Artykuł w kategoriach: Artykuły, Drzewołazy – Artykuły, Płazy – Artykuły

Terrarium dla drzewołazowatych


Oceń 1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek [4]
Loading...

Terrarium dla drzewołazowatych (Dendrobatidae)

Spotkałem osoby które hodują drzewołazy w akwarium na żwirku wśród sztucznych roślin, w większości przypadków taka hodowla nastawiona jest  przede wszystkim na zysk.

Na szczęście większość pasjonatów których znam stara się odwzorować jak najstaranniej warunki jakie panują w naturalnym środowisku drzewołazów. I tak mamy okazję zobaczyć wykonane przez nich dzieła wyglądające jak „żywcem” wykrojone kawałki lasu tropikalnego i przeniesione do terrarium.  W takim terrarium drzewołazy są uzupełnieniem całości.

Myślę, że to właśnie taki obraz przysparza temu hobby coraz liczniejsze grono zainteresowanych.

Nie bez znaczenia jest tu rozmiar terrarium, i tak w przypadku gatunków z rodzaju Dendrobates i Phyllobates przyjęło się, że dla pary tych zwierząt wymagane minimalne rozmiary  terrarium to 50x50x50cm, oczywiście im większe tym lepsze.

Na przestrzeni lat te rozmiary uległy upłynnieniu, co w mojej ocenie powoduje, że zwierzęta upychane są w coraz mniejszych terrariach. Nie ma problemu gdy żabki z rodzaju Oophaga bądź Ranitomeya trzymane są w zbiorniku np. 35x30x40 cm, ale w przypadku Dendrobates leucomelas czy Dendrobates tinctorius to moim zdaniem za mało.

Z własnego doświadczenia mogę dodać, że wysokość terrarium ma również znaczenie nie tylko dlatego że im wyżej tym więcej poziomów dla tych terytorialnych żabek. Czytając to niektórzy powiedzą, że przecież część z dendrobatesów prowadzi naziemny tryb życia i nie trzeba im wysokiego terrarium. Tak zgadza się, ale również jest to istotne ze względu na rośliny które się rozrastają np. Neoregelie. Również w aranżacji wygodniejsze jest terrarium o orientacji pionowej.

Wentylacja

Wentylacja w terrarium ma również duże znaczenie w przypadku drzewołazów, ponieważ nadmierna cyrkulacja powietrza osusza je przez co spada wilgotność. Wielu osobom przeszkadzają zaparowane szyby, ale świadczy to o wysokiej wilgotności, która jest konieczna. W przypadku wyboru terrariów firm oferujących zbiorniki z pokrywą z siatki, proponuję ¾ tej powierzchni zasłonić. Można użyć do tego pleksi lub szkła, zapobiegnie to nadmiernemu wysuszaniu terrarium.

Osobom którym wizja chodzącej po mieszkaniu muszki owocówki wydaje się czymś przerażającym proponuję zastosować jako wentylacje siatkę o wielkości przekroju oczek poniżej 1mm. Gdy mamy już terrarium z wentylacja z blachy perforowanej możemy również na nią nakleić siatkę.

Temperatura

W przypadku większości drzewołazów wymagany przedział temperatury w trakcie dnia to 24-28°C przy nocnym spadku rzędu 2-4°C. Przy czym długotrwałe spadki temperatury (poza nielicznymi wyjątkami) poniżej 20°C są niebezpieczne dla tych żabek.

W naszych domach temperatura jest z reguły wyższa niż te 20°C, ale nikt tak na dobrą sprawę nie mierzy jej przez cała dobę. Największe zagrożenie nie niesie za sobą okres zimowy tylko pory przejściowe gdy nie ogrzewamy mieszkań – wiosna i jesień gdzie temperatury są różne i nawet w maju zdarzają się przymrozki, nie wspominając już o sytuacjach losowych, takich jak awaria ogrzewania, czy zwykłym ludzkim niedopatrzeniu np. ktoś nie zamknie okna itp.

Dlatego dla bezpieczeństwa naszych podopiecznych za rzecz nieodzowną uważam kabel grzejny zainstalowany w podłożu podłączony do termoregulatora albo w przypadku cieków wodnych grzałka, również z termoregulatorem. W tym przypadku nie ma się co obawiać kosztów ogrzewania ponieważ taki kabel zadziała tylko w przypadku spadku temperatury.

Oświetlenie

Rozpocznę od najbardziej kontrowersyjnego tematu w tym dziale, a mianowicie oświetlenia emitującego promienie ultra fioletowe. Kilkukrotnie już wspominałem, że na przestrzeni ostatnich lat wiele się zmieniło, przede wszystkim wzrosła liczba badań, a także obserwacji poczynionych w hodowli, przedkłada się to na poszerzenie wiedzy na temat drzewołazów.

Zdania na temat konieczności użycia UV w terrariach z drzewołazami są podzielone, ale jak to zwykle często bywa prawda leży po środku. Dostępne badania dowodzą, że naturalnym zachowaniem drzewołazów jest unikanie ekspozycji na promienie słoneczne. Faktem jest też, że pod wpływem promieni UV dochodzi do syntezy witaminy D3 odpowiedzialnej nie tylko za transport wapnia z jelit do krwioobiegu, ale również za inne złożone procesy zachodzące w organizmie. Witamina ta jak już wspomniałem może być nabywana na drodze syntezy pod wpływem promieni UV-B lub przez odpowiednią suplementację (więcej o tym zagadnieniu w dziale Dieta i suplementacja).

