PRZECZYTAJ: Wreszcie udało się zakończyć pracę nad katalogiem roślin niewskazanych w diecie legwana. Prosiłbym aby do informacji tu zamieszonych podchodzić z rozsądkiem. Wiele roślin widniejących jako absolutnie zabronione (np. pietruszka, botwinka) jeszcze do niedawna były polecane jako dobry dodatek. Oczywiście nie są one tak samo toksyczne jak np. szalej jadowity czy bieluń ale biorąc pod uwagę, że na dłuższą metę karmienie legwana tymi roślinami doprowadzi do smutnego finału. Dlatego też postanowiłem oznaczyć je jako: "zdecydowanie szkodliwe".
Jest też kilka 'niusów" tj. np. szkodliwość fasoli. Wiele osób protestowało uzasadniając to tym, że na forum od lat podawano fasolę jako super dietę. Nie będę rozgrzebywał tej sprawy bo nie ma 100% jednoznacznego za lub przeciw jednak informacje którymi dysponuje pozwalają na zaklasyfikowanie fasoli do grupy: "rośliny o ograniczonym zastosowaniu". Rośliny z tej grupy można podawać jako dodatek w sałatkach jednakże długotrwałe stosowanie (szczególnie monodieta) może przynieść niepożądane skutki.
------------------------------------------------------------------------------
LEGENDA:
1
- ROŚLINY ZDECYDOWANIE SZKODLIWE
2
- ROŚLINY O OGRANICZONYM ZASTOSOWANIU
- zawiera zdjęcie rośliny
Rośliny powszechne z naszych pól, łąk i... lodówek
Ziele i kłącze zawierają toksyczne związki chemiczne, – koniinę i cynapinę, a także flawonoidy (kemferol, rutyna), kwas mrówkowy, kwas masłowy. Zwierzęta rzadko ulegają zatruciu tą rośliną, omijają ją bowiem ze względu na jej zapach i piekący smak.
Ze względu ma zawartość goitryny powoduje zaburzenia metabolizmu. Skutkuje zaburzeniami czynności tarczycy i otłuszczeniem
zwierzęcia. Wyjątkiem może być podawanie w okresie rekonwalescencji pooperacyjnej.
Można podawać jako urozmaicenie pokarmu, szczególnie młode liście, które nie zdążyły jeszcze nagromadzić toksyn. Zdecydowanie niewskazana jako podstawa żywieniowa. Zawiera związki cyjanogenne: fazeolunatynę, fazynę i lektynę. Strąki i nasiona wszystkich odmian silnie toksyczne. Największe stężenie toksyn zanotowano w f. czerwonej i f. półksiężycowatej.
Udokumentowane badania otwierdzają, że kapusta oprócz szczawianów zawiera goitryny, które powodują u legwanów uszkodzenie tarczycy. www.anapsid.org/pdf/icfs.pdf str. 31
Cała roślina jest trująca, zarówno dla ludzi, jak i koni, bydła i świń. Zawiera: w zielu saponiny (gitagenina) i kwas agrostemowy; w nasionach ponadto znajduje się związek sterydowy stigmasterol.
Obfituje w kwas szczawiowy (1,70% masy), i czynnik sprawczy w niektórych rodzajach niedoboru substancji mineralnych. Źródło:
href="http://www.guinealynx.info/diet_oxalic.html">http://www.guinealynx.info/diet_oxalic.html
Pokrzywa zawiera kwas mrówkowy, serotoniny i histaminy. Ostatnie badania gatunku Urtica thunbergiana wykazała obecność kwasu szczawiowego i kwasu winowego i nic nie wskazuje, że to odosobniony przypadek.
Nawet pomijając już fakt, że zawiera szczawiany. Sałata należy grupy warzyw kumulujących z otoczenia metale ciężkie (kadm (Cd)
ołów (Pb), rtęć (Hg) i arsen (As)).
Zawiera L-hioscyjaminę i L-skopolaminę oraz w mniejszym stopniu atropinę. Alkaloidy bielunia działają pobudzająco na ośrodkowy układ nerwowy oraz porażająco na obwodowy układ współczulny.
Olejek eukaliptusowy pochodzący z liści zawiera związki o właściwościach odkażających i mogą być toksyczne w dużych ilościach. Nawet torbacz koala wykazujący dużą odporność na tą roślinę, starannie selekcjonuje liście odrzucając te ze zbyt dużą ilością toksyn.
