Witam,
kilka dni temu mój legwan rozwalił sobie pyszczek najprawdopodobniej skacząc do basenu bo często tak robi zostawiłem tak te ranę teraz ma tak jakby strupek ale nie za ciekawie to wygląda wiec jak możecie zerknijcie na zdjęcia i powiecie czy mam z tym coś zrobić czy jest ok.
No nie za ciekawie to wyglada.Ta rana na wierzchu moze jeszcze zaschnie i zrobi sie strup ,ktory z czasem odpadnie ,ale ta rana w srodku jest caly czas mokra i nie bedzie sie tak szybko goic .Przydala by sie wizyta u weta i jakis zastrzyk z antybiotykiem oraz na stany zapalne.Ciekawe czy zebow sobie nie uszkodzil ?Napisz czy je normalnie i czy jedzenie nie sprawia mu bolu ?
Skoro je to nie jest zle.Ale do weta przydalo by sie isc tak na wszelki wypadek.Na dzien dzisiejszy to radzila bym przemywac to rywanolem on jest przeciw zapalny i goi rany.Dobrze ze nie jest spuchniety bo to utrudnialo by mu jedzenie.Gdyby zaczelo ropiec lub zrobilo by sie bardzo czerwone do okola rany to wtedy koniecznie do weta.Mysle ze gdy sie wygoi to bedzie blizna ,ale po wylince powinna sie zmniejszac.
Gady wytwarzają substancje, która hamuje ból jednakże nie do końca... Moim zdaniem Rivanol może załatwić sprawę.
ALE
Trzeba jechać do weterynarza i jeśli zaleci - zrobić prześwietlenie w celu wykluczenia złamania lub nadłamania żuchwy/kości szczęk.
_________________ FACE PALM!
Because expressing how dumb that was in words just doesn`t work...