Na chwilę obecną brak jednoznacznych wyników badań potwierdzających konieczność stosowania UV w przypadku drzewołazów, ale kierując się przede wszystkim dobrem naszych podopiecznych nie zaszkodzi krótkotrwałe naświetlanie promieniami UV. Dlatego nie ma sensu instalować źródeł UV w terrarium, które z reguły są drogie i w zależności od producenta wymagają wymiany co 6-12 m-cy.

Z tym problemem borykały się ogrody zoologiczne, aby uniknąć konieczności ciągłego stosowania oświetlenia UV zaczęto stosować krótkotrwałe naświetlanie przez około 20 minut raz w miesiącu źródłami emitującymi UV o większej mocy (dostępne u nas Vitalux 300W lub SUNLUX 160W zachowują swoje właściwości na lata). Tę metodę opracowali Douglas Sherriff i Edwin Blake z Chester Zoo w Wielkiej Brytanii. Na podstawie ich obserwacji stwierdzono, że ten czasookres jest wystarczający, a dłuższa ekspozycja może prowadzić do przebarwień skóry. Stało się tak podczas naświetlania R. reticulata przez 45 minut, na szczęście na przestrzeni dwóch tygodni zmiany ustąpiły, a te same osobniku później rozmnożono z powodzeniem.

Kiedyś natknąłem się na relację jednego z zagranicznych hodowców, który opisywał stosowanie UV i przytaczał jego zbawienny wpływ na zmianę kolorów u starego jego zdaniem Oophaga pumilio, który z brązowego stał się z powrotem zielony oraz grupy Epipedobates tricolor (chodziło najprawdopodobniej o Epipedobates anthony) z których wydzielił dwie grupy. W grupie naświetlanej UV po krótkim czasie doszło do uwydatnienia czerwonego pigmentu, czyli również rozjaśnienia. Wydało mi się to interesujące, szczególnie w przypadku O. pumilio ponieważ 6-7 letniego osobnika ciężko nazwać starym z uwagi na fakt, że akurat te płazy żyją około 15 lat. Równie zastanawiająca wydała mi się wcześniejsza zmiana koloru z zielonego na brązowy. W lecie 2011 roku rozpocząłem pewien eksperyment, który trwa do dziś. W jednym z terrariów (wysokości 50cm) na stałe zastosowałem źródło UV mniejszej mocy od Vitalux-a, mieszkający tam czerwony samczyk O. pumilio przez większość czasu świetności tej świetlówki ukrywał się przed jej światłem, a z czasem stał się żółto pomarańczowy. Obecnie zmieniłem światło na zwykłą świetlówkę i nadal będę go obserwował. Chcę również sprawdzić czy w wyniku tego procesu zachował zdolność do rozmnażania i czy wróci do swojego koloru, ale o tym za jakiś czas.

Reasumując z własnego doświadczenia wiem, że te żabki można z powodzeniem hodować i rozmnażać bez światła UV, potwierdzi to również wielu innych hodowców, ale kierując się „zasadą lepiej zapobiegać niż leczyć” dla dobra naszych podopiecznych warto zastosować krótkotrwałe naświetlania. Proponuję źródła światła o których już wspomniałem Vitalux lub SUNLUX, osobiście nie wyciągam zwierząt z terrarium, otwieram tylko przednią szybę i z odległości 1m raz w miesiącu naświetlam przez 15-20 minut żabki. Takie rozwiązanie uważam za mniej stresujące dla żab, poza tym jeżeli stwierdzą, że nie odpowiada im ilość światła zawsze mogą schować się między rośliny. Ktoś pomyśli, że przecież żabki mogą uciec z otwartego terrarium, nie zdarzyło mi się to, poza tym podczas naświetlania obserwujemy czy wszystko przebiega właściwie i kontrolujemy całą sytuację.

Obecnie dostępność różnych źródeł światła jest wprost nieporównywalna do tej sprzed kilku lat, a jego różnorodność przy wyborze dla początkującego terrarysty może być kłopotliwa.

W sklepach zoologicznych, a także marketach budowlanych znajdziemy wiele różnych źródeł światła od świetlówek liniowych (T8 i T5) przez świetlówki PL, kompaktowe, HQL/HCI po oświetlenie LED.

Najłatwiej dostępne i najbardziej ekonomiczne są świetlówki T8 także barwa światła jaką emitują sprostała wymaganiom rynku, jednocześnie nie emitują dużo ciepła. Polecam te o temperaturze barwowej 5500-6500K jest to optymalna temperatura barwowa dla procesu fotosyntezy i jednocześnie najbardziej zbliżona do światła dziennego. W chwili obecnej bez problemu można kupić (w zależności od potrzeb) gotowe zestawy ze statecznikiem elektronicznym, oprawkami i odbłyśnikami.

Przy wysokich terrariach dobrze się sprawdza oświetlenie metahalogenowe HQL, a obecnie coraz bardziej dostępne jest oświetlenie metahalogenowe HCI o mniejszej mocy 35/70W.

Tło w terrarium i jego budowa

Internet to źródło inspiracji, ale aby wykreować piękne i naturalnie wyglądające terrarium ich twórcy włożyli wiele wysiłku i zaangażowania w swoje projekty. To nic specjalnie trudnego, ale takiego efektu nie można osiągnąć półśrodkami. Dlatego budowa tła musi być przemyślana, tak aby efekt końcowy był satysfakcjonujący dla twórcy i wzbudzał takie same emocje jak te inne terraria w sieci.

Istnieje wiele możliwości aby w Twoim mieszkaniu pojawił się kawałek tropikalnej dżungli, ten Twój własny wykreowany przez Ciebie.