Roślina lecznicza. Zawiera: saponiny, flawonoidy, związki purynowe (adenina, guanina), nukleozydy (adenozyna, guanozyna), garbniki, witaminy, związki kumarynowe (eskulina, fitosterole). Wykazuje działanie podobne do substancji czynnych naparstnicy purpurowej, ale w odróżnieniu od niej działa łagodnie i nie wykazuje oddziaływań ubocznych.
Toksyna występująca w liściach nie jest dobrze znana. Powoduje uszkodzenie czerwonych krwinek, a w konsekwencji ostrą hemolizę, zahamowanie transport tlenu.
W małych
ilościach działa leczniczo. Ma właściwości: rozkurczowe; wiatropędne; pobudza wydzielanie soku żołądkowego; wzmaga łaknienie; rozpuszcza
cholesterol.
Kłącza irysa zawierają znaczne ilości terpenów i kwasów organicznych, takich jak kwas askorbinowy, kwas mirystynowy i inne. Kłącza Irisa mogą być toksyczne.
Można podawać jako dodatek. Roślina lecznicza o cennych właściwościach oczyszczających. Niektóre źródła oceniają łopian jako niewskazany choć brak jednoznacznych argumentów potwierdzających szkodliwość w diecie legwana.
Zawiera m.in. atropinę i alkaloidy z grupy tropanowych. Spożywana w większych ilościach może wywołać podrażnienie dróg oddechowych, podobno także delirium, jest psychoaktywna i ma właściwości mocno pobudzające.
Roślina
zawiera tak dużo kwasu szczawiowego, że aż jest trująca. U człowieka powoduje bolesne pęcherze i podrażnienie, obrzęk, swędzenie i utratę
głosu.
Liście, owoce i korzenie są dość silnie trujące. Zawierają trujące glikozydy i saponiny, Przy dużych ilościach może spowodować nawet zatrzymanie oddechu.
Stwierdzono obecność solaniny i innych alkaloidów, szczególnie w niedojrzałych owocach, opisane są wielokrotnie zatrucia. W przypadku ciężkiego zatrucia następuje porażenie ośrodkowego układu oddechowego i śmierć. Trujący dla ptaków i bydła, brak rzetelnych danych o wpływie na legwany.
Traganek od wieków stosowana w medycynie. Rozszerza naczynia krwionośne i poprawia krążenie krwi, dzięki czemu może skutecznie zwalczać nadmierne pocenie się oraz nadciśnienie. Wyniki badań wskazują że może działać korzystnie na serce. Można podawać niewielkie ilości.
Cała roślina jest trująca dla ludzi, bydła i koni z powodu zawartości kolchicyny. Zwierzęta instynktownie wyczuwają, iż roślina jest trująca i ją omijają, zarówno świeżą, jak i suszoną.
Wszystkie części rośliny zawierają trujące alkaloidy. Trucizna cytyzyna, paraliżująca nerwy, znajduje się przede wszystkim w kwiatach, nasionach i korzeniach.
1
Autorzy:
- Piotr Kołodziejczak
- Zuza Ogrodowczyk "Yui Kurogane"
Spytam tutaj, potem można skasować. Na liście znalazłem pokrzywę... i mam co do tego wątpliwości. Wygrzebałem w archiwum temat odnośnie m.in. pokrzywie i nie znalazłem tam sprzeciwu ani Ryśka ani Meg... dlatego proszę o potwierdzenie szkodliwości tej rośliny.
_________________ "Kto sukcesu chce znajdzie do niego drogę, kto sukcesu nie chce, znajdzie zawsze - wymówkę"
Bardzo dobre pytanie. Też się nad tym zastanawiałem, szczególnie że jak się czyta o pokrzywach to podobno "leczą wszystko". O właściwościach toksycznych można przeczytać jedynie w Wikipedii (eng.): http://en.wikipedia.org/wiki/Nettle
Według tego źródła pokrzywa zawiera kwas mrówkowy, serotoniny i histaminy. Ostatnie badania gatunku Urtica thunbergiana wykazała obecność kwasu szczawiowego i kwasu winowego i nic nie wskazuje, że to odosobniony przypadek.
Informację o przeciwwskazaniu pokrzywy w diecie legwana znalazłem na stronie: http://www.iguanaden.org/diet/toxic.htm
Nie wiem jak jest dokładnie z naszą rodzimą pokrzywą ale wydaje mi się, że jeśli są jakieś wątpliwości co do którejś z roślin to lepiej potraktować ją jako potencjalnie niebezpieczną.
