jest ciezko ....
_________________ "Nigdy nie rozmawiaj z debilem - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem"
Mysle jest latwy sposob na otwarcie pyszczka agamie lecz nie probowalem. Sprobuj jak z malymi dziecmi jak nie chca lekarstwa 2 palcami zlapac za nos zeby nie miala powietrza i wtedy otworzy pyszczek. Ale moze lepiej sprobowac odrazu po przebudzeniu bo bedzie zmczona i mniejsza szansa na ugryzienie. NIE WIEM czy to dziala nie rob tego od razu poczekaj na wypowiedz innych
_________________ Zanim przemówisz posłuchaj,zanim zareagujesz pomyśl, zanim wydasz zarób,zanim się poddasz spróbuj
ja jak musialem podawac leki przez paszczke to wet mi pokazal jak to sie robi. wiec lapiesz za brode dwoma palcami, druga reka za glowke i rozchylasz fak ze trzeba to robic dosc silnie ale krzywdy jej nie zrobisz i ktos drugi moze wtedy moze latwo wszyknac leki lub parafine.
ja tak robilem i dziewczyna czekala juz ze strzykawka az rozchyle jej paszczke i szybko wszczykiwala leki. nie zawsze sie udawalo za pierwszym razem ale odzczekalem pare min glaszczac ja zeby sie uspokoila bo wiadomo ona tez sie broni i ponawialem probe az caly lek polknela. wiec sproboj napewno sie uda. zaznacze ze agama ma silna szczeke ale ten sopsob w moim przypadku sie sprawdzal agama moja ma ok. 10-12 m-c.
najszybszy sposób wg mnie, bierzesz na końcu szczęki delikatnie rozchylasz, wzdłuż patyczek do uszów , nie może go wypchać językiem bo trzymasz więc paszcze sama otwiera.... dajesz na spokojnie co masz dać , gdykończysz wyciąga patyczek, połyka wszystko