Zacznę od najprostszego wariantu dla osób, które nie czują się na siłach aby podjąć się samemu tego przedsięwzięcia. Tutaj szeroką ofertę przygotowały firmy produkujące i sprzedające tła strukturalne. Gdy zdecydujesz się na takie rozwiązanie pamiętaj, że nie każde tło do terrarium nadaje się do terrarium tropikalnego. Najlepszym rozwiązaniem będą tu tła przeznaczone typowo do akwarium.

Po zakupie gotowe tło wklejamy na tylna ścianę terrarium w taki sposób aby nie było szpar w które mogłyby wejść żabki. Ewentualne szpary maskujemy wciskając mech z torfem. Gdy tło  jest już w vivarium/terrarium należy skomponować je z korzeniami wstawiając je tak aby tworzyły jednolitą całość, a następnie obsadzić roślinami.

Dla tych co lubią wyzwania i nie boją się poeksperymentować, a ograniczeniem jest tylko ich wyobraźnia i umiejętności po kolei przedstawię różne materiały, które możecie wykorzystać do budowy takiego tła i pokrótce je omówię.

Materiały

Poniżej omówię materiały oraz ich wady i zalety.

Prasowany korek i kora z dębu korkowego Quercus suber

Łatwy w obróbce ciekawie wygląda, ale w wilgotnych terrariach bardzo szybko ulega rozpadowi.

Xaxim

Xaxim wytwarzany z drzewiastych paproci Dicksonia, obecnie paprocie zostały objęte międzynarodową ochroną i ich obrót podlega reglamentacji. Świetne właściwości wodne i bakteriostatyczne, idealny dla paproci, bromelii i innych epifitów, ale z czasem ulega procesowi kompostowania. Zachwalany jako źródło zarodników wielu roślin egzotycznych, w rzeczywistości bez właściwego nawadniana nie uzyskamy tego efektu. Porasta mchami i innymi roślinami, ale z czasem w dużej wilgotności się rozpada.

Tree Fern Substitute, EpiWeb

Syntetyczne odpowiedniki Tree Fern czyli xaximu takie jak Tree Fern Substitute albo EpiWeb. To naturalnie wyglądające syntetyczne tworzywo które można kształtować w wybrany przez siebie sposób tworząc przeróżne kształty na zasadzie zawijania i wykręcania. Idealny dla roślin takich jak bromelie, storczyki i inne epifity, obojętny dla środowiska łatwy w obróbce i trwały, ale niestety pewne trudności nastręcza odpowiednie nawodnienie, tak aby bez problemu porastał roślinami. Rozwiązaniem może być po etapie montaży wtarcie torfu we włókninę wymieszanego dodatkowo z rozdrobnionymi mchami.

Kora z drzew liściastych

Mam na myśli korę naszych rodzimych drzew takich jak np. dąb, akacja (chodzi o korę z powalonych drzew albo takich które obumarły), bez problemu do dostania po kontakcie z nadleśnictwem albo tartakiem. Ładnie się komponuje i jest trwalsza od korka i xaximu.

Korzenie i liany

Dostępne w większości sklepów zoologicznych. Jako element tła, albo kompozycja z nim, tworzą ciekawy naturalnie wyglądający efekt wizualny. Łatwe do obsadzenia roślinami. Korzenie bardzo trwałe, niestety w wilgotnych terrariach z czasem liany również się rozpadają. Rozwiązaniem są liany syntetyczne wykonane z włókniny albo z odpowiednio spreparowanych kawałków liny z naturalnych włókien.

Liny

Skręcane liny pokryte silikonem lub żywicą, a następnie torfem kokosowym zastąpią nam liany i plątaniny winorośli dając ciekawy naturalistyczny wygląd.

Pianka montażowa

Wiele terrariów powstaje właśnie z jej użyciem, nie jestem zwolennikiem tej metody z uwagi na to, że pianka ma tendencje do obkurczania i z czasem pojawiają się niedociągnięcia które szpecą. Osobiście używam pianki jako kleju i spoiwa do styropianu.

Styropian

Główny budulec tła w terrarium po przyklejeniu pianką montażową formujemy dowolne kształty, od skał po korzenie i konary. Łatwy w obróbce nożem tapicerskim, a nawet widelcem czy palcami. Nie polecam opalania chociaż go wygładza, może zakończyć się zawrotami głowy. Minus to podczas takiego formowania styropianu powstaje śnieg z kulek co może poirytować domowników, rozwiązaniem jest odkurzacz i duuuży worek J.

Silikon

Czarny lub brązowy, możemy nim pokryć całe tło, posypując go torfem kokosowym lub piaskiem, minus –  często z czasem zostaje sam sylikon.

Farba akrylowa

Farba akrylowa czarna lub brązowa zamaskuje prześwity, jako pierwsza warstwa na „gołe” tło.

Zaprawa klejowa

Dowolna dostępna w markecie, jeżeli zdecydujemy się na jej użycie musimy pamiętać aby dać odpowiednia warstwę tak aby później nie spkała, kolor zapewnią odpowiednie pigmenty. Minusem jest waga terrarium z takim tłem.

Fuga (zaprawa fugowa)

Odpowiednio rozcieńczoną można pokryć już uformowany styropian tak aby nie odstawały kuleczki, z reguły należy to zrobić dwukrotnie.

Żywica epoksydowa

Uformowane już tło (pokryte zaprawą, fugą, farbą akrylową albo nie) pokrywamy żywicą, a następnie zanim wyschnie posypujemy drobnym kwarcowym piaskiem i tak uzyskujemy piękny efekt piaskowca. Zamiast piasku możemy posypać torfem kokosowym i efekt jest również atrakcyjny. Do żywicy możemy dodać zaprawę fugową (odcienie brązu, zieleni, szarości) i wtedy ją nakładać posypując jeszcze piaskiem albo torfem w zależności od tego jaki efekt chcemy uzyskać.