Tylko czekałem na głosy oburzenia
O pokrzywie pisałem wcześniej.
pietruszka:
Pietruszka obfituje w kwas szczawiowy (1,70% masy), i czynnik sprawczy w niektórych rodzajach niedoboru substancji mineralnych.
- http://www.guinealynx.info/diet_oxalic.html
i wreszcie fasola (mi też było trudno się z tym pogodzić):
Po prostu jest toksyczna. Faktem jest, że najwięcej toksyn jest w ziarnach fasoli. Z tego co naliczyłem to zawiera: fazeolunatynę (ma właściwości drażniące przewód pokarmowy), Fazynę (wywołuje zapalenie jelit), lektynę (śmiertelne wzdęcia). Związki te koncentrują się w ziarnach i strąkach ale ogólnie to zawiera je cała roślina. Liście fasoli są takim przysmakiem ze względu na słodkawy smak i dużą zawartość białka. Jeśli nawet założyć, że liście są bardziej przyswajalne to nigdzie w tych źródłach nie ma takiej informacji, za to jest napisane ogólnie: "fasola jest niewskazana. "Źródła w których odradza się podawanie fasoli:
http://www.iguanaden.org/diet/toxic.htm http://www.green-iguana.net/gruener-leguan/leguan-ernaehrung.htm
Wiem, że wystąpiłem tu przeciw powszechnym opiniom, jednak takie informacje są rozpowszechniane przez hodowców z innych części świata. Jak już też wcześniej pisałem nie chciałbym aby wyglądało, że robię z siebie nie wiadomo jaki autorytet. Po prostu korzystam z powszechnych informacji. Jeśli ktoś znajdzie argumenty świadczące o błędnym założeniu np. "Liście fasoli są dla legwana bardzo dobre, bo...", to będziemy te dane weryfikowali i fasola z tabeli poleci.
Na temat fasoli pozwolę sobie popatrzeć z drugiej strony. Najpierw niech ktoś mnie przekona i poda dowody na to, że jest szkodliwa, a wtedy przestanę ją polecać. Dlaczego ja mam kogoś przekonywać o jej nieprzydatności, skoro stosowałem ją w sporych ilościach w zimowej diecie, jak również latem jako dodatek tą rosnącą na działce. Skutków ubocznych nie zaobserwowałem, a Gucio w wieku 9 lat miał robione badanie krwi (kilka parametrów) i wszystko mieściło się w normie. W sieci krążą różne informacje. Jeśli ktoś zerknie na to forum, poczyta posty stare i nowe, zerknie do katalogu roślin jadalnych stwierdzi, że strona www.terrarium.com.pl uznaje walory liści fasoli i poleca je jako karmę dla legwanów
Jeśli część hodowców będzie uważała inaczej, niech po prostu fasoli nie podają. Jest tyle innych, wartościowych roślin zielonych...
Jeszcze jedna, istotna uwaga. W tej chwili na jednym forum powstała sytuacja, że fasola (nawet ten sam gatunek) jest w katalogu roślin toksycznych i w katalogu roślin jadalnych. Tak nie może być, więc jako współtwórca katalogu roślin jadalnych zwracam się z prośbą do moderatorów o usunięcie fasoli z roślin jadalnych, żeby nie robić zamieszania.
Wydawało mi się, że fakty podałem powyżej. To, że jakiś osobnik jada coś niekorzystnego i nic mu nie jest nie jest wystarczającym argumentem gdyż mam 90cio letnią sąsiadkę, która jara jak lokomotywa i nikt w związku z tym nie twierdzi, że papierosy są nie szkodliwe.
Poza tym tabela, którą tworzę podaje spis trzech grup roślin: trujących, szkodliwych i niewskazanych. Dla mnie to co się dowiedziałem o fasoli wystarczy żeby ograniczyć ją do mniejszych ilości, a co kto zrobi z tą wiedzą to jego sprawa.
Nie podałeś faktów dotyczących szkodliwości tych substancji (mam na myśli gady), a jedynie ich obecność w roślinie. One niekoniecznie jednakowo muszą wpływać na ludzi i zwierzęta.
Podam kilka przykładów:
* Cyjanek potasu - jest jedną z najbardziej niebezpiecznych trucizn. Mimo to króliki mogą połykać podwójne, śmiertelne dla człowieka dawki tej trucizny (proporcjonalne do masy ciała) i przeżyć. Natomiast mysz może przeżyć po połknięciu dawki cyjanku równej 700% dawki śmiertelnej dla człowieka.
