Witam,
mój legwan często lubi przebywać na grzejniku, od pewnego czasu zaczął się tam wygrzewać.
Zauważałam ostatnio, że ma jasno niebieską głowę.
Czy wie ktoś może dlaczego?
Z tego ciepła które daje grzejnik?
Czy mu to nie zaszkodzi?
A może to jakaś choroba.
Bardzo proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam.
Nie powinnaś pozwalać legwanowi wygrzewać się na grzejniku. Panuje tam zbyt wysoka temperatura. Przy 42*C dochodzi do przegrzania, a na grzejniku gad bardzo łatwo osiąga taką temperaturę (pewne uproszczenie). Pastelowoniebieski kolor głowy może świadczyć, że masz do czynienia z osobnikiem płci męskiej. Dobrze byłoby zobaczyć fotki.
Proszę zdjęcia na maila? pixgrafik@gmail.com , teoretycznie pierwszy raz spotykam się z przypadkiem żeby legwan miał niebieską głowę, może że jest owej odmiany..
Saphira123, jak sądzę, zainteresowała Cię informacja o kolorze niebieskim w ubarwieniu samca. Otóż taką informację znalazłem w opracowaniu akademickim, któregoś z amerykańskich uniwersytetów. Niestety mam tych opracowań ok. 4GB i mimo szczerych chęci, nie mogę teraz odnaleźć źródła, ale była tam wzmianka, że turkusowy kolor w okolicach oczodołów, łusek policzkowych i błony bębenkowej, jest domeną samców. Postaram się znaleźć źródło.
I to by się zgadzało, bo tam było napisane, że z wiekiem ten kolor zanika i ponownie pojawia się w okresach godowych. Jednak było tam wyraźne wskazanie na płeć męską. W galerii Yui też jest maluch z turkusowym wybarwieniem głowy i też jest to samczyk:
Czyli możemy się podkusić o stwierdzenie, że jeżeli kupujemy młodą jaszczurkę o ubarwieniu właśnie niebieskawym to mamy pewność, że jest samcem?
Gdy kupiłam iguanę miał on ok. czterech miesięcy, do roku wszystkie jego niebieskie "elementy" zniknęły.
Przy następnym okresie godowym postaram się dokładniej przypatrzeć kolorystyce swojej jaszczurki.
Czyli możemy się podkusić o stwierdzenie, że jeżeli kupujemy młodą jaszczurkę o ubarwieniu właśnie niebieskawym to mamy pewność, że jest samcem?
no ja będę stawiał tego twierdzenia, jako pewnik Natomiast myślę, że może to służyć, jako pewien "sygnał", który w połączeniu z innymi niuansami może coś sugerować. Jednak to tylko moje zdanie, wynikające z tamtego przeczytanego skryptu (naprawdę nie mogę go znaleźć) i wypowiedzi użytkowników forum
Muszę z pokorą przyznać, że byłem w błędzie Znalazłem archiwalne fotki mojej legwanicy z czasów pisklaka, na których także widać turkusowy kolor na głowie. Jestem przekonany, że czytałem to co napisałem powyżej, ale nie potrafię tego odnaleźć. Prawda jest taka, że turkusowy pigment jest obecny u osobników obu płci.
Tak Piotr! Ale wydaje mi się że autorka miała na myśli nie maluchy, a legwany starsze. Bo nie widziałam jeszcze 2 letniej i starszej samicy, która by miała turkusową pigmentację
_________________ FACE PALM!
Because expressing how dumb that was in words just doesn`t work...
Tak Piotr! Ale wydaje mi się że autorka miała na myśli nie maluchy, a legwany starsze. Bo nie widziałam jeszcze 2 letniej i starszej samicy, która by miała turkusową pigmentację
To prawda. Oglądałem fotki leja4. Był tam duży osobnik, mający głowę prawie całą jasnobłękitnego, pastelowego koloru. Takie ubarwienie, a czasem szare, przyjmują rozgrzane do optymalnej temperatury, "wychilloutowane" legwany (ten leżał na grzejniku). Moja samica ma takie ubarwienie po paru godzinach w wolierze.