Torf kokosowy, piasek kwarcowy

Wykorzystywany jest jako główne pokrycie tła (daje efekt naturalności: piaskowca, konaru, zbocza skalnego itp.), każdy z nich musi być suchy, najlepiej wyprażyć go w piekarniku.

Budowa tła

Przystępując do budowy tła musimy przygotować ścianę/ny na których je umieścimy tak aby tło dobrze się trzymało. Możemy użyć do tego plastikowej siatki i przykleić ją sylikonem do szkła, albo zrobić takie jakby guziki ze szklanych kwadracików przyklejając za pomocą sylikonu większy na mniejszy. To sprawi, że nasze tło będzie na swoim miejscu przez cały czas. W takim przypadku świetnie jako spoiwo/klej sprawdza się właśnie pianka montażowa. Nią możemy przykleić materiały, które wcześniej omówiłem. Wiele osób narzeka, że tła z samej pianki pękają, dlatego polecam użycie jako głównego budulca styropianu, a pianki jako kleju. Styropian przyklejamy do ścianek za pomocą pianki montażowej pamiętając, że podczas stygnięcia pianka kilkakrotnie zwiększa swoja objętość. Gdy pianka wyschnie za pomocą ostrego noża formujemy styropian i piankę według własnego wyobrażenia.

Styropian w naszym tle tak jak to już wcześniej opisywałem możemy pokryć:

  1. silikonem a następnie torfem kokosowym
  2. lub żywicą epoksydową wymieszaną z fugą i posypać torfem lub piaskiem,
  3. albo zaprawą klejową na którą nanosimy żywicę epoksydową, a następnie posypujemy piaskiem lub torfem, również możemy pozostawić samą zaprawę, ale po wyschnięciu przybiera szary kolor więc polecam ja zabarwić fugą w zielonym lub brązowym kolorze.

Ja osobiście stosuję żywice epoksydową, jej nakładanie jest czasochłonne ale efekt końcowy wart jest tego czasu.

Oczywiste jest też, że jeżeli chcemy, aby w naszym terrarium był wodospad lub fogger musimy pomyśleć o tym zanim przystąpimy do budowy tła. Dobrym rozwiązaniem na wprowadzenie różnych przewodów do terrarium jest zainstalowanie w jednym z rogów rurki PCV 5cm przed rozpoczęciem budowy tła. Również za pomocą tej rury możemy odprowadzić nadmiar wody.

Ciek wodny

Decydując się na ciek wodny/wodospad należy go uwzględnić już na etapie planowania i budowy tła w terrarium. Potrzebna będzie pompka która tłoczy wodę, dlatego polecam coraz tańsze filtry kubełkowe. W przypadku awarii ingerencja ogranicza się do samego filtra i nie trzeba rozkopywać podłoża w terrarium.

W przeciwieństwie do zraszania gdzie jest potrzebna woda z filtra odwróconej osmozy, albo destylowana (unikniemy białego osadu na roślinach i zapchania dysz) w terrarium możemy zastosować już odpowiednio spreparowaną wodę z kranu (odstaną wodę mieszamy z wodą z filtra ro). Jest dużo terrariów w których ciek wodny kończy się zbiornikiem z wodą i tutaj również kontrowersyjnym tematem jest wysokość słupa wody takiego oczka wodnego. Jest sporo osób które twierdzą że drzewołazy nie potrafią pływać i od razu się utopią. W moim terrarium miałem ciek wodny zakończony „bajorkiem o głębokości 30cm” widziałem terraria gdzie wysokość słupa wody przekraczała 50cm i żadna żaba się nie utopiła. Przy tym zagadnieniu najważniejsze są dwie rzeczy: wielkość terrarium i łagodna linia brzegowa. Łagodna linia brzegowa zapewni możliwość bezpiecznego wyjścia z wody żabce która do niej wpadnie. Nie zaszkodzą również wystające z wody korzenie, a na pewno ułatwią wyjście z wody. W małym terrarium gdzie nie ma za wiele miejsca, nie ma sensu połowy podstawy zajmować wodą ponieważ znacznie to ogranicza przestrzeń życiową żabek. Jeżeli zamierzamy pozostawić opiekę nad skrzekiem i kijankami rodzicom wystarczy zapewnić kilka zbiorniczków z wodą w terrarium.

Podłoże

Odpowiednie przygotowanie podłoża w terrarium w znacznym stopniu wpływa na utrzymanie wilgotności w terrarium, wzrost roślin oraz minimalizuje czynniki chorobotwórcze. Opisany sposób jest uniwersalny dla różnych rozmiarów terrariów i nie wyklucza zastosowania w terrarium cieku wodnego.