* Cyjanek wodoru kwas pruski - jest trucizną nawet jeszcze bardziej zabójczą: same jej opary mogą zabić nas w niespełna minutę. Jednak owce, ropuchy i jeże mogą przeżyć po połknięciu o wiele większej dawki tej trucizny niż wynosi dawka śmiertelna dla ludzi. Jeże mogą połknąć dawkę kwasu pruskiego, która mogłaby uśmiercić cały pułk żołnierzy.
* Strychnina - może być konsumowana w relatywnie dużych ilościach przez kurczaki, króliki, świnki morskie i małpy długoogonowe. W rzeczywistości, króliki mogą przeżyć 30-krotnie relatywnie większą dawkę, niż wynosi dawka śmiertelna dla człowieka.
* Skopolamina - to kolejna śmiertelna dla nas trucizna. Już 5 mg tej substancji zabija człowieka, lecz - co dziwne - koty i psy mogą przeżyć po połknięciu 100 mg tej substancji. Relatywnie (uwzględniając stosunek masy ciała) będzie to dawka około 360 razy większa od śmiertelnej dawki tej substancji dla człowieka! Jednak kotom - stworzeniom odpornym na działanie skopolaminy - śmierć może przynieść spożycie zwykłego soku z cytryny! Również króliki mogą padać martwe po skonsumowaniu soku cytrynowego.
* Wilcza jagoda Atropa belladonna - jest rośliną, której owoce są bardzo trujące dla ludzi, lecz króliki mogą jeść ją do woli bez żadnych złych skutków ubocznych.
* Szalej jadowity Cicuta virosa - z łatwością może unicestwić ludzkie życie. Jednak może on być jedzony w dużych ilościach przez konie, kozy, owce i myszy.
* Muchomor sromotnikowy Amanita phalloides - jest jednym z najbardziej trujących dla człowieka grzybów. Tymczasem u królików nie wywołuje on żadnych szkodliwych skutków.
* Chloramphenicol - nie wywołuje reakcji chorobowej u psów, ale powoduje fatalne skutki zdrowotne u ludzi.
* Psy (podobnie jak myszy, szczury, koty i chomiki) nie potrzebują spożywać witaminy C. Jeśli jednak ludzie odżywialiby się dietą pozbawioną tej niezbędnej dla nich witaminy, niechybnie zachorowaliby na szkorbut.
* Lek przeciwrakowy - azauridina - powoduje zgubny zanik szpiku kostnego u psów, już po 7-10 dniach, ale środek ten jest tolerowany przez organizm człowieka przez stosunkowo długi czas.
* Zwykła aspiryna powoduje u psów uszkodzenie płodu, ale nie u ludzi (gdy jest przyjmowana w normalnych dawkach).
* Mitoksantryna - inny lek przeciwnowotworowy, nie jest szkodliwy dla serca psa, ale powoduje uszkodzenie ludzkiego serca.
* Związek chemiczny - acetylocholina - rozszerza arterie wieńcowe u psa, ale zwęża ludzkie arterie wieńcowe, prowadząc do zawałów serca.
* Lek przeciw artretyzmowi - kwas fenklozydowy - nie szkodzi wątrobie psa, ale powoduje groźne uszkodzenie wątroby u człowieka.
* Isoprenalina - lek antyastmatyczny, po przetestowaniu go na psach, został określony jako bezpieczny. Jednak tylko w latach sześćdziesiątych zabił on 3.500 brytyjskich astmatyków.
* Digitalis - to lek, który powoduje podwyższenie ciśnienia krwi u psów, lecz u człowieka może on istotnie obniżyć ciśnienie krwi i być pomocny w kardiologii.
To przykłady oddziaływania różnych związków na różne organizmy żywe. Jak widać mają zupełnie inny skutek w działaniu na ludzi i zwierzęta. Proponuję zakończyć tą dyskusję, bo miał to być temat przedstawiający tabelę roślin toksycznych. Proszę tylko o usunięcie fasoli z mojego tematu o roślinach jadalnych, bo nie może być tak, że fasola jest w obu działach. Ja nie mam takiej możliwości technicznej.
