Witam teraz tak patrze biorę legwanika na ręce i widzę krew na dłoni zdziwiłem się bo sie nie skaleczyłem oglądam rękę i nic nie widzę... patrze na Legwanika i widzę ze nie ma paluszka jakies 5mm + pazurek... (
pierwszy raz am taka sytuacje co zrobić jakoś mu zabezpieczyć paluszek ?? no i czy mu to odrośnie czy już dożywotnio będzie bez kawałka paluszka ?
_________________ Hokus Pokus czary mary Twoja Stara to Twój Sary ;P
Niestety, żyje się dalej czasu się cofnąć nie da.
W przypadku młodych legwanów należy zachować nie dużą ale ogromną ostrożność z racji iż są na prawdę bardzo delikatne.
no wiem wiem a szkoda ze nie można czasu cofać ;/ pocieszam się jedynie tylko tym ze to tylko albo aż paluszek i ze są gorsze przypadki... i sobie świetnie zwierzaki rade dają... np. mój pies bez przedniej łapki ( wypadek czołowy z samochodem ) żyje dzięki bogu i radzi sobie świetnie już parę ładnych lat
dziś tak ja obserwowałem i tego paluszka widzę ze tam gdzie go straciła jest napuchnięte ale myślę ze raczej to normalne bo człowiek jak się skaleczy to tez ma objawy tego typu
_________________ Hokus Pokus czary mary Twoja Stara to Twój Sary ;P
NIGDY NIE ODKAŻA SIĘ TAKICH RAN WODĄ UTLENIONĄ!!!!! To dla gada OGROMNY BÓL!!
H2O2 niszczy bakterie, ALE powoduje też miejscową martwicę tkanek, dlatego tak szczypie!
Na wyrwanym palcu masz miliardy zakończeń nerwowych, które są niemal SPALANE przez ten środek! Ból jest silniejszy od posypania solą lub kwasem cytrynowym!
Stężona woda utleniona jest używana do oczyszczania szkieletów z resztek mięsa, mających posłużyć do celów naukowych lub jako eksponat.
Do odkażania dużych ran używajcie Tylko i wyłącznieRivanol lub płyn Lugola!!!!
_________________ FACE PALM!
Because expressing how dumb that was in words just doesn`t work...