  1. Drenaż – najniższa warstwa w terrarium 3-5 cm wysokości to w niej gromadzi się nadmiar wody, a także zapewnia jej obieg oraz cyrkulacje powietrza. Gdy instalujemy kabel grzejny czy grzałkę wewnątrz to pod nią/w niej go właśnie układamy. Drenaż nie tylko gromadzi nadmiar wody z warstwy wierzchniej zapobiegając tworzeniu bagna, gniciu systemu korzeniowego roślin i wyginięciu całej pożytecznej fauny żyjącej w podłożu, ale również stabilizuje wilgotność i temperaturę w terrarium. Układając tę warstwę w terrarium należy się zatroszczyć o możliwość odprowadzenia nadmiaru wody. Można to zrobić na dwa sposoby: wiercąc otwór odprowadzający wodę, albo wstawić rurkę w rogu terrarium którą będzie można ją odprowadzić. Należy o tym pomyśleć wcześniej, już na etapie planowania terrarium, wspominałem o tych rozwiązaniach podczas omawiania budowy tła w terrarium.Najlepszym i sprawdzonym rozwiązaniem jest zastosowanie jako drenażu keramzytu, stosowany na szeroką skalę w różnych dziedzinach znalazł zastosowanie również w ogrodnictwie, akwarystyce jako medium filtracyjne, a także w terrarystyce. Jest to idealny materiał: lekki, porowaty, obojętny chemicznie, odporny na działanie pleśni i grzybów. Ogólnie dostępny i łatwy w użyciu, przed włożeniem do terrarium wystarczy go dokładnie wypłukać.
  2. Warstwa rozdzielająca – głównym zadaniem tej warstwy jest zapewnienie przepuszczalności wody z jednoczesnym zatrzymaniem głównej warstwy podłoża aby nie spłynęła między keramzyt. Można to zrealizować na wiele sposobów ale najprostszym i najlepszym rozwiązaniem jest również ogólnodostępny materiał, a dokładnie czarna (jest bardziej estetyczna od białej) agrowłóknina stosowana w ogrodnictwie.
  3. Podłoże właściwe – polecam użyć torfu kwaśnego dostępnego w marketach, torf zawiera zarodniki mchów i paproci. Z własnego doświadczenia zauważyłem, że sam torf z czasem się zbija i jego „zagęszczenie” źle wpływa na system korzeniowy roślin, a także na cały ekosystem w terrarium.Aby wydłużyć żywotność podłoża w terrarium (nawet 10lat) warto go wzbogacić w mieszankę: torfu kwaśnego; mchu sphagnum (tego prasowanego – jest bezpieczny); rozdrobnionego węgla drzewnego (po wypłukaniu z miału); kory dla storczyków (bez nawozów i innych dodatków takich jak perlit); liści dębu, buku, orzecha włoskiego.Do przygotowania tej mieszanki na 1/3 części torfu należy dodać pół na pół węgiel z korą, uzupełnić mchem oraz rozdrobnionymi liśćmi.Taka mieszanka ma luźną strukturę, jest bogata w związki odżywcze dla roślin i stanowi idealne miejsce dla rozwoju mikrofauny, która jest niedocenionym sprzymierzeńcem hodowcy i samych żab. Dlatego polecam do tak przygotowanego podłoża wpuścić skoczogonki i stonogi tropikalne (białe lub brązowe albo obydwie formy). Organizmy te pełnią bardzo ważną rolę sanitarną rozkładając martwą materię organiczną, dzięki czemu w naszym terrarium powstanie namiastka prawdziwego ekosystemu. W naturze skoczogonki, roztocza i inne mikrostawonogi to „kluczowe ogniwo w obiegu materii i procesach dekompozycji”.Jak widać nie jest to tylko karmówka, a w terrarium rozmnażając się zapewni naszym podopiecznym dodatkowe źródło pokarmu.

Wilgotność

Drzewołazy wymagają dużej wilgotności, która jest kluczowym czynników wpływających na powodzenie w hodowli. W miejscu ich występowania wilgotność powietrza waha się pomiędzy 100% a 80% w terrarium to one są najlepszym wilgotnościomierzem. Przy wysokiej wilgotności żaby chętnie wędrują po terrarium w poszukiwaniu pokarmu, są aktywne i łatwiej przystępują do godów, gdy wilgotność jest za niska żabki chowają się i są mniej aktywne.

Zraszanie

Decydując się na terrarium tropikalne musimy sobie zdawać sprawę z konieczności zachowania w nim odpowiedniej wilgotności ze względu na rosnące w nim rośliny i przede wszystkim potrzeby hodowanych zwierząt. Najprostszym rozwiązaniem jest zraszacz ręczny, ale na dłuższą metę ten sposób może okazać się niewystarczający, a przede wszystkim kłopotliwy. Dla osób, które nie mają czasu z różnych względów, a chcą zapewnić jak najlepsze warunki swoim podopiecznym, również dla wygody polecamy system zraszania.  W oparciu o własne doświadczenia i wielu kolegów postaram się przedstawić wszelkie możliwe opcje wykonania tegoż systemu, bazując na różnych dostępnych materiałach, również w zależności od ceny. Zaczynając od samoróbek kończąc na sprzęcie profesjonalnym, daję Wam możliwość wybrania najlepszej dla siebie opcji.

Na początku skupimy się na dyszach ze względu na ich różnorodność, cenę i jakość. Zaczniemy od tzw. samoróbek, które w zależności od wyobraźni konstruktora (czyli Was) mogą przyjąć różną formę. Postaram się przedstawić kilka opcji, które pomogą Wam w budowie własnych dysz.

Można użyć do tego celu dysz zdemontowanych ze spryskiwaczy ręcznych, do kupienia w marketach budowlanych. Ceny takich spryskiwaczy rozpoczynają się od 3zł, można też zastosować gotowe dysze np. Gardeny, również dostępne w wyspecjalizowanych sklepach ogrodniczych. Do połączeń można użyć gardenowskich akcesoriów lub  szybkozłączek stosowanych w hydraulice lub w systemach odwróconej osmozy. Tak wykonane dysze łączymy wężykami: gardenowskimi, ciśnieniowymi czy też tymi stosowanymi  w systemach odwróconej osmozy.

Wszyscy dążymy do tego aby dysze były jak najbardziej funkcjonalne podczas montażu i użytkowania. Dlatego też wielu z nas doszło do wniosku, że dla tego efektu warto kupić dysze profesjonalne i tu oferta na rynku jest zróżnicowana pod względem ceny, wyglądu i dostępności, a przede wszystkim jakości. Podobnie jest z gustami i opiniami użytkowników, bo każdy wybiera to co mu najbardziej odpowiada.