Oczywiście masz tu Ryśku całkowitą rację. Wiele gatunków zwierząt wykształciło mechanizmy obronne przeciw niektórym toksynom. Z tego co wiadomo to legwan zielony także ma takie mechanizmy wykształcone. Problem w tym, że nie ma zbyt wielu rzeczowych danych mówiących jakie to rośliny i jakie toksyny. Nie można pomijać też faktu, że takie mechanizmy są kształtowane w naturalnym środowisku i trwało to określony czas (pokolenia). My mamy do czynienia z osobnikami wyrwanymi ze swojego habitatu. Sprawa fasoli jest cały czas weryfikowana dlatego uważam że nie ma konieczności na razie nic usuwać, być może to ja będę musiał wywalać to z tabeli. Teraz sprawdzam jeszcze w zasobach amerykańskich portali weterynaryjnych. Jeśli okaże się, że liście są ok. to na pewno głośno o tym powiem.
Rozumiem różne reakcje ale piteros79 poruszył kwestię którą należy rozwijać, nie można pozostać na wiedzy, którą obecnie posiadamy. Będę go bronił, bo wniósł wiele informacji i poruszył wiele nowych zagadnień na forum na którym od pewnego czasu nie było innych pytań niż dlaczego legwan nie je, czy takie terra starczy, czy można to, czy tamto itd. Trzeba to wszystko na pewno zweryfikować, więc zachęcam wszystkich znających języki, bądź mających inną przydatną wiedzę do rozwijania tego tematu.
Jestem za rozwijaniem tego forum i wiedzy na temat legwana, a nie na poprzestaniu na tym co wiemy, bo kiedyś mogłem przeczytać, ze legwany świetnie polują na ryby Być może uznamy, że pewne rośliny z tego spisu powinny wypaść, a pewne być dopisane ale właśnie po to jest ten temat żeby to weryfikować. Każda wiedza może się przydać. Tu nic nie jest przesądzone.
_________________ Legwan jest jak MediaMarkt - nie dla idiotów : Pozdrówko, (Długi)
Ten temat będzie wielokrotnie edytowany. Załóżmy, że to co jest w tabelce to "baza wyjściowa". Teraz powoli będę rewidował dane. Jeśli ktoś ma jakieś zastrzeżenia do jakiejś pozycji to proszę pisać śmiało - będziemy weryfikowali.
Z takim założeniem napisałem ten temat. Chciałbym aby nasze gadziny miału u nas jak najlepiej dlatego podjąłem wysiłki aby zrobić ten spis. Zaproponowałem nawet aby uczynić z niego pracę zbiorową. Jeśli ktoś z nas ma wiedzę w dziedzinie toksykologii, botaniki, bądź może zaproponować lepsze tłumaczenie (dokonać cenzury) to zapraszamy do współpracy. Nikt i nic na tym forum nie jest "nie do ruszenia" jeśli znajdą się argumenty, będziemy to poprawiać. Od tego jest forum, aby się rozwijać.
Świetna Robota Piotrze !!!!
I bardzo dobry poczatek dyskusji oraz jak mniemam powaznego opracowania tematu. Kontrowersje sa nieuniknione... chocby z powodu fasoli - chciałbym zwrócić uwagę, na prawdopodobnie istotne różnice stężen substancji szkodliwych zawarytch w liściach i nasionach _ o nasionach wiadomo ludziom zajadającym sie choćby fasolkąpo bretońsku. - o liściach niewiele wiemy.
Jeszcze jedno - nie zawsze nawet rozpowszechnione i sprawdzone od lat metody sa najbardziej korzystne - tu trzeba dowodu - badań, wyników nie do odparcia.
Kwestie prawodłowego zywienia legwanów w niewoli należało by rozpocząc od analizy pokarmuw naturze - potem odnieść wmnioski z analizy do warunków domowych. - i tu powraca problem liści drzew np. lipy czy morwy.
A nie ma nic bardziej niebezpiecznego od stwierdzenia "generalnie się nie poleca" ..........a w odpowiedzi na pytanie "dlaczego"??? cisza .
pozdrawiam serdecznie
_________________ Jarek Zajączkowski, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu
tel: 515-503-559
Jestem gotowy powiedzieć coś więcej.
Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że rośliny strączkowe w swych nasionach i strąkach zawierają szkodliwe glikozydy cyjanogenne: fazeolunatynę, fazynę oraz inne substancje bezspornie szkodliwe. Wynika to ze sposobu ukształtowania ich mechanizmów obronnych przed potencjalnymi roślinożercami. Toksyny te można zneutralizować przez poddanie obróbce cieplnej w temp. Minimum 90 st. C przez okres ok. 20 min. Istotne jest, że niedogotowana fasola (lub gotowana w zbyt niskiej temp.) może pięciokrotnie zwiększyć stężenie toksyn. Człowiek jednak spożywa te rośliny i żyje ponieważ nasza tolerancja jest dość duża. Gdyby jednak była to podstawa naszej diety istniałoby ryzyko nabawienia się smutnej przypadłości zwanej fawizmem.
