Witam,
Proszę wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc w diagnozie tego co stało się z ogonkiem mojej ulubienicy.
Agama przechodziła wylinkę (być może ma to coś wspólnego) i z początku wyglądało mi to na niecałkowicie schodzący naskórek,
ale obawiam się, że to coś poważniejszego. Czy jest to sucha gangrena, a może uraz mechaniczny (agamy hoduje w haremie) lub być może inne schorzenie?
Wizyta u weterynarza specjalizującego się w leczeniu gadów jest dla mnie rzeczą niełatwą ze względu na miejsce zamieszkania
dlatego zwracam się na forum.
Jeszcze raz uprzejmie proszę o pomoc w rozpoznaniu oraz cenne porady?
To chyba wylinka, nie chce krakać ale z następną ten kawałek może odpaść , a co jest przyczyną to ciężko powiedzić, możliwe że uszkodzenie przez innego współlokatora.... możliwości jest dużo
"Otarcia, zranienia i martwica tkanek - Otarcia skóry uszkadzające zewnętrzną jej warstwę najczęściej zdarzają się podczas ocierania się gada o szorstkie powierzchnie. Dlatego też w okresie linienia, gdy agamy są szczególnie narażone na uszkodzenia skóry, należy przeprowadzać oględziny jaszczurek. W przypadku wykrycia uszkodzenia skóry należy systematycznie stosować polecone przez lekarza weterynarii środki antyseptyczne zawierające substancje grzybobójcze i bakteriobójcze. Warto również skonsultować ze specjalistą kwestię użycia maści ze sterydem i antybiotykiem w celu przyśpieszenia gojenia. "
"W przypadku poważnych zranień w miejscach zakończenia układu krwionośnego, takich jak przykładowo końcówka ogona czy palce, często dochodzi do całkowitego przerwania naczyń krwionośnych, co w rezultacie powoduje obumieranie uszkodzonego fragmentu. Martwica objawia się poprzez stopniowe wysychanie i ciemnienie uszkodzonych palców lub końcówki ogona, które po całkowitym zaschnięciu odpadają. Niestety w przypadku wdania się martwicy nie istnieje możliwość uratowania uszkodzonego fragmentu. Jednakże aby nie dopuścić do dodatkowych infekcji bakteryjnych lub grzybiczych należy, podobnie jak w przypadku innych zranień, stosować w miejscu przerwania tkanki odpowiednie środki antyseptyczne o szerokim spektrum działania. Zaleca się również przesiedlenie zwierzęcia do sterylnego terrarium, w którym jako podłoże powinny służyć ręczniki papierowe. Podłoże należy usuwać po każdym zabrudzeniu fekaliami, a w razie zabrudzenia rany powinno się ją niezwłocznie oczyścić wodą z dodatkiem środka odkażającego, jak np. Betaine. Dodatkowo zmartwiałą końcówkę palca lub ogona można codziennie delikatnie smarować jodyną, co przyśpieszy wysychanie i dodatkowo zabezpieczy obszar zranienia przed infekcją. "
Myślę że wizyta u weta nie jest tutaj nie zbędną, lecz warto się skontaktować np. z Panią Martą na pw.
_________________ Zapraszamy do galerii naszego FB - http://www.facebook.com/Pogonapl
http://www.benefiter.pl/landing/smakterrarium/ ---> hodowla karmowa karaczanów dla Twojej agamy
Jak dla mnie to martwica, która wymaga opracowania chirurgicznego= amputacji. Czekanie aż samo odpadnie jest ryzykowne, że martwica pójdzie w górę. Radzę organizowac transport i wizytę u weta.
_________________ Pozdrawiam,
lek.wet. Marta Marciniak
jak wyżej martwica, powąchaj ją czy śmierdzi czy nie .... Jak nie wydaje nie przyjemnego zapachu ,jest w miare dobrze i weź flamaster i zaznacz linią gdzie się znajduję na chwile obecną przesunięcie choć mm od razu wyjaz do weterynarza... jeżeli śmierdzi nie bawić się w flamastry tylko od razu w drogę...
no to już masz odp. od osób bardziej doświadczonych w tej tematyce
napisz jak wygląda u Ciebie ten harem, bo mi to wygląda na kilku krotne pogryzienie ogona. Ogon odpadnie, ale w przyszłości może dojść do skaleczenia łapek lub poważniejszych obrażeń wiec warto profilaktycznie rozdzielić brodacze
_________________ Zapraszamy do galerii naszego FB - http://www.facebook.com/Pogonapl
http://www.benefiter.pl/landing/smakterrarium/ ---> hodowla karmowa karaczanów dla Twojej agamy
Bardzo dziękuje za liczne zainteresowanie oraz potrzebną w tej sytuacji pomoc.