Pompa do systemu zraszania

Opryskiwacz ciśnieniowy

Mało popularny sposób to wykorzystanie do tego celu opryskiwacza ciśnieniowego. Poznałem ten sposób na zagranicznych stronach o tej tematyce, zastosował go mój kolega – działało, tylko na dłuższą metę było kłopotliwe ze względu na ciągła potrzebę dopompowywanie powietrza aby utrzymać ciśnienie. Uwaga !!! Nie może to być opryskiwacz który wcześniej był używany do oprysków środkami chemicznymi, miało by to katastrofalne skutki.

Opryskiwacz  ciśnieniowy działa pod wpływem wtłoczonego do środka powietrza, po wciśnięciu klamki na uchwycie. Potrzebny będzie również elektrozawór, który o wyznaczonym czasie uruchomi system zraszania.

Niektórzy stosowali w swoich systemach zraszania pompki od spryskiwaczy samochodowych: W tym przypadku potrzebne będą również przejściówki, a także zasilacz/adapter zmieniający napięcie z 230V na 12V. Wadą tych pomp jest to że się szybko grzeją.

Pompka ciśnieniowa

Kolejny wariant to wykorzystanie pompki ciśnieniowej (od ekspresu do kawy np. popularna tzw ‚Ulka’), które do dziś wiele sklepów sprzedaje w zastawach profesjonalnych systemów zraszania. W obydwu przypadkach potrzebna nam będzie redukcja z szybkozłączką prostą do wężyka 6 mm. Pompki te w zależności od modelu mają różną moc i parametry. Większość z nich nie może pracować bez przerwy, najczęściej jest tak, 1-2 minuty pracy i tyle samo muszą mieć przerwy. Zdarzają się modele pompek, które mogą pracować do 5 minut, ale dłuższe działanie niż zalecane we wszystkich tych modelach może doprowadzić do tego, że pompka ulegnie spaleniu. Można temu zapobiec wstawiając specjalny układ, który zabezpieczy pompkę przed spaleniem. Minus tych pompek to dosyć głośna praca, rozwiązaniem będzie zastosowanie gumki amortyzującej, albo gąbki.

Zanim omówię ostatni wariant musicie zdać sobie sprawę, że w myśl zasady „potrzeba jest matką wynalazku” większość akcesoriów stosowanych w systemach zraszania ma swój początek w technologii filtrów wodnych, a dokładnie systemu odwróconej osmozy i pokrewnych. Tak samo jest w przypadku profesjonalnych pomp do systemów zraszania.

Pompy te są cichsze od tych do ekspresu, są wydajniejsze (w zależności od modelu mogą pracować nawet z 100 dyszami) i przystosowane właśnie do systemów zraszania, nie potrzebują ciśnienia bo same je wytwarzają, mogą pracować bez przerwy, a nawet na sucho. Ich cena nie jest niska, ale za to zastosowano w nich szereg udogodnień, które użytkownik na pewno doceni.

Pozostaje jeszcze kwestia sterowania naszym systemem zraszania i tutaj również mamy kilka rozwiązań w zależności od tego jakie mamy oczekiwania. Jeżeli chcemy aby w naszym terrarium włączało się zraszanie kilka razy dziennie (24/7) na 1 minutę możemy zastosować najprostszy elektroniczny programator czasowy o czasie przełączenia 1 min. Niestety przedział minutowy w przypadku większości terrariów jest za długi. Taki sterownik musi mieć program sekundowy/pulsowy o najkrótszym czasie przełączenia 1 sekunda.

Zamgławianie

Zamgławianie nie jest tak istotne jak zraszanie, ale i tu interesuje nas przede wszystkim możliwość regulacji wilgotności w terrarium, a także niesamowity efekt wizualny jaki daje to urządzenie. Aby uzyskać efekt osnutego mglą kawałka dżungli potrzeba użyć foggera. To proste stwierdzenie, ale warto wziąć pod uwagę kilka istotnych rzeczy. Dostępne na rynku wewnętrzne generatory mgły oferowane przez  firmy terrarystyczne nie różnią się praktycznie niczym od oferowanych w pewnym serwisie aukcyjnym foggera, generatora mgły i tak samo są awaryjne. Użyty w małym terrarium podnosi temperaturę wody dodatkowo stwarza zagrożenie dla mieszkających w terrarium żab przy niewielkim zamgławianiu. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest niewiele droższy od foggera, ale za to bardziej wydajny i mniej awaryjny nawilżacz powietrza dostępny w marketach budowlanych, a także w specjalistycznych sklepach terrarystycznych (odpowiednio przystosowany do wykorzystania w terrarium). Dostępne są nawet modele z czujnikami wilgotności, ale nie nadają się ponieważ są elektroniczne, nawilżacz musi być mechaniczny. Chodzi o to, że w przypadku braku prądu urządzenie z włącznikiem elektronicznym nie włączy się powtórnie w przeciwieństwie do mechanicznego, którego pokrętło zostawiamy na pozycji „ON”. Takim nawilżaczem można sterować za pomocą programatora czasowego czy też regulatora wilgotności. Osobiście stosowałem nawilżacze powietrza, końcówkę która rozprowadzała „mgłę” zdemontowałem i w jej miejsce umieściłem rurkę giętka do kanalizacji, albo do pralki (wszystko zależy od średnicy otworu z którego wylatuje „mgła”), którą poprowadziłem do terrarium i wylot jej umieściłem w połowie wysokości w tle/ściance zasłaniając go siatką zabezpieczającą. Ja stosowałem rury giętkie o przekroju 50 mm, wąż do pralki itp. Dokonane przeróbki przystosują jedynie urządzenie do nawilżania terrarium, a w przypadku usterki bez problemu możemy oddać je do serwisu. Nadmieniam, że na chwile obecną nie miałem żadnej usterki w nawilżaczach zewnętrznym. To urządzenie już po chwili działania wypełnia terrarium kłębami mgły podnosząc wilgotność, ale też dając uczucie tajemniczości pierwotnej przyrody. Kolejny plus dla tego urządzenia to możliwość wykorzystania go do nawilżenia/zamgławiania kilku terrariów. W tym przypadku konieczne jest zrobienie przejściówki, która będzie jednocześnie rozgałęźnikiem. Musimy też pamiętać aby nie stłumić możliwości urządzenia zbyt cienkimi przewodami. Tak jak już wcześniej mówiłem potrzebne rzeczy znajdziemy w marketach budowlanych.