Pytanie zasadnicze brzmi, jaką zawartość toksyn mają liście strączkowych? Otóż dokładnie nie wiadomo. Nikt nie badał liści fasoli pod tym kątem gdyż są to drogie badania, a amatorów tej części roślinny niewielu. Udało mi się jednak dotrzeć do pewnych informacji mogących rzucić trochę światła na tą sprawę. W pewnym czasopiśmie:
The American Naturalist (maj-czerwiec 1974), w publikacji ADAPTATIVE PATTERNS IN ALKALOID PHYSIOLOGY profesora Doyle McKey z Departamentu Zoologi, Uniwersity of Michigan, możemy przeczytać o mechanizmach obronnych roślin. Prof. McKey dowodzi tam, że rośliny broniące swoich owoców, strąków, kumulują w nich alkaloidy mające chronić przed „agresorami”. Podobnie rzecz ma się z liśćmi, z tym, że tu toksyczność zmienia się w czasie. Aby roślina miała szansę przeżyć atak szkodników i wykształcić nowe liście (rozwijać się), starsze muszą być odpowiednio chronione. Dlatego roślina kieruje substancje obronne w kierunku starych liści, które już wykształcone spełniają podstawowe funkcje. Według tej zależności młode listowie jest w zasadzie „bezbronne” i to one są najchętniej wybierane przez roślinożerców.
Przeprowadziłem dziś rozmowę z prof. Mikołajem Protasowickim z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, kierownikiem Katedry Toksykologii, który potwierdził słuszność tego wywodu. Pan profesor wskazał jednak na ważny czynnik. Rośliny strączkowe mają dość poważny udział w Ameryce Łacińskiej i Pd., a ta powszechność może spowodować wzrost tolerancji na te toksyny w tamtejszej faunie. Jest to jednak tylko jedno z założeń nie poparte badaniami (przynajmniej przez polskich naukowców). Być może tak jest, a może nie.
Moja konkluzja po przeanalizowaniu tych materiałów jest taka: można podawać w niewielkich ilościach, najlepiej młode liście. Odradzam jednak stosowanie jako podstawy żywieniowej.
Myślę, że teraz każdy powinien sam wyciągnąć wnioski. Mnie osobiście takie argumenty przekonują. Oczywiście we wszystkim należy zachować rozsądek i choć osobiście nie zrezygnuję z podawania liści fasoli to na pewno ograniczę ich ilość i będę wstrzemięźliwy w jej polecaniu.
Przebudowałem trochę spis roślin i podzieliłem je na dwie grupy. Myślę, że to ułatwi podejmowanie decyzji przy tworzeniu diety dla naszych podopiecznych.
Hej Piotrek studiuje biologie i ostatnio musialam sie nauczyc o wieeeeeeeelu gatunkach roslin w zwiazku z tym, mam dla ciebie kilka roslinek o ktorych nie wspomniales
Wszystkie naleza do kategorii 1.
Hej! Dzięki serdeczne. Zweryfikuję to i wciągnę na listę (ale już widzę, że to dobre pozycje). Jeśli masz dodatkowe informacje o toksyczności tych gatunków to by bardzo ułatwiło. Jeśli coś masz, pisz na priv.
Swego czasu mojego legwana ciągnęło do pospolitej na naszych łąkach rośliny, której nie ma w tym spisie, a i nie mawiało się o niej. Przy okazji tego tematu nie wypada nie zapytać czy posiadacie jakieś informacje na temat krwawnika? http://pl.wikipedia.org/wiki/Krwawnik_pospolity . mojego legwana silniej ciągnęło do jego liści niż do liści mleczu.
Swego czasu mojego legwana ciągnęło do pospolitej na naszych łąkach rośliny, której nie ma w tym spisie, a i nie mawiało się o niej. Przy okazji tego tematu nie wypada nie zapytać czy posiadacie jakieś informacje na temat krwawnika? http://pl.wikipedia.org/wiki/Krwawnik_pospolity . mojego legwana silniej ciągnęło do jego liści niż do liści mleczu.