Ogon jest bezwonny i nie zauważam aby martwica się poszerzała (oczywiście będę obserwował).
W terra razem mieszkają 3 jaszczury : opisywana samiczka oraz jej brat z którym, nie rozstała się
od urodzenia oraz minimalnie większa samica z innego źródła.
Agamki zawsze żyły w zgodzie i na moich oczach nigdy nie widziałem oznak agresji.
W takim składzie mieszkają od 5 miesięcy.
Mam jeszcze kilka pytań
1) Jeśli ogonek jest suchy i nie wydziela żadnego zapachu to czy martwica może przejść na zdrowego osobnika?
Jeżeli tak to czy wskazana jest kwarantanna?
Oczywiście do wszystkich rad postaram się zastosować (będę obserwował i może uda mi się załatwić transport do weterynarza - będę się starał)
Jeszcze raz z całego serca dziękuję.
Może być winna źle zrzucona wylinka, której pozostałości są widoczne. Dla tego się ostrzega o zwracaniu uwagi na ogon i łapki w trakcie wylinki. Jeśli ciężko jest zwierzakowi ją zrzucić to kąpie się w naparze z rumianku. Powodzenia w leczeniu.
_________________ Miarą naszego człowieczeństwa jest nasz stosunek do zwierząt:)
Może być winna źle zrzucona wylinka, której pozostałości są widoczne. Dla tego się ostrzega o zwracaniu uwagi na ogon i łapki w trakcie wylinki. Jeśli ciężko jest zwierzakowi ją zrzucić to kąpie się w naparze z rumianku. Powodzenia w leczeniu.
tu jednak bym się dopatrywał urazu mechanicznego po przez innego osobnika. Wylinka widać ,że dopiero się rozpoczęła nie dawno, gdyż jest na całej długości ogona a nie tylko na kawałku ... przy ucisku od naskórka , martwica by poleciała po całości od ucisku... a tu widać miejscami uszkodzenia a w górnej części nawet półokrąg jak zęby , może moja wyobraźnia;)
Martwica nie przejdzie z jednego osobnika na 2 Ale radziłbym je poobserwować....
W każdym razie nie zależnie od powodu , uważnie to obserwuj każdy mm poz to weterynarz... Wygląda na suchą , a skoro nie ma nie przyjemneej woni zgnilizny i nie ma ropy to też taka jest, jednak jej również nie należy bagatalizować , i przy każdym powiększeniu do amputacji się udać...
tu jednak bym się dopatrywał urazu mechanicznego po przez innego osobnika. Wylinka widać ,że dopiero się rozpoczęła nie dawno, gdyż jest na całej długości ogona a nie tylko na kawałku ... przy ucisku od naskórka , martwica by poleciała po całości od ucisku... a tu widać miejscami uszkodzenia a w górnej części nawet półokrąg jak zęby , może moja wyobraźnia;)
Dla tego spytałem bo też mi to tak wygląda.
Tak czy siak proponuje jaszczury rozdzielić, pogryzioną samice do sterylnego terra + nie może być razem z samcem tym bardziej bratem, chów wsobny niesie za sobą wiele konsekwencji o czym możesz dokładniej na pogonie poczytać. Samczyk prędzej czy później zacznie się do niej dobierać i tego nie unikniesz bo jest to zachowanie naturalne.
Dodatkowo parki trzymać razem też nie możesz, wiec musisz skołować jeszcze jedno terra.
brutalna rzeczywistosć
_________________ Zapraszamy do galerii naszego FB - http://www.facebook.com/Pogonapl
http://www.benefiter.pl/landing/smakterrarium/ ---> hodowla karmowa karaczanów dla Twojej agamy