Kończąc pozostawiam Wam decyzję który wariant wybierzecie. Na podstawie własnych doświadczeń mogę tylko doradzić, abyście rozważyli wszystkie za i przeciw. Rozejrzyjcie się w necie i po sklepach zanim podejmiecie ostateczna decyzję. Czasem lepiej jest poczekać i mieć to co chcesz, niż mieć już, ale nie do końca to czego oczekiwałeś.

Roślinność

Żywe rośliny to nieodzowny element wystroju terrariów tropikalnych, poza wyglądem zapewniają odpowiednią wilgotność, azyl dla żab szukających schronienia, miejsce złożenia skrzeku, i rozwoju dla kijanek. Pokrótce tylko omówię i wymienię niektóre rośliny które są wykorzystywane w terrariach z drzewołazami.

Bromeliowate (Bromeliaceae)

Bromeliowate to różnorodna i bardzo liczna rodzina roślin, główne miejsce ich występowania to strefa tropikalna obydwu Ameryk. Wiele z nich, które rosną na drzewach (epifity) i skałach (epility), ma zredukowane korzenie. To jedne z najbardziej popularnych roślin spotykanych w terrariach z drzewołazami. W terrariach, a także w naturze poza aspektami wizualnymi pełnią też funkcjonalną rolę, dla wielu gatunków drzewołazów cały cykl życiowy zaczyna się i kończy w rozetach ich liści. Ich specyficzna budowa u nasady liści tworzy małe zbiorniki co pozwala na gromadzenie wody i pobieranie jej przez ułożone tak liście, które jednocześnie dają schronienie dorosłym żabom i miejsce rozwoju kijankom. Wiele z nich ma barwne liście kwiatostanowe, sam kwiatostan to grupa małych kwiatków przeróżnych kolorów. Na ogół po przekwitnięciu rośliny zamierają tworząc odrosty. Obsadzamy nimi boki ścianek, korzenie i inne elementy wystroju, rośliny te bardzo dobrze rosną w wysokiej wilgotności, ale nie powinny rosnąć w mokrym podłożu bo doprowadzi to do ich gnicia. Na naszym rynku najłatwiejsze do dostania są Guzmanie, Aachmea, Vriesea, Crytanthus trudniej o Neoregelie, choć coraz częściej pojawiają się w sprzedaży. Istnieje wiele odmian i form barwnych, coraz częściej pojawiają się też różne hybrydy i ciężko tu o klasyfikację.

Obrazkowate (Araceae)

Obrazkowate to wielka rodzina roślin występująca głównie na obszarach tropikalnych i subtropikalnych (nieliczne gatunki występują w umiarkowanej strefie), zróżnicowana pod względem rozmiarów i kształtów. Liczne gatunki w tropikach tworzą liany, są epifitami, a zdarzają się rośliny wodne. O bogactwie form świadczy wygląd liści, mogą być rozmieszczone dwurzędowo albo naprzemiennie, od prostych i całobrzegich po pierzastowrębne lub pierzaste, zdarzają się gatunki z otworami w blaszkach liściowych (Monstera obliqua). W zależności od formy występują u nich liczne korzenie przybyszowe, u form wspinających jako korzenie czepne, u epifitów jako połączenia z ziemią, a czasem jako korzenie powietrzne. Równie atrakcyjne są kwiatostany tych roślin, składają się z drobnych, niepozornych kwiatów, osadzonych na osi i tworzących tzw. kolbę, otoczoną dużą liściową podsadką, czyli pochwą. Pochwa ta jest często barwna i spełnia rolę powabni. W terrarium stanowią doskonałe uzupełnienie, a ich szerokie płaskie liście zwiększają powierzchnię życiową dorosłych żab, są ich azylem, a także miejscem składania skrzeku. Poniżej łacińskie nazwy niektórych ciekawych roślin z rodziny obrazkowatych spotykanych w terrariach: Monstera obliqua, Monstera dubia Monstera siltepecana; Alocasia Amazonia, Alocasia cuprea ; Anthurium scandens, Anthurium bakeri; Philodendron laciniatum, Philodedron mayoi, Philodendron ornatum, Philodendron oxycardium; Epipremnum aureum, Epipremnum pinnatum, Syngonium wendlandii; Rhaphidophora hayi, Anubias barteri, Anubias gracilis; Pistia stratiotes (do części wodnej).

Paprocie (Pteridopsida)

Paprocie to klasa bardzo zróżnicowanych roślin, wiele z drzewiastych form osiąga nawet kilkanaście metrów, a najmniejsze mają po kilka centymetrów wysokości. Łodygi paproci zależnie od rodzaju mają różną formę, prosto wzniesioną, płożącą się lub w postaci kłącza, ukrytą w ziemi. Najwięcej z nich występuje w strefach tropikalnych i subtropikalnych. Paprocie bardzo dobrze rosną również w zacienionych miejscach, ziemia powinna być stale wilgotna, ale nie powinna stać w niej woda. Idealnie nadają się  do tropikalnych terrariów oto nazwy niektórych z nich: Hemionitis arifolia, Hemionitis palmata, Adiantum raddianum, Adiantum hispidulum, Asplenium nidum, Davalia mariesi, Nephrolepis marisa, Nephrolepis cordifolia, Nephrolepis exaltata, Phlebodium aureum, Pteris cretica.

