Witam, od półtora miesiąca mieszka ze mną 18 cm samczyk ( tak twierdzi sprzedawca ) Agamy Brodatej. Jest to mój pierwszy gad, kupiony na giełdzie terrarystycznej. Od jakiegoś czasu martwi mnie jego nietypowe zachowanie. Mianowicie: je według udzielonych przez sprzedawce wskazówek bardzo mało - tylko 3 świerszcze dziennie średniej wielkości. Drugim niepokojącym zachowaniem jest wylinka a właściwie jej brak. Dopiero w zeszłym tygodniu po raz pierwszy (!) brodacz zrzucił wylinkę z łapek tylnich i częściowo przednich. Czy takie zachowanie jest wynikiem stresu nowym mieszkaniem? Proszę o pomoc.
Oprócz stresu i aklimatyzacji dodatkowym czynnikiem jest bieżąca pora roku i ostatnie spadki temperatury. Ponadto po kupnie jaszczurki w pierwszej kolejności należy oddać próbkę kału do analizy pod kątem obecności pasożytów, bez względu na źródło jej pochodzenia - czy zostało to wykonane?
Niestety nie, maluch początkowo był bardzo żywym lokatorem. Już po 3 dniach biegał wokół szybki i obserwował otoczenie. Czytałam że taką analizę należy wykonywać co jakiś czas, nie przyszło mi do głowy, aby zbadać go od razu po zakupie ponieważ po zachowaniu i apetycie wnioskowałam że jest zdrowy. W tej sytuacji nadrobię to zaniedbanie:)
W takim razie proszę zrobić to jak najszybciej - zdrowy wygląd gada nie zawsze idzie w parze z jego faktycznym stanem, szczególnie jeśli idzie o pasożyty. Kupa do badania raz, dwa! Pozdrawiam.
Badanie kału nie wykazało pasożytów, weterynarz podczas wizyty również nie dostrzegł niczego niepokojącego. Niestety po mimo pozytywnych wyników Agamka w tą sobotę umarła.
Laufej współczuję Ci-bo opr...to już za póżno,no i cokolwiek się stało nie zrobiłeś tego specjalnie.Może tylko zamiast szukać pomocy na forum-trzeba było pójść do weta.
Ale może będziesz chciał mieć jeszcze agamkę,to najpierw o niej poczytaj! pogona.pl to OBOWIĄZEK!
NIE TRZEBA KIEROWAC SIE TYM CO MÓWIĄ W SKLEPIE,tam często pracują przypadkowi ludzie,którzy tyle wiedzą o agamkach-co gdzieś przypadkiem usłyszą!!!!
Ludzie,macie internet to z niego korzystajcie!!!!!!!!!!!Tu wszystko znajdziecie,co jest potrzebne żeby Wasze agamki zdrowo rosły.A resztę doradzą na forum.
Jaszczurki to bardzo delikatne i wbrew pozorom wymagające starannej opieki zwierzątka!Dużo niby błahych rzeczy może zagrażać ich życiu,pamiętajcie o tym wszyscy początkujący.
laufey może sekcja żeby odkryć co było przyczyną tego, że padła. Bo skoro nie pasożyty to coś musiało ją zabić. Może to coś u hodowcy jest nie tak i sprzedaje "wadliwe" jaszczurki i warto go poinformować o tym.
Ewa ale gad nie był kupiony w sklepie tylko na giełdzie gdzie (przynajmniej w teorii wystawiają się hodowcy z natury kompetentni) badanie kału i wizyta u weta (co prawda spóźnione) nic nie wykazały. Rozumiemy, że martwi cię los każdego żywego stworzenia a zwłaszcza Agam brodatych ale trochę czytania ze zrozumieniem i wyrozumiałości. No i jeden wykrzyknik jest wystarczający.
Pozdrawiamy
_________________ Drogi użytkowniku z założenia Sallyann to kobieta:) Jednakże pisząc do nas możesz używać obu form (żeńskiej i męskiej) osobiście doradzamy liczbę mnogą
Sallyann tak,ja bardzo się przejmuję,może czasem przesadzam z wykrzyknikami i reakcją-ale jak poczytasz przez parę lat CODZIENNIE forum tak jak ja-to mnie zrozumiesz.Pozdrawiam:))
Ewkagamma, mój nick to "laufey" i oznacza że jestem kobietą
Przed zakupieniem pierwszej agamy czytałam wspomnianą przez Ciebie stronę ( pogona.pl), wyszukane przez siebie artykuły i fora internetowe. Ponad to wybrałam ten gatunek ze względu na jego charakter, usposobienie oraz wymagania hodowlane, które jestem w stanie spełnić. Rozmawiałam również ze sprzedawcami w sklepach zoologicznych ( zgadzam się, że bywają niekompetentni) oraz z doświadczonymi hodowcami. Na giełdzie przed samym zakupem Brzdąca rozmawiałam ze sprzedawcą, weryfikując tym samym zdobytą wiedzę, ponieważ staram się podejmować przemyślane decyzje, zwłaszcza jeśli chodzi o żywe stworzenia.
Brzdąc, mieszkając ze mną jadł codziennie świerszcze ( 3 szt) w panierce z wapna oraz oraz dwa razy w tygodniu z witaminami Reptivite. Chętnie jadł bazylie, pietruszkę, uwielbiał larwy moli woskowych ( podawane oczywiście od czasu do czasu), a na marchewkę reagował obojętnie. Wygrzewał się około 12 godzin dziennie, w najcieplejszym miejscu, na ulubionej półce temperatura była ok 35 stopni. Średnio przepadał za kąpielami, bardzo szybko wychodził z wody.
Po wizycie u weterynarza gad zachowywał się tak jak zwykle: gonił świerszcze w miseczce oraz się wygrzewał. Niedługo potem umarł. Prawdopodobnie we śnie, ponieważ rano nie wykazywał oznak życia.
Przychylam się do prośby "sallyann" , trochę wyrozumiałości i jeden wykrzyknik starczy. Jest mi wystarczająco przykro z takiego obrotu spraw. Pozdrawiam.