Witam!
Ostatnio byłem w "Zielonym Smoku"(taka restauracja) I na wejściu stało terra z legwanem terra było duże ale nie wiem czy dobre dla legwana.
Terra miało wymiary (na oko) 1/1,5m x 50cmx 50cm DŁUGOŚĆ X SZEROKOŚĆ X WYSOKOŚĆ
Miał korzeń, włókno kokosowe, termometr i higrometr, ogólnie zapowiada się dobrze, prócz wielkości terra...
Nie wiem czym karmiony i czy dostaje jakieś witaminy, wapno...
ale gdy się mu dobrze przyjrzałem to zobaczyłem, że BIEGAJĄ PO NIM ROZTOCZA!
Jutro, lub nawet jeszcze dziś przejdę się tam i zobaczę bardziej co tam siedzi w terra jakie ma warunki itp...
Wstawię wszytko tu, może porobię jakieś fotki gadzinki..
A i myślę żeby porozmawiać z właścicielem tej restauracji..
I teraz proszę o pomoc, na co mam zwracać uwagę gdy będę patrzył jakie ma dokładniej warunki??
Czym powinien być karmiony?(zamierzam się spytać o to)..
Czy daje się mu jakieś witaminki??
O co jeszcze spytać?
PS mam 12lat więc nie wiem czy mnie wyśmieje czy nie..
A i w hodowli tych "smoków" jestem zielony...
Proszę o szybką pomoc i pozdrawiam!!
Zadaj już chocby te pytania które sam wymieniłeś. Niestety jednak boję się że nie będziesz miał nawet szansy na drugie pytanie, ponieważ szczerze wątpię żeby właścicielka chciała z Tobą rozmawiac o tym jak zajmuje się legwanem i czemu tak a nie inaczej. Niemniej jednak myślę że warto spróbowac i wielki szacun za Twoje chęci i ambicję. Pozdrawiam
Dobrze bylo by gdybys poszedl tam z kims doroslym , bo obawiam sie ze z toba nikt nie bedzie chcial rozmawiac ze wzgledu na twoj wiek.Co do pytan to zadaj te ktore wymieniles w swoim poscie .Dobrze bylo by gdybys nagral ta rozmowe nawet komorka , ulatwilo by ci to w przekazaniu informacji od wlasciciela.Jeszcze jedna rzecz mogl bys podac mu adres nasze stronki i powiedziec ze wszystkie informacje na temat legwanow sa wlasnie na tej stronce.MOZE zadziala i cos sie poprawi u legusia.
Pozwolę sobie skrobnąć parę słów:) Przede wszystkim fajnie, że chcesz coś zrobić w tym kierunku, a bezpośrednia rozmowa z właścicielem jest najlepszym rozwiązaniem.
Chcę podpowiedzieć Ci parę rzeczy zanim udasz się na tę rozmowę. Posłużę się przykładem świeżego tematu, w którym do sprzedaży na Allegro wystawiono agamy brodate w tragicznym stanie. Chcieliśmy coś z tym zrobić, poradziliśmy się członków Fundacji Epicrates jakie kroki należy podjąć, ale niestety rozemocjonowany użytkownik forum "wziął sprawy we własne ręce" i wszystko spalił - wystosował totalnie nietrafionego maila do właściciela, pełnego oskarżeń, chaotycznych zdań i nieprzemyślanej treści.
I tu zawiera się cały mój przekaz - przed rozmową musisz się bardzo dokładnie zastanowić, co właściwie chcesz powiedzieć i co osiągnąć. W takich sytuacjach najważniejsze jest samo rozpoczęcie rozmowy. Pozbawione agresji, zarzutów, powinno być grzeczne i rzeczowe. Pomimo trudnej sytuacji legwana koniecznie zachowaj zimną krew i nie daj ponieść się emocjom. Im uprzejmiej zadasz pytania, tym większe prawdopodobieństwo wyciągnięcia dużej ilości informacji, a także "ugrania" pewnych ustępstw ze strony właściciela.
Oczywiście rady moich poprzedników w kwestii pójścia z kimś dorosłym, oraz zaproponowania odwiedzenia strony o legwanach są jak najbardziej trafione i warto się do nich zastosować.
Ja sam już nie wiem! :/
Chce biedakowi pomóc ale z rodzicem nie pójdę bo mama mówi że nie mam sobie głowy zawracać bo teraz mam testy itp(próbne szóstoklasisty) ://
A tata za granicą...
Tak samo ze zdjęciami, mama mówi żebym nie robił bo mogą sobie tego nie życzyć...
A jak pójdę sam to nie mam co liczyć na to żeby mnie posłuchali..
Nie ma nikogo z Brodnicy co by się tym zajął??
Może w sobotę się tam przejdę ale nie wiem już co o tym myśleć... :/
edit: znalazłem ich stronkę, tu jest zdj. legusia ale na zdjęciu nie widać jak jest na prawdę..
http://zielonysmok.tyski.pl/#galeria
edit2 aha proszę wybrać Brodnica
Na pewno masz kogos zaufanego , ciocie ,wujka czy nawet sasiadke .Byle byl ktos dorosly, bo ciebie zlekcewaza.Dopytaj sie czym go karmia czym jest naswietlany ,jakie witaminy dostaje ,ale najwazniwjsze co z tymi roztoczami?Jesli nie beda reagowac to odezwij sie do mnie cos zaradzimy w tej sprawie.
Ok. Juz jest ok, w sobote pojde tam chocby sam.
Zapytam na spokojnie zero agresji itp.
Zapytam sie o te rzeczy;
czy te terra mu dadza wieksze,
czy zauwazyli ze legwan ma roztocza,
czym jest karmiony,
jakie dostaje suplementy,
jakie ma lampy,
i co mi jeszcze do glowy przyjdzie ....
Ja mam pomysl. Moze głupi ale przyszedl mi ot tak. Zadzwonie do tej knajpy, poprosze o rozmowe z właścicielem. Podam się za ciotke młodego i powiem, że w ramach pomocy on sie zglosi i pomoze im zadbać o gadzinkę. Myslę, ze dodanie BEZPLATNIE pomoże zrobi swoje. A młody wskoczy w sobotę i zrobi reszte. Mam swoje latka i bajera. Co Wy na to?
Genialne tylko skąd przyszło Ci do głowy że oni chcą go zbadac i że potrzebują przy legwanie pomocy? Podejrzewam że w ich przekonaniu gad ma się świetnie także ...
Żadnych telefonów nie potrzeba...
Poradzę sobie sam lub z dorosłym, wypiszę sobie listę polecanej żywności dla niego, jakie potrzebuje warunki i im tą listę dam.
Co jakiś czas i tak tam przychodzę po ciasteczka z wróżbą ;p więc będę mógł tu notować czy nastąpiły jakieś zmiany czy nie...
A jak mimo wszystkiego nie zmienia podejścia do zwierzęcia to sprawa poleci do policji i może coś z tym zrobią...
Pozdr!
Heh, ale ja nie zartuje :p...
Dzis tam sobie poszedlem,
przyjrzalem sie bardziej wszytkiemu i zobaczylem:
ma on temp. 22C i ok 70procent wilgotnosci, ma kabel grzewczy, ma duzo wylinki na glowie i zauwazylem, ze nie ma palcow w przedniej lapce :/ a roztocza sa nadal, i dostal cos w rodzaju salaty/kapusty...
Jutro juz sie tam przejde i pogadam z nimi...