Morwowate (Moraceae)

Morwowate – nas interesują przede wszystkim drobnolistne pnącza z rodziny figowców. Wymagają jasnego stanowiska oraz dużej wilgotności powietrza, przy niedostatecznej ilości światła zrzucają liście. Długo przystosowują się do nowego miejsca, rozgałęzianiu sprzyja przycinanie wierzchołków pędów. Rozmnażamy je z sadzonek, oraz przez odkłady. Od początku w terrarystyce znany był Ficus pumila oraz jego forma z biało nakrapianymi liśćmi variagata. Kolejne to botaniczne perełki: Ficus montana (F. quercifolia),  Ficus sagittata, Ficus punctata (F. panama sp.), Ficus columbia sp.

Winoroślowate – interesuje nas rodzaj Cissus z których większość to szybko rosnące, światłolubne pnącza wspinające się za pomocą wąsów czepnych. W terrarium spotykamy Cissus amazonica oraz Cissus discolor.

Begoniowate (Begoniaceae)

Begoniowate to tropikalne i podzwrotnikowe rośliny, część z nich przystosowana jest do wysokiej wilgotności. Bardzo dobrze prezentują się w terrarium dodając mu kolorów. Wymagają dużej wilgotności, ale nie lubią ciągle mokrych liści i stojącej wody w podłożu. Najpopularniejsza z terrarystycznych begonii to Begonia schulzei.

Peperomie (Peperomia sp.)

W lasach tropikalnych Ameryki Południowej występuje około 1000 gatunków dziko rosnących peperomii. Część z nich jest epifitami, inne maja płożącą łodygę. Liście tych roślin maja różną barwę, a także kształt. Peperomie mogą magazynować wodę w liściach i łodygach. Wybierając dla nich miejsce należy wybrać stanowisko jasne, nie znoszą nadmiaru wody, która może spowodować gnicie korzeni. Nie należy też dopuścić do przesuszenia bryły korzeniowej. W handlu powszechne są gatunki, które bardziej nadają się na parapety, jednak dostępne są też peperomie idealne do terrarium: Peperomia prostata, Peperomia rotundifolia, Peperomia angulata oraz inne gatunki z Panamy i Kolumbii.

Pokrzywowate (Urticaceae)

Z tej rodziny w terrariach spotkamy: Pilea repens, Pilea glauca, Pilea cadierei, Pilea mollis, Pellionia pulchra.

Storczykowate (Orchidaceae)

Storczykowate to  największa rodzina królestwa roślin, niezwykle różnorodna i oryginalna. Występują we wszystkich strefach klimatycznych, a to sprawiło że musiały się przystosować, stąd taka różnorodność. Ze względu na przystosowanie dzielimy je na trzy grupy:  epifity – żyją na powierzchni drzew, i wykształciły do tego korzenie, które przylegają ściśle do kory drzew oplatając mocno pień czy gałęzie. Wiele gatunków wytworzyło korzenie powietrzne; storczyki naziemne to rozrastające się w podłożu byliny z bulwami korzeniowymi lub kłączami; saprofity – nie posiadają chlorofilu i nie asymilują dwutlenku węgla. Pokarm pobierają z podłoża bogatego w próchnice, wykorzystują do tego grzyby. W terrarium zostały wykorzystane ze względu na barwne i ciekawe liście. Lubią dużą wilgotność, ciepło i umiarkowane światło. Kwiaty storczyków spotykanych w terrariach są bardzo małe i z reguły białe w wielu przypadkach nie są niczym nadzwyczajnym, oto kilka gatunków spotykanych w terrarium: Haraella odorata, Leptotes bicolor, Cirrhopetalum Pulchellum.

Mchy (Bryophyta) i porosty (Lichenes)

Mchy i porosty w wielu terrariach wyrastają samoistnie, ale można zastosować mchy akwarystyczne np. mech jawajski, które również zaaklimatyzują się w terrarium tropikalnym.

Zanim obsadzimy terrarium nowo nabytymi roślinami należy je wcześniej odpowiednio przygotować. Szczególnie dotyczy to roślin z kwiaciarni czy marketów, ponieważ pędzone są na różnych specyfikach, dlatego wymagają dokładnego wypłukania w celu usunięcia szkodliwych substancji. Najlepiej takie rośliny poddać kwarantannie i płukanie powtórzyć kilkukrotnie. Również rośliny z innych terrariów należy odkazić choćby po to aby zapobiec inwazją ślimaków, które są kłopotliwe w terrarium. Do tego celu można zastosować dostępne preparaty akwarystyczne, których oferta jest bogata. Kolejny sposób jest mi znany jeszcze z czasów akwarystyki do tego celu potrzebny będzie nadmanganian potasu w tabletkach do kupienia w aptece. Sporządzamy roztwór w proporcji 1 tabletka na około 4-5l wody. W tak przygotowanym roztworze zanurzamy roślinę na max 10 minut, następnie płuczemy ją pod bieżącą woda. Dla pewności należy tą czynność powtórzyć dwukrotnie na przestrzeni tygodnia.

 

Adam Macierzyński, Vivariumland

Jedno przemyślenie na temat Terrarium dla drzewołazowatych

Dodaj swoje przemyślenie